Został górnikiem na jeden dzień. Wyjątkowa szychta w kopalni
Projekt „Zostań górnikiem na jeden dzień", w ramach wsparcia WOŚP, zrealizowany został w Kopalni Soli Wieliczka. Paweł z Warszawy zjechał 170 metrów pod ziemię i odbył prawdziwą górniczą szychtę.
fot: Tomasz Adamek/Kopalnia Soli Wieliczka
To była wyjątkowa szychta w Kopalni Soli Wieliczka
fot: Tomasz Adamek/Kopalnia Soli Wieliczka
Projekt „Zostań górnikiem na jeden dzień", w ramach wsparcia WOŚP, zrealizowany został w Kopalni Soli Wieliczka. Paweł z Warszawy zjechał 170 metrów pod ziemię i odbył prawdziwą górniczą szychtę.
Tego dnia nie było mowy o turystycznym spacerze pod ziemią. Zwycięzca licytacji, wystawionej przez wielicką Kopalnię, trafił w rejony poziomów III i IV, najgłębiej około 170 metrów pod powierzchnią ziemi. Tam, pod opieką doświadczonych górników, poznawał codzienność ich pracy. Przewodnikiem w poznawaniu górniczego fachu był nadsztygar górniczy Wiesław Wiewiórka.
Nie było taryfy ulgowej
Na początek przyszło zmierzyć się z pracą przy wywozie urobku. Paweł poznał obsługę wozów górniczych oraz działanie wywrotu czołowego. Wykonał również pomiar poziomu stężenia metanu – czynność związaną z kontrolą warunków panujących w podziemnych wyrobiskach - informuje Kopalni Soli Wieliczka.
Kolejnym etapem była nauka pracy z kołowrotem zgarniakowym, urządzeniem wykorzystywanym w Kopalni do transportu urobku. Zgarniak pozwala przemieszczać materiał i lokować go w odpowiednim miejscu w podsadzanej komorze w celu zabezpieczania wyrobisk. Przyszła również pora na tradycyjną pracę kilofem. Pozyskany urobek Paweł miał za zadanie ładować na taczki i przewozić w miejsce przeznaczone do zasypania komory. Nie zabrakło także pracy młotem pneumatycznym.
Zwycięzca licytacji sumiennie wykonywał powierzone mu zadania – pod nadzorem i z pomocą doświadczonych górników. To oni krok po kroku pokazywali, jak posługiwać się narzędziami i urządzeniami górniczymi, jak prawidłowo wykonywać poszczególne czynności i przede wszystkim jak bezpiecznie pracować pod ziemią.
Jednym z wymagających doświadczeń tego dnia była praca przy zabezpieczaniu chodnika. Paweł przygotowywał miejsce pod drewniany stojak, będący elementem obudowy wyrobiska. Następnie miał za zadanie odpowiednio osadzić stojak i klinować go w przygotowanym „gnieździe" przy użyciu młota „Barbara". Kolejnym etapem było wykonanie wygrodzenia za stojakiem, a następnie odpowiednie obłożenie go urobkiem.
Dwa oblicza wielickiej Kopalni
Górnicza szychta była najważniejszą częścią pobytu Pawła w wielickich podziemiach. Zwycięzca aukcji miał jednak również okazję zwiedzić Trasę Turystyczną, odwiedzić tężnię solankową oraz zobaczyć komory eventowe – Gwarków i Haluszki.
Z jednej strony poznał Kopalnię od strony miejsca, które każdego roku odwiedzają blisko 2 miliony turystów, z drugiej – codzienny podziemny świat pracy, wysiłku i wielkiej odpowiedzialności. To właśnie ta część Kopalni, niedostępna dla turystów, pozwala lepiej zrozumieć, jak ogromnej pracy wymaga utrzymanie wielickich podziemi.
Kopalnia od lat nie prowadzi już wydobycia soli na skalę przemysłową, jednak górnicy każdego dnia ciężko pracują nad zabezpieczaniem i utrzymaniem wyrobisk oraz ochroną podziemnego dziedzictwa. Priorytetem jest zawsze bezpieczeństwo.
Honorowy górnik
Na zakończenie tego niezwykłego dnia zwycięzca licytacji otrzymał certyfikat będący wyrazem uznania za niesienie pomocy potrzebującym, chęć poznania górniczej pracy oraz okazany szacunek dla wielowiekowych tradycji górników wielickich. Tym samym otrzymał zaszczytny tytuł Honorowego Górnika Kopalni Soli Wieliczka, który wręczył mu Mariusz Kot, członek zarządu Kopalni Soli Wieliczka Wsparcie Sp. z o.o.