Zmienne notowania złotego

W piątek (8 maja) złoty znowu zmieniał notowania. Zdaniem analityków było to echem wydarzeń z czwartku i spadku wyceny polskiego długu, a także m.in. piątkowych danych z USA. Ok. godz.17 euro kosztowało 4,04 zł, dolar - 3,61 zł, a frank szwajcarski - 3,89 zł.

Kamil Maliszewski z DM mBanku zwrócił uwagę, że w piątek po raz kolejny mieliśmy do czynienia z wahaniami złotego.

- Początek sesji europejskiej przyniósł zdecydowane osłabienie złotego, które zakończyło się we wczesnych godzinach popołudniowych. Wszystko przebiegało według podobnego scenariusza jak w czwartek, kiedy początek sesji amerykańskiej przyniósł odwrócenie negatywnych tendencji na rynku długu oraz optymizm na światowych giełdach. Podobnie stało się dziś, po umiarkowanym odczycie z rynku pracy w USA, który nie zmienia oczekiwań dotyczących podwyżek stóp procentowych przez FED we wrześniu - zaznaczył Maliszewski.

Wskazał, że kurs EUR/PLN od szczytu powyżej 4.0750 spadł poniżej 4.05. "W przyszłym tygodniu EUR/PLN powinien konsolidować się w okolicach 4.00-4.05, nie można jednak wykluczyć, że zawirowania wokół rentowności europejskich obligacji nadal będą wpływały na PLN, powodując duże wahania" - stwierdził Maliszewski.

Jego zdaniem ze względu na umiarkowane tempo wzrostu gospodarczego w USA na początku II kwartału nie należy oczekiwać powrotu dolara do wzrostów, które widać było w ubiegłych miesiącach i "kurs USD/PLN może nieznacznie wzrosnąć w stronę 3.65".

Analityk mBanku ocenił, że w przyszłym tygodniu na złotego mogą mieć wpływ czwartkowe dane o polskiej inflacji, a także poniedziałkowe spotkanie Eurogrupy dotyczące Grecji oraz środowe dane o sprzedaży detalicznej z USA.

- W trakcie dzisiejszej sesji obserwowaliśmy lekkie spadki na wycenie polskiej waluty, gdyż rynek pozostaje nerwowy po ostatniej wyprzedaży krajowego długu. Rentowności obligacji na szerokim rynku nieznacznie spadały, jednak w szerszym ujęciu ruchy te traktować można jako korektę ostatnich spadków wyceny - zwrócił natomiast uwagę w piątkowym komentarzu Konrad Ryczko z DM BOŚ.

Jego zdaniem kluczowym wydarzeniem dzisiejszej sesji były dane z amerykańskiego rynku pracy, które okazały się zbliżone do prognoz, stąd m.in. umocnienie dolara.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zaslepka

PKP Intercity: mogą występować zakłócenia w sprzedaży biletów przez internet

PKP Intercity poinformowało o zakłóceniach w systemie sprzedaży biletów przez internet. Podróżni, którzy przez awarię nie mogli kupić biletów, mogą to zrobić już w pociągu, bez dodatkowej opłaty, lub w kasie na dworcu.

Inżynier pilnie poszukiwany, by skorzystać na boomie w branży półprzewodników

Światowa branża półprzewodników do 2030 r. będzie potrzebować ok. milion dodatkowych specjalistów, w tym ponad 100 tys. inżynierów w Europie - wynika z opublikowanego w piątek raportu ManpowerGroup. Polska powinna mocniej postawić na kształcenie takich pracowników - uważają eksperci firmy.

W kwietniu tempo wzrostu płac było najniższe od września 2023 r.

W kwietniu wynagrodzenia w ujęciu realnym nadal rosły, jednak tempo ich wzrostu było najniższe od września 2023 r. - napisali ekonomiści PKO BP w czwartkowym komentarzu do danych GUS.

Wzrost cen energii i surowców może ograniczyć skalę poprawy w przemyśle

Wyższe ceny energii i surowców, które zostały wywołane przez wojnę w Zatoce Perskiej, uderzą w branże energochłonne, co może ograniczać skalę poprawy w całym przemyśle - napisali ekonomiści banku PKO BP w komentarzu do danych GUS.