Zofiówka: ranni górnicy wrócili do domów

1526056207 img 1129

fot: jsw

Do Ruchu Zofiówka przyjechali dziś Krzysztof Tchórzewski, minister energii oraz wiceminister Grzegorz Tobiszowski. Wzięli udział w posiedzeniu sztabu kryzysowego i rozmawiali z ratownikami

fot: jsw

Dwóch poszkodowanych w sobotnim wypadku opuściło dziś szpital - poinformowała Jastrzębska Spółka Węglowa w komunikacie nadesłanym w piątek po godz. 18. Na dole w dalszym ciągu trwa intensywna akcja ratownicza.

W trakcie rozwiercania otworu, którym rano został opuszczony między innymi mikrofon, w górotworze natrafiono na wodę. Kierownik akcji podjął decyzję
o jego zacementowaniu, po to, aby woda nie spływała i nie podnosiła poziomu  zalewiska.

Aby zwiększyć wydajność obecnie pracujących pomp na sprężone powietrze, wykorzystana będzie również jedna pompa elektryczna. Zostanie ona zamontowana na końcu całego systemu. Urządzenie ważące 900 kg jest przenoszone w chodniku w trzech częściach (rama, silnik oraz pompa). Transport sprzętu utrudniają nie tylko jego waga i gabaryty (długość 2 m, wysokość i szerokość 75 cm), ale również mały prześwit wyrobiska. Woda z zalewiska będzie wypompowywana przy zastosowaniu kaskady 3 lub 4 pomp. Dzięki silniejszemu urządzeniu elektrycznemu, wydajność będzie 7-krotnie większa.

Pompa elektryczna od kilku dni była gotowa do pracy. Jednak do tej pory nie można było jej użyć ze względu na zbyt wysokie stężenie metanu. Urządzenia elektryczne mogą pracować w wyrobisku przy stężeniu metanu nie przekraczającym 2 procent.

Do Ruchu Zofiówka przyjechali dziś Krzysztof Tchórzewski, minister energii oraz wiceminister Grzegorz Tobiszowski. Wzięli udział w posiedzeniu sztabu kryzysowego i rozmawiali z ratownikami. Minister Tchórzewski spotkał się również z rodzinami górników.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Zbigniew Bryja: Każdy z nowych szybów to koszt rzędu około 3 miliardów złotych

Rozmowa ze Zbigniewem Bryją, wiceprezesem zarządu ds. rozwoju KGHM Polska Miedź