Znieśli zakaz budowy nowych elektrowni jądrowych
Szwajcarski parlament zatwierdził zniesienie zakazu budowy nowych elektrowni jądrowych, obowiązującego od 2017 r. Kraj reaguje na przewidywany wzrost zużycia energii elektrycznej i obawy o bezpieczeństwo dostaw, zwłaszcza w miesiącach zimowych. Nie podjęto jednak jeszcze decyzji w sprawie ewentualnej budowy nowych bloków.
fot: Pixabay.com
Szwajcaria obecnie eksploatuje cztery reaktory jądrowe o łącznej mocy zainstalowanej około 3 GW.
fot: Pixabay.com
Szwajcarski parlament zatwierdził zniesienie zakazu budowy nowych elektrowni jądrowych, obowiązującego od 2017 r. Kraj reaguje na przewidywany wzrost zużycia energii elektrycznej i obawy o bezpieczeństwo dostaw, zwłaszcza w miesiącach zimowych. Nie podjęto jednak jeszcze decyzji w sprawie ewentualnej budowy nowych bloków.
Szwajcarski parlament zatwierdził zniesienie obowiązującego od dziewięciu lat zakazu budowy nowych elektrowni jądrowych. Dzięki temu krokowi kraj chce otworzyć sobie możliwości zapewnienia wystarczającej ilości bezemisyjnej energii elektrycznej na pokrycie rosnącego zapotrzebowania i zmniejszyć zależność od importu energii z zagranicy.
Szwajcaria wprowadziła zakaz budowy nowych źródeł jądrowych w 2017 r. po referendum w sprawie nowej strategii energetycznej, które było reakcją na awarię w japońskiej elektrowni jądrowej w Fukushimie. Istniejące reaktory mogłyby nadal działać, ale po zakończeniu ich eksploatacji nie planowano już ich wymiany na nowe bloki.
Według rządu Szwajcarii krajowe zużycie energii elektrycznej może wzrosnąć z obecnych około 60 TWh rocznie do 70–80 TWh w 2050 r. Wynika to głównie z elektryfikacji transportu, ciepłownictwa i przemysłu, a także z ciągłego wzrostu liczby ludności.
Cztery reaktory
Szwajcaria obecnie eksploatuje cztery reaktory jądrowe o łącznej mocy zainstalowanej około 3 GW. Są to elektrownia Beznau z dwoma blokami i jednym reaktorem w elektrowniach Gösgen i Leibstadt. Elektrownie jądrowe odpowiadają za około jedną trzecią produkcji energii elektrycznej w Szwajcarii.
Kraj tradycyjnie był silnie uzależniony od elektrowni wodnych, które odpowiadają za około 60 proc. produkcji energii elektrycznej. Jednak w miesiącach zimowych udział elektrowni wodnych w miksie energetycznym spada do nawet 40 proc.