Zmienia się opcja energetyczna Stanów Zjednoczonych

1625827228 wiatraki1

fot: pixabay.com

Problemem Kalifornii jest agresywne dążenie do ograniczenia emisji dwutlenku węgla poprzez lekkomyślne przejście na energię odnawialną bez odpowiedniego planowania i przygotowania planu B uwzględniającego zmiany pogody

fot: pixabay.com

Pragmatyczni Amerykanie nie chcą wcale odejścia od programu odnawialnych źródeł energii. Chcą natomiast, aby ratując kryzysową sytuację energetyczną w Europie i na świecie, inne źródła energii były rozwijane stosownie do możliwości, potrzeb i lokalnych warunków.

Istotne uwag na ten temat w kwietniowym numerze, zamieszcza czołowy amerykański periodyk górnictwa węglowego Coal Age. Pierwsza z tych informacji wydaje się być mało istotna. Dotyczy ona wyroku sądowego przeciwko właścicielom turbin wiatrowych, które zabijają orły.

Departament Sprawiedliwości USA poinformował, że firma ESI Energy Inc. (ESI) została skazana 5 kwietnia w Cheyenne w stanie Wyoming za naruszenie ustawy Migratory Bird Treaty Act (MBTA). ESI jest spółką zależną NextEra Energy Resources LLC, która jest w całości własnością NextEra Energy Inc. ESI przyznało się do winy do trzech zarzutów naruszenia MBTA, z których każdy opierał się na udokumentowanych zgonach orłów przednich z powodu tępego urazu spowodowanego uderzeniem łopatą turbiny wiatrowej w konkretnym obiekcie w Wyoming lub Nowym Meksyku, gdzie ESI nie złożyła wniosku o niezbędne pozwolenia.

ESI przyznało ponadto, że od 2012 r. w 50 ze 154 elektrowni wiatrowych zginęło łącznie co najmniej 150 bielików i orłów przednich. Spośród tych zgonów 136 zostało jednoznacznie uznanych za spowodowane uderzeniem orła przez łopatę turbiny wiatrowej. Sąd skazał ESI, zgodnie z ugodą, na karę grzywny w wysokości 1.861.600 USD, restytucję w wysokości 6.210.991 USD oraz pięcioletni okres próbny, podczas którego musi ona przestrzegać planu zarządzania Eagle (EMP).

Drugi tekst w tym samym kwietniowym medium wprost zajmuje się aktaulą sytuacją energetyki na świecie, a szczególnie w Europie i w Stanach Zjednoczonych. Jego autorem jest Conor Bernstein, rzecznik prasowy National Mining Association, branżowej grupy handlowej z siedzibą w Waszyngtonie.

Pisze on, że dopiero dudnienie rosyjskich czołgów przypomniało nam o znaczeniu bezpieczeństwa energetycznego. Stawia pytanie, co Stany Zjednoczone mogą zrobić, aby pomóc rozbroić rosyjską broń energetyczną? Zauważa, że już sam fakt możliwości wstrzymania dostaw energetycznych z Rosji do Europy spowodował, że jej ceny na starym kontynencie wzrosły o 1000 proc. Koszt hurtowy gazu ziemnego jest tu 20 razy wyższy, aniżeli przed kryzysem.

Jego zdaniem, trzeba wyciągnąć jedną nadrzędną lekcję energetyczną: uważaj na eliminację dostaw paliw kopalnych i opcji generowania energii, zanim będziesz mógł je niezawodnie, bezpiecznie i niedrogo wymienić. Zanikające inwestycje Europy we własne dostawy gazu ziemnego, a zwłaszcza pęd do zamknięcia jej mocy węglowych przed zbudowaniem niezawodnej alternatywy, sprawiły, że jest ona oszałamiająco zależna od rosyjskiej energii.

W rzeczywistości Europa jest dziś bardziej uzależniona od rosyjskiego gazu ziemnego niż przed aneksją Krymu przez Rosjan w 2014 roku. Uważa on, że, obecna ścieżka, którą podążamy, wydaje się frustrująco podobna do błędów popełnionych przez Europę.

Rozmontowujemy dobrze działające, niezbędne moce produkcyjne i infrastrukturę energetyczną w USA znacznie szybciej niż budujemy niezawodne, niedrogie alternatywy. Dyspozycyjna dywersyfikacja paliw w USA jest teraz powłoką samą w sobie w wielu regionach kraju, a organy regulacyjne, operatorzy sieci i dostawcy ostrzegają przed narastającym kryzysem niezawodności sieci.

Konkluzja podsumowująca sprowadza się do tego, że możemy zarówno kontynuować wdrażanie energii odnawialnej, jak i przyspieszyć rewolucję pojazdów elektrycznych, zapewniając jednocześnie niezawodną, bezpieczną i przystępną cenowo energię zapewnianą przez tradycyjne paliwa i istniejącą infrastrukturę energetyczną.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Tatrach wyraźne ożywienie ruchu turystycznego

Obłożenie obiektów noclegowych pod Tatrami na koniec lipca wynosiło średnio ok. 75 proc., a w części hoteli sięgało 100 proc. - powiedział PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG). Jak ocenił, po spokojnym początku wakacji wyraźne ożywienie nastąpiło od połowy lipca.

Posłuchać muzyki 320 metrów pod ziemią? Będzie można już jesienią

Kolejna edycja koncertu „Muzyka na Poziomie” odbędzie się jesienią w kopalni Guido w Zabrzu.

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.