Wysypisko Heřmanice powstało w wyniku działalności byłych kopalń i koksowni

1747668313 wrzosy

fot: SRK

Hałda Wrzosy I

fot: SRK

Pracownicy państwowej spółki Diamo (odpowiednik polskiej Spółki Restrukturyzacji Kopalń)  rozpoczęli prace przygotowawcze na składowisku odpadów Heřmanice w Ostrawie, przy granicy z Polską, gdzie ma być zbudowany specjalny sarkofag. Ma on zamknąć część płonącego składowiska.

Eksperci z Diam mają już doświadczenie w budowie sarkofagu. W przeszłości stosowali go na podobnym wysypisku śmieci w Libušínie w regionie Kladensko.

- Przetarg publiczny na wykonawcę dokumentacji projektowej odnośnie rekultywacji płonącej części składowiska jeszcze się nie zakończył. Jeden z wnioskodawców złożył sprzeciw do Urzędu Ochrony Konkurencji, który tymczasowo zawiesił procedurę - poinformował Tomáš Indrei, rzecznik prasowy spółki Diamo.

Jednak już w zeszłym roku złożony został wniosek o pozwolenie na wycinkę drzew do odpowiednich organów i zostało już ono wydane. Niektóre prace można więc było rozpocząć. Tworzony jest m.in. plac budowy pod budowę sarkofagu.

- Organizujemy całe zaplecze związane z inwestycją, którą chcemy rozpocząć jak najszybciej. Ulokujemy tam pomieszczenia socjalne dla pracowników i parking dla ciężkiego sprzętu – powiedział  Rostislav Dudáš, dyrektor oddziału zakładu w Karwinie.

- Przygotowanie kompleksowego projektu rekultywacji płonącej części hałdy Heřmanice prawdopodobnie opóźni się o kilka tygodni, ale możemy już rozpoczynać pierwsze prace przygotowawcze– potwierdził Ludvik Kašpar, dyrektor naczelny Diamo.

Wysypisko Heřmanice powstało w wyniku działalności byłych kopalń i koksowni. Zajmuje powierzchnię około 103,5 hektara, a objętość składowanego materiału szacuje się na 30 mln ton. Wysypisko płonie od dziesięcioleci, uwalniając do powietrza szkodliwe substancje. Jego rekultywacja, która rozpoczęła się ponad 20 lat temu, została zawieszona. Powstało kilka sporów o składowisko – z wykonawcą, który podejmował środki zapobiegające rozprzestrzenianiu się tam aktywności termicznej, a także o stosunki własnościowe.

Diamo jest odpowiedzialne za składowisko od 2002 r. Firma przedstawiła plan kontynuacji rekultywacji w czerwcu ubiegłego roku. Zgodnie z nim ochronny sarkofag ma zapobiec paleniu się składowiska. Oczekuje się, że prace potrwają około dziesięciu lat i będą kosztować co najmniej 2,3 mld koron.

- Wybrana metoda remediacji jest najlepszym rozwiązaniem zarówno z punktu widzenia ochrony środowiska i zdrowia ludności, jak i z punktu widzenia kosztów przedsięwzięcia. Zbliżamy się zatem do wdrożenia rozwiązania, które rozwiąże problem kompleksowo – powiedział czeski minister przemysłu i handlu Lukáš Vlček.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.