Żołnierze górnicy walczą o pamięć
- Chcemy ocalić od zapomnienia pamięć o powojennych wydarzeniach i losach żołnierzy, których w latach 1949-1959 przymuszono do pracy w kopalniach - mówi Jan Kamiński, członek organizacji.
Żołnierze górnicy walczą, aby izba powstała w Zabrzu, bo w tym mieście było najwięcej kopalń na Śląsku. W ramach karnej służby w Batalionach Pracy przymusowo pracowało w nich ponad 20 tysięcy żołnierzy.
- Byliśmy tam kierowani za przekonania polityczne, jako wrogowie władzy ludowej. Wykonywaliśmy najgorszą i najbardziej niebezpieczną pracę - wspomina Kamiński. Dziś o tym bolesnym kawałku polskiej historii przypomina jedynie pamiątkowa tablica zawieszona na gmachu Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu, a żołnierze wciąż nie są dostatecznie uhonorowani.
Dlatego dawni żołnierze z kilofami proponują, aby izbę pamięci stworzyć w zabytkowej kopalni węgla kamiennego Guido lub w Muzeum Miejskim. Szkopuł jednak w tym, że muzeum od ponad dwóch lat nie ma swojej siedziby, a w podziemiach Guido jest zbyt duża wilgotność i dokumenty mogłyby ulec zniszczeniu. Władze miasta mają jednak na to receptę.
- Jeśli panowie chcą, aby w izbie znalazły się oryginalne dokumenty, pamiątki i mundury, to muszą niestety poczekać aż Muzeum Miejskie będzie miało nową siedzibę - mówi wiceprezydent Krzysztof Lewandowski. - Jeśli zaś zależy im, aby izba powstała w Guido, to można wykonać ich reprodukcje, które zostaną wystawione na poziomie 170 m - dodaje.
Wiceprezydent zapewnia, że pieniądze na to historyczne przedsięwzięcie w budżecie miasta się znajdą - podkreśla \"Dziennik Zachodni\".