Zmiana dostawcy prądu? Niewarta skórka wyprawki

W Polsce jest 13,5 mln gospodarstw domowych, ale ledwie 541 zmieniło sprzedawcę energii elektrycznej w drugim półroczu 2007 r. -  napisał „Puls Biznesu”.

— Nadal mamy rynek regulowany, na którym taryfy są zatwierdzane przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki (URE). Ta sytuacja spowodowała niepełne otwarcie rynku energii. Dlatego znikoma liczba osób z grupy taryfowej G, obejmującej gospodarstwa domowe, skorzystała z prawa wyboru dostawcy energii — tłumaczy Paweł Oboda, rzecznik Enei.

Iwonę Jarzębską, głównego menedżera ds. marketingu i komunikacji w RWE Stoen, nie dziwi ta sytuacja.

— Klienci muszą się oswoić z nową sytuacją, powstałą po liberalizacji rynku energetycznego. Podobnie zmiana dostawcy wyglądała w innych krajach, w których działa RWE. Początkowo z możliwości zmiany sprzedawcy skorzystało około 5 procent klientów. Spodziewamy się, że również w Polsce przepływ klientów między spółkami będzie raczej spokojny, ale rosnący w miarę upływu czasu — uważa Iwona Jarzębska. 

— Odeszło od nas siedmiu klientów instytucjonalnych i około 500 indywidualnych. Ci ostatni to głównie pracownicy firm konkurencyjnych. Pozyskaliśmy trzech dużych instytucjonalnych klientów — wyjaśnia Dominika Tuzinek–Szynkowska, rzecznik prasowy Polskiej Grupy Energetycznej.

Z danych URE wynika, że w pierwszym półroczu ubiegłego roku dostawcę zmieniło 49 dużych odbiorców, którzy zakupili w sumie 4417 GWh (8,1 proc. całkowitej energii dostarczonej). W drugim półroczu zmieniło dostawcę 63 dużych odbiorców, a łącznie otrzymali oni 4397 GWh. Jednocześnie z tej możliwości skorzystało 541 odbiorców G (gospodarstwa domowe), którzy otrzymali 0,2797 GWh.

— Udział energii elektrycznej sprzedanej w ramach TPA obu grupom w stosunku do całkowitej energii dostarczonej stanowił zaledwie 8,3 proc. — zauważa Halina Bownik-Trymucha z Urzędu Regulacji Energetyki.

Przypomnijmy, że w 2006 r. z prawa wyboru dostawcy skorzystało ponad 60 odbiorców, głównie zużywających bardzo duże ilości energii, powyżej 2000 MWh/rok. To jednak i tak niewielu jak na 2 mln klientów, którzy mogli zmienić sprzedawcę.

Sam URE w tzw. mapie drogowej dla energetyki wskazuje, że zmiana sprzedawcy jest bardzo trudna.

W grupach energetycznych powtarzają, że czynnikiem, który zniechęca klientów do zmian, mogą być skomplikowane procedury, takie jak na przykład otrzymywanie dwóch faktur — osobno za sprzedaż i osobno za dystrybucję energii elektrycznej. Poza tym sama procedura jest dosyć uciążliwa, chociaż firmy starają się pomagać klientom i załatwiać za nich część koniecznych formalności. Ale i tak zmiana trwa od 2 do 3 miesięcy. Jednak najważniejszym powodem małej migracji klientów są niewielkie różnice w cenie. Jeśli nie przekraczają 1 grosza na 1 kWh, to nie warto zawracać sobie głowy. Brak atrakcyjnych ofert zapewniających indywidualnemu odbiorcy możliwość wyboru sprzedawcy na konkurencyjnych zasadach — podkreśla URE.

Utrzymanie regulowanych cen energii dla gospodarstw domowych sprawiło, że pierwsza faza liberalizacji rynku energii nie udała się.

Urząd Regulacji Energetyki proponuje zmiany procedur i uwolnienie cen. Uwolnienie cen energii elektrycznej zostało rozłożone na dwa etapy: od 1 stycznia 2008 r. dla odbiorców przemysłowych (grupy taryfowe A, B, C) i od 1 stycznia 2009 r. dla gospodarstw domowych (grupa G). Zwolnienie z obowiązku przedkładania taryf do zatwierdzenia dotyczy wyłącznie obrotu energią elektryczną, natomiast zwolnieniu nie podlegają stawki opłat za usługi sieciowe (przesyłowe i dystrybucyjne), które nadal będą podlegały zatwierdzaniu przez prezesa URE z uwagi na ich monopolistyczny charakter.

Jak wynika ze struktury opłat, odbiorca, który chce zmienić sprzedawcę, będzie mógł negocjować ledwie trzecią część płaconych przez siebie rachunków.

Wyniki prowadzonego przez prezesa URE monitoringu cenników dla odbiorców przemysłowych wskazują na różnicowanie oferty i rozpiętość wzrostu cen energii elektrycznej od 7,5 proc. do 34,9 proc., w zależności od grupy taryfowej. Propozycje wysokich wzrostów cen dotyczą głównie grup A i B. A przecież odbiorcy przemysłowi mają znacznie większą siłę przebicia niż zwykły Kowalski. Dlatego zrozumiałe jest stanowisko Ministerstwa Gospodarki, które chce uproszczenia procedur, ale nie pali się do uwolnienia cen i forsuje pomysły ochrony najsłabszych odbiorców.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Poseł Matusiak i problemy z pamięcią. Przypominamy jak było z zamykaniem kopalń

„Zaczęło się…” - napisał w mediach społecznościowych poseł Grzegorz Matusiak z Prawa i Sprawiedliwości wskazując na zamknięcie kopalń Bobrek, Wujek i Bielszowice. Ma on wyraźne problemy z pamięcią, więc przypominamy (nie tylko posłowi) jak to było m.in. za rządów PiS.

Będzie remont feralnego odcinka A1. Narzekał na niego sam premier

Podpisano umowę na pierwszą część remontu autostrady A1 Pyrzowice - Piekary Śląskie - informuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.

1758035293 turow

PGE GiEK: korzystne dla kopalni Turów rozstrzygnięcie ws. decyzji środowiskowej utrzymane w mocy

Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił w czwartek skargi kasacyjne organizacji ekologicznych i utrzymał w mocy wydany w 2020 r. rygor natychmiastowej wykonalności decyzji środowiskowej dla Kopalni Turów - podała w komunikacie PGE GiEK.

AGAT, czyli elitarna jednostka z Gliwic świętowała swoje 15-lecie

Skoki spadochronowe, wojskowy sprzęt, defilada, wymagające zawody i atrakcje dla całych rodzin – tak Jednostka Wojskowa AGAT świętowała swoje 15-lecie. Gliwickie lotnisko stało się miejscem wyjątkowego spotkania mieszkańców z żołnierzami jednej z elitarnych jednostek polskich wojsk specjalnych.