Zmiany w Kodeksie pracy

Rada Ministrów przyjęła we wtorek projekt ustawy o zmianie Kodeksu pracy oraz o zmianie niektórych innych ustaw, przedłożony przez prezesa Rządowego Centrum Legislacji.

Zmiany zaproponowane w projekcie nowelizacji Kodeksu pracy wynikają z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 19 czerwca 2008 r..

W celu usunięcia niezgodności, na które wskazał Trybunał do projektu ustawy wprowadzono przepisy, które regulują m.in. definicję choroby zawodowej oraz możliwości rozpoznania jej u pracownika lub byłego pracownika bez względu na wcześniejsze zakończenie pracy w warunkach zagrażających zdrowiu.

Rozszerzono ponadto katalog podmiotów, które mogą dokonać zgłoszenia choroby zawodowej o np. lekarza dentystę. W przypadku podejrzenia u pacjenta choroby zawodowej będzie on mógł kierować na badania w celu wydania orzeczenia o rozpoznaniu choroby.

W projekcie ustawy zawarto również przepisy nakładające na pracodawcę obowiązek przesłania do wskazanego instytutu medycyny pracy oraz do właściwego inspektora zawiadomienia o skutkach choroby zawodowej. Do obowiązków pracodawcy będzie ponadto należało przechowywanie (przez 10 lat) protokołu okoliczności i ustalenia przyczyn wypadku przy pracy wraz z pozostałą dokumentacją.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.