Znikające klasy górnicze

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Na zawodowy tok kształcenia decyduje się co roku ponad połowa gimnazjalistów

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W rozpoczynającym się dzisiaj roku szkolnym naukę w I klasach szkół ponadgimnazjalnych zacznie 39 tys. uczniów z województwa śląskiego. Wielu z nich znalazło się w klasach górniczych szkół technicznych, zawodowych i policealnych.

Uczniowie mogą zdobywać wiedzę i praktykę zawodową na kierunkach: górnik eksploatacji górniczej, technik górnictwa podziemnego oraz technik przeróbki kopalin stałych. Dobre nastroje dyrekcji placówek mogą jednak popsuć dane zawarte w Systemie Informacji Oświatowej. Według nich systematycznie spada liczba uczniów klas górniczych. W roku szkolnym 2013/2014 było ich 6612, w 2014/2015 już 4587, a w 2015/2016 tylko 2750. Przekłada się to na kurczącą się liczbę absolwentów. W latach 2012-2013 było ich 2180, w roku szkolnym 2013/2014 - 1181, zaś w 2014/2015 klasy górnicze ukończyło 937 uczniów.

Patronaty i nadzieje
Wybrane szkoły ponadgimnazjalne ze Śląska zostały objęte patronatem przez Polską Grupę Górniczą, Katowicki Holding Węglowy i Jastrzębską Spółkę Węglową. Szkoły patronackie w założeniu miały być gwarantem zatrudnienia w kopalniach. Polska Grupa Górnicza współpracuje z 13 szkołami średnimi i zawodowymi, kształcącymi młodzież w zawodach górniczych. Absolwenci po ukończeniu szkoły i spełnieniu wymaganych warunków mogą ubiegać się o zatrudnienie w kopalniach należących do PGG.
- W miarę możliwości kadrowych zatrudniamy absolwentów tych szkół - mówi Tomasz Głogowski, rzecznik PGG. W br. zatrudnionych zostało ok. 560 osób, na zatrudnienie oczekuje w dalszym ciągu ok. 700 osób.

Jastrzębska Spółka Węglowa nie patronuje już żadnym szkołom górniczym. Od 2014 r. nie zatrudnia nowych pracowników.

- Wcześniejsze zobowiązania wobec absolwentów przejęła spółka wchodząca w skład Grupy Kapitałowej JSW - Szkolenie i Górnictwo, która realizuje obecnie praktyczną naukę zawodu tylko w Zespole Szkół Zawodowych nr 2 w Knurowie, gdzie uczy się 155 uczniów. SiG nie gwarantuje absolwentom szkół górniczych pracy. Liczba zatrudnionych absolwentów jest zależna od potrzeb kadrowych - wyjaśnia Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzecznik prasowy spółki.

Katowicki Holding Węglowy ma podpisane umowy z sześcioma szkołami średnimi o kierunkach górniczych. W porozumieniu z 2002 r., zawartym między Holdingiem a szkołami, dopisano 1 lipca 2015 r. aneks zastrzegający, że pracownik zakładu górniczego musi być absolwentem szkoły średniej o profilu górniczym. To zastrzeżenie zapewnia pracodawcę, że absolwent takiej szkoły miał już styczność z kopalnią.

- Absolwenci szkół patronackich w szybkim tempie odnajdują się w środowisku górniczym i zdobywają zatwierdzenie dozoru ruchu, przez co stają się jeszcze atrakcyjniejsi dla nas. Dzięki opracowanej procedurze adaptacji zawodowej KHW ma możliwość w początkowym okresie pracy wyeliminować absolwentów, którzy nie rokują pozytywnie na przyszłą współpracę z naszą firmą - twierdzi Agnieszka Mika z Biura Zarządu spółki.

Nie ma pracy, nie ma chętnych
Dyrektorzy szkół z goryczą przyznają, że wśród ludzi młodych zainteresowanie szkołami górniczymi wyraźnie spada.

- Już od dwóch lat nie możemy zapełnić I i II klasy związanych z naukami górniczymi. Młodzież jest pragmatyczna i nie chce stawiać na niepewną profesję, a z doniesień medialnych dowiadują się, że sytuacja w górnictwie jest zła. W efekcie za kilka lat może wystąpić kolejna luka pokoleniowa w tym zawodzie - przewiduje Iwona Smorz, dyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Ornontowicach.

Grażyna Dąbrowska, dyrektor Zespołu Szkół Zawodowych nr 2 w Knurowie, przyznaje że w tym roku nie udało się nikogo zachęcić do nauki zawodu górnika.

- W technikum działa jedynie III oraz IV klasa, a w zawodówce jest w sumie 19 uczniów. Chcielibyśmy wrócić do licznych klas górniczych, ale przy obecnej frekwencji jest to niewykonalne. Owszem, warsztaty edukacyjne odbywają się w KWK Knurów, ale zatrudniają w zależności od potrzeb - przyznaje Dąbrowska.

- Kopalnie nie zapewniają pracy. Jeśli tak dalej będzie, wnet skończy się kształcenie zawodowe górników na Śląsku - mówi Mirosław Kowalski, dyrektor Zespołu Szkół Zawodowych nr 3 w Katowicach.

Wtóruje mu dr Ireneusz Szpara, dyrektor Zespołu Szkół Mechaniczno-Elektronicznych w Bytomiu: - Jesteśmy zmuszeni wygasić kierunek górniczy.

Trzeba myśleć lokalnie
W opinii Urszuli Bauer, śląskiej kurator oświaty, górnictwo nie tylko może, ale i powinno być ważnym kierunkiem nauczania, jednak jego program musi być powiązany z lokalnym rynkiem pracy. Dodatkowo za przyszłą karierę zawodową uczniów odpowiadają nie tylko nauczyciele.

- Uczeń powinien mieć świadomość, że przygotowanie zawodowe wymaga otwartości na dalsze doskonalenie zdobytych umiejętności oraz wiedzy, w tym uzupełnianie wykształcenia w zakresie umożliwiającym podjęcie pracy w zbliżonym lub innym zawodzie - ocenia Bauer.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rekordowy sierpień i wakacje w Katowice Airport, przez dwa miesiące ponad 2 mln podróżnych

Sierpień br. był najlepszym miesiącem w historii przewozów pasażerskich lotniska w Pyrzowicach, które w tym czasie obsłużyło ponad milion podróżnych. Rekordowe okazały się również całe wakacje - w tym czasie z podkatowickiego portu skorzystało blisko 2,1 mln osób.

Grzegorz Wrona: Odpowiedzialna transformacja wymaga aktywnego właściciela

Transformacja polskiego górnictwa nie jest procesem, który rozpoczął się dziś. Kierunek zmian został wyznaczony już kilka lat temu wraz z podpisaniem w 2021 roku Umowy Społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego. Dokument ten określił harmonogram funkcjonowania poszczególnych kopalń do 2049 roku i stworzył podstawy do prowadzenia zmian w sposób przewidywalny zarówno dla pracowników, jak i całej gospodarki - podkreśla Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych.

Wielki finał „Ekoprzedszkolaka 2026”. 75 przedszkoli z dotacjami na zielone przestrzenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach podsumował pierwszą, pilotażową edycję konkursu „Ekoprzedszkolak”. Do projektu zgłosiło się 141 placówek, a dofinansowanie otrzymało 75 przedszkoli samorządowych z całego województwa śląskiego.

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.