Żory: babski comber w stylu country

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Zdecydowana większość pań przybyłych do Twinpigs swoją garderobą wpasowała się w klimat westernu

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

+8 Zobacz galerię

Galeria
(11 zdjęć)

Bandyci, kowboje, wystrzały z rewolwerów, galopujące konie – w takiej scenerii w sobotę, 13 października bawiły się panie z Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Spółka zorganizowała babski comber w westernowym miasteczku rozrywki Twinpigs w Żorach.

Impreza rozpoczęła się o godzinie 14, i już po pierwszych trzydziestu minutach przybyłe do Twinpigs damy mogły obejrzeć inscenizowany napad na bank. Była to jednak tylko jedna z wielu przewidzianych na sobotę atrakcji.

W programie babskiego combra znalazły się m.in., warsztaty taneczne, pokazy umiejętności kowbojskich czy np. konkurs na najlepszy strój kowbojski bo – co warto podkreślić – zdecydowana większość pań swoją garderobą wpasowała się w klimat westernu. Kowbojski kapelusz przywdział też reprezentujący władze JSW wiceprezes ds. strategii i rozwoju Artur Dyczko.

W galerii: babski comber JSW w stylu country. Żory, 13 października 2018 r. (zdjęcia: Bartłomiej Szopa – netTG.pl).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.