Wraca żona po miesiącu z sanatorium i widzi syna przy nowiutkim komputerze.
- Skąd miałeś pieniądze na komputer?!
- Za zmywanie.
- Pracowałeś?
- Nie, to tata dawał mi 100 złotych za każdym razem, gdy chciał, żebym się zmył z chaty...
Bił rekordy w drążeniu przodków, napisał list do braci górniczej. Władza bezlitośnie go wykorzystała
- Zwykłem określać go mianem „pierwszego socjalistycznego świętego”. W rzeczywistości Wincenty Pstrowski był postacią tragiczną, produktem tzw. epoki przodowników pracy – wskazuje dr Adam Frużyński, historyk górnictwa.