Zobaczymy, co z tych deklaracji pozostanie

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Trójstronny zespół do spraw bezpieczeństwa socjalnego górników praktycznie nie funkcjonował, nie podejmował żadnych decyzji. Mam nadzieję na powrót do prawdziwego trójstronnego dialogu - podkreśla Jarosław Grzesik

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Każde rozwiązanie, które pozwoli kopalniom przetrwać, jest dobre. Czekamy na szczegóły, bo nie wiemy chociażby tego, po jakiej cenie węgiel będzie skupowany - komentuje (na stronie internetowej Górniczej Solidarności) decyzję rządu o skupie węgla zalegającego na zwałach przez Agencję Rezerw Materiałowych (ARM) przewodniczący Sekcji Krajowej Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ Solidarność Jarosław Grzesik.

- Trudno byłoby podważać tezy przedstawione przez panią premier. Mogę się z nimi tylko zgodzić, ale też przypomnieć, że przy uroczystych okazjach, takich jak Barbórka, rządzący regularnie okazują zainteresowanie górnictwem. Zobaczymy, co z tych wszystkich deklaracji pozostanie za kilka miesięcy - stwierdza Grzesik.

Wyjaśnia też, że "cieszy decyzja o skupie węgla przez Agencję Rezerw Materiałowych"

- Nie wiemy jednak, kiedy nastąpi, nie wiemy też, jak długo węgiel będzie skupowany, ani też - po jakiej cenie, stąd trudno ocenić, czy środki pozyskane przez spółki węglowe w wyniku wykupu węgla ze zwałów przez ARM rzeczywiście dadzą im ten finansowy "oddech" - dodaje.

Podsumowując podkreśla, że "zarówno wystąpienie premier, jak i pierwsze kroki nowego gabinetu ocenia pozytywnie".

- O tym, czy ta opinia się utrwali, czy ulegnie zmianie, zdecydują kolejne posunięcia polityków Prawa i Sprawiedliwości oraz to, co ostatecznie znajdzie się w kluczowej dla całego sektora rządowej strategii dla górnictwa - wyjaśnia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.