Zostały dwa szczeble dozoru

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Ustawa nie zawiera przepisu o utrzymaniu w mocy dotychczasowego rozporządzenia, dlatego do czasu wejścia w życie nowego nie będzie można przeprowadzać egzaminów potwierdzających kwalifikacje dozoru górniczego

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Jedna z ważniejszych zmian, którą wprowadziła ustawa deregulacyjna w zakresie kwalifikacji górniczych, dotyczy struktury dozoru. Nie ma już podziału na dozór niższego, średniego i wyższego szczebla. Mamy po prostu dozór i dozór wyższy.

- Dla osób, które miały stwierdzone kwalifikacje w niższym i średnim dozorze oznacza to, że z mocy prawa będą teraz one wykonywać czynności po prostu w dozorze. Te uprawnienia określa przepis przejściowy ustawy deregulacyjnej. Dla wielu osób może być to mylące, bo nie jest to przepis z ustawy Prawo geologiczne i górnicze. Dyrektorzy okręgowych urzędów górniczych będą stwierdzać teraz kwalifikacje w szeroko pojmowanym dozorze - wyjaśnia Anna Grabowska, główny specjalista w Departamencie Prawnym Wyższego Urzędu Górniczego.

Należy podkreślić, że według nowych przepisów kwalifikacje osób dozoru podlegają stwierdzeniu przez dyrektora OUG tylko w przypadku podziemnych zakładów górniczych.

- W pozostałych przypadkach zajmie się tym sam pracodawca. W oparciu o rozporządzenie lub własne ustalenia, dokona oceny, czy dany pracownik spełnia wymagania dotyczące wykształcenia i praktyki (w ustawie PGG określone jako przygotowanie zawodowe i doświadczenie zawodowe). W ten sposób na pracodawcę przeniesione zostały pewne kompetencje, obowiązki i odpowiedzialność - wyjaśnia Grabowska, której zdaniem te zmiany wpłyną na funkcjonowanie zakładów górniczych.

Na pewno zmianom może ulec organizacja pracy.

- Teraz nie będzie można ustanowić wymogu, że dane zadanie może wykonywać tylko dozór niższego lub średniego szczebla. Ten podział jest już przeszłością. Dyrekcje kopalń będą dzielić zadania, uwzględniając nowy stan prawny - stwierdza przedstawicielka WUG, która zwraca także uwagę na czynnik ekonomiczny. Jej zdaniem w związku ze scaleniem struktury można będzie ujednolicić szkolenia. Nie trzeba będzie ich prowadzić osobno dla niższego i średniego szczebla. Jedno szkolenie to niższe koszta.

Szanse na awanse
WUG był istotnie zaangażowany w tworzenie nowych przepisów. Korzystano z jego doświadczenia i brano pod uwagę jego zdanie w kwestii listy zawodów regulowanych.

- Zmiany w strukturze dozoru i sposobie stwierdzania kwalifikacji były poprzedzone wieloletnimi obserwacjami nadzoru górniczego. Wydaje nam się, że nie wpłyną negatywnie na poziom bezpieczeństwa. Liczymy wręcz, że ulegnie ono poprawie. Odpowiedzialność zostanie przeniesiona w wielu przypadkach na pracodawców i dlatego zanim powierzą komuś daną funkcję, to będą sami chcieli go dokładnie sprawdzić - wyjaśnia Grabowska.

Deregulacja stwarza również szanse na szybsze awanse w górnictwie. Dla przykładu - technik górnik, aspirujący do dozoru wyższego w specjalności górniczej, musiał mieć pięć lat praktyki w dozorze na szczeblu niskim i średnim, teraz ten czas został skrócony do dwóch lat.

Uwagę zwraca generalne ujednolicenie okresów praktyki na poszczególnych szczeblach w ruchu zakładu górniczego, uzależnione od uzyskanego wykształcenia.

- Jeśli chodzi o specjalność geologiczną i mierniczą, to czas nabywania praktyki dla technika geologa czy technika miernika wynosi pięć lat. Wynika to z tego, że stwierdzenie kwalifikacji w tych dziedzinach jest specyficzną ścieżką zawodową - uściśla przedstawicielka WUG.

Można również zwrócić uwagę na rezygnację ze stwierdzania kwalifikacji kierowników działów: mierniczego oraz geologicznego - dla wykonywania czynności kierowników tych działów potrzebne są stwierdzenia kwalifikacji mierniczego górniczego lub geologa górniczego.

Pozytywne reakcje
Deregulacja uszczupliła wykaz osób wykonujących czynności specjalistyczne w ruchu zakładu górniczego. Obecnie na liście znajduje się 10 pozycji. Wśród nich są m.in.: górnik strzałowy, sygnalista szybowy, maszynista maszyn wyciągowych czy rewident urządzeń wyciągowych.

- Z grupy tej zostali m.in. wyłączeni spawacze. Są to ludzie, którzy mają stwierdzone kwalifikacje w odrębnym trybie i na dobrą sprawę sprawdzanie kwalifikacji sprowadzało się do tego, że ktoś jeszcze raz sprawdzał to, co już zostało stwierdzone na podstawie innych przepisów - wyjaśnia Grabowska.

Nadzór górniczy mocno wyczekiwał rozporządzenia ministra środowiska, które umożliwiało stwierdzanie kwalifikacji. Dotyczyło to wszystkich rodzajów górnictwa. Ostatecznie stosowne przepisy pojawiły się w sierpniu. Do tego czasu zarówno dyrektorzy okręgowych urzędów górniczych, jak i prezes Wyższego Urzędu Górniczego, mieli związane ręce w kwestii możliwości przeprowadzania postępowań w sprawie stwierdzania kwalifikacji. Do dyrektorów okręgowych urzędów górniczych miesięcznie wpływa kilkadziesiąt takich wniosków. W 2015 r. było ich w sumie 2488.

- W najgorszej sytuacji były osoby, które czekały na stwierdzenie kwalifikacji. Dla nich był to jeszcze większy problem, niż dla nas. Liczymy jednak, że od 13 sierpnia, kiedy rozporządzenie weszło w życie, wszystko uda się sprawnie ogarnąć - stwierdza przedstawicielka WUG.

Anna Grabowska przyznaje, że już kilkakrotnie rozmawiała z górnikami przez telefon na temat wprowadzonych zmian.

- Reakcje są pozytywne. Są zaskoczeni m.in. skróconym okresem praktyki w sprawie ubiegania się o przejście do dozoru wyższego szczebla - mówi główna specjalistka w Departamencie Prawnym WUG. - Oczywiście trzeba będzie zobaczyć, jak to wszystko będzie funkcjonować. Od tego pewnie będzie zależeć czy nie pojawią się kolejne zmiany w przepisach - dodaje.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.