Zofiówka: ratownicy dotarli do trzeciego z górników pod ziemią

fot: Witold Gałązka/ARC

Póżnym wieczorem ratownicy dostrzegli z oddali w wyrobisku trzeciego z poszukiwanych, jest przygnieciony, nie daje oznak życia

fot: Witold Gałązka/ARC

+13 Zobacz galerię

Galeria
(16 zdjęć)

Ratownicy penetrujący z dwóch stron zasypane chodniki na poziomie 900 m w kopalni Zofiówka dotarli przed godz. 22.00 w sobotę do trzeciego z pięciu górników uwięzionych po wstrząsie pod ziemią - poinformował prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Daniel Ozon.

Na razie nie zdecydowano się transportować poszkodowanego na powierzchnię, ratownikom skończył się zapas tlenu, konieczna jest wymiana sprzętu i ludzi.

Wypatrzyli przygniecionego górnika, nie daje oznak życia
Z trzecim górnikiem ratownikom udało się nawiązać kontakt wzrokowy. Taką wiadomość przekazano do sztabu akcji drogą radiową. Dostrzeżony przez ratowników górnik jest z najwyższym prawdopodobieństwem tym, o którym wspominali dwaj uratowani wcześniej. Przekazali, że ich kolega znajdował się w pobliżu.

Poszkodowany nie daje oznak życia, nie wiadomo, w jak poważnym jest stanie. Został przygnieciony przez fragment metalowej obudowy.

Nowy zastęp ratowników z ciężkim sprzętem do odblokowania wyrobiska zmierza w jego kierunku

W wyrobiskach gorąco, potrzeba więcej tlenu
- Temperatura jest bardzo wysoka. Nasze zastępy pracują nad dodatkowym dostarczeniem tlenu do wyrobisk, aby ratownicy mogli pracować jak najdłużej. W tej chwili czas ten wynosi od 100 do 120 minut. Im więcej powietrza zatłoczymy lutniami, tym dłużej będą mogły działać zastępy ratownicze pod ziemią - tłumaczył Daniel Ozon.

Aby zwiększyć prawdopodobieństwo dotarcia do poszukiwanych, zdecydowano się podążać z dwóch stron. Wiadomo, że znajdują się na odcinku między 450 a 700 m od bazy, z której wyruszają zastępy.

Skąd wiadomo, gdzie tąpnięcie uwięziło górników?
Wiceprezes ds. technicznych JSW Tomasz Śledź opisał szczegóły akcji na poziomie 900 m. Tłumaczył konieczność budowania lutniociągu ze świeżym powietrzem. Poinformował o założeniu trzech dodatkowych baz ratowniczych wokół przeszukiwanego rejonu. Objaśnił też na podstawie pierwszych meldunków zebranych tuż po wstrząsie, że w chwili, gdy doszło do tąpnięcia, załoga właśnie wycofywała się w rejonu przed planowanymi strzelaniami. Wiedząc, iż siedmiu pracowników mogło przejść w warunkach górniczych chodnikiem o nachyleniu 8 stopni około stu metrów, można dość precyzyjnie określić odcinek wyrobiska, w którym zostali odcięci.

Nie było kontaktu z pozostałymi, nie słychać sygnałów
- Niestety nie było kontaktu dźwiękowego z pozostałymi poszukiwanymi - powiedział Tomasz Śledź, tłumacząc, że zgodnie z ustalonymi procedurami na wypadek katastrof, uwięzieni, gdy tylko potrafią i mają do tego warunki, starają się nadawać sygnały, np. uderzając w elementy metalowych instalacji, aby powiadomić ratowników o swej obecności w przeszukiwanym obszarze.

Przypomnijmy, że po około 10 godzinach akcji ratunkowej, trwającej od przedpołudnia w ruchu Zofiówka, do miejsca, w którym pozostało pięciu uwięzionych górników, zastępom ratowniczym pozostało do pokonania - według słów premiera Mateusza Morawieckiego - od 250 do 350 m.

Ponad 200 osób w akcji na ratunek
Obecnie w akcji w Zofiówce uczestniczy ponad 200 osób, 17 zastępów ratowniczych, z których 14 wymienia się ciągle pod ziemią. Akcję wydłuża m.in. zabudowa lutniociągu, którego ciężkie elementy muszą zostać zwiezione do wyrobisk z powierzchni. Czasochłonne jest także zabezpieczanie na bieżąco rumowiska, aby ratownicy mogli bezpiecznie się później przemieszczać.

W galerii: ruch Zofiówka kopalni zespolonej Borynia-Zofiówka-Jastrzębie JSW w Jastrzębiu-Zdroju, ul. Rybnicka, sobota 5 maja 2018 r. (zdjęcia Witold Gałązka - Trybuna Górnicza, portal nettg.pl)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.