Wyjaśnił, że związane jest to z zapowiedziami rządu \"w sprawie kolejnej podwyżki cen winiet\". W opinii drogowców, jest to wyraz nieodpowiedzialności polityków i urzędów.
- Postanowiliśmy, że w dniu 3 czerwca odbędzie się ogólnopolska akcja protestacyjna naszej branży. Będziemy się spotykać w różnych miejscach z przedstawicielami rządu. Niewykluczone, że użyjemy do tej akcji naszych ciężarówek - powiedział na konferencji prasowej prezes ZMPD.
Buczek zaznaczył, że o formie protestu zadecyduje obradujące w czwartek Forum Transportu Drogowego, zrzeszające 28 przedstawicieli przewoźników drogowych. Szczegóły akcji do wiadomości będą podane w najbliższym czasie.
- W grudniu ub.r. Ministerstwo Infrastruktury wdrożyło nowe stawki. Wówczas umówiliśmy się, że następna regulacja będzie miała miejsce w momencie, kiedy ministerstwo wdroży elektroniczny system poboru opłat. Zgodnie z zapowiedziami resortu ma to nastąpić w 2011 roku. Nie minęły 4 miesiące od momentu uzgodnienia z nami nowych stawek, a rząd już przygotował projekt zmiany rozporządzenia, czyli następną podwyżkę winie\" - powiedział Buczek.
Dodał, że z zapowiedzi rządu wynika, iż podwyżka wyniesie od ok. 15 do 30 proc.
- Sumując podwyżkę z grudnia i tę, którą rząd dziś proponuje dla nas, jest to 100-proc. wzrost kosztów korzystania z infrastruktury drogowej, z której korzystają nie tylko przewoźnicy przewożący ładunki - powiedział Buczek.
Jak mówił, ZMPD domaga się od rządu, by zrezygnował z destabilizowania i tak skrajnie trudnej sytuacji naszych przedsiębiorstw.
- Branża międzynarodowych przewozów drogowych pogrążona jest w głębokim kryzysie. Bez interwencji państwa nieuchronnie nastąpi upadek wielu przedsiębiorstw, co oznacza wzrost bezrobocia w naszym kraju. Z transportu żyje w Polsce ok. 2 mln ludzi. Dlatego nie zgadzamy się na kolejną podwyżkę opłat - powiedział.
W ciągu ubiegłego roku przewoźnicy podejmowali wiele akcji protestacyjnych przeciwko rosnącym opłatom za winiety. W czerwcu kilkadziesiąt tysięcy przewoźników protestowało niemal w całej Polsce. Zatrzymywali swoje pojazdy na poboczach dróg albo jeździli z prędkością ok. 20 km/h.
Przy rejestracji używanego auta nie trzeba już pokazywać tablic w urzędzie
W środę weszły w życie przepisy, dzięki którym przy rejestracji używanego auta nie trzeba już zdejmować tablic rejestracyjnych, po to, by pokazać je w urzędzie - poinformował minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Zamiast tego, od tej pory wystarczy złożyć oświadczenie o tym, że tablice są w dobrym stanie.