Zmiana czasu obojętna dla popytu na energię

Niedzielne cofnięcie zegarów o godzinę pozornie odebraliśmy jako dobrodziejstwo dłuższego snu. Pozornie, bo dla ludzi o ustabilizowanym trybie życia zmiana czasu jest uciążliwa i potrzebują nawet kilku dni, by dostosować swój zegar biologiczny do nowych warunków. Łączy się to - na co zwracają uwagę pracodawcy - z mniejszą efektywnością pracowników w dniach po zmianie czasu.

Zaletą tej zmiany ma być lepsze wykorzystanie światła dziennego, zatem i mniejsze zużycie energii. Jest to walor trudno uchwytny.
- Na podstawie raportów dobowych u naszych sprzedawców energii - Enion Energia i EnergiaPro Gigawat - można stwierdzić, że nie obserwujemy istotnej zmiany zapotrzebowania na energię elektryczną przy zmianie czasu z letniego na zimowy.

Wyjątkiem są niewielkie przesunięcia wielkości zapotrzebowania w godzinach rannych i popołudniowych. Ze względu na marginalną skalę wpływu zmiany czasu na wielkość sprzedaży energii nie prowadzimy szczegółowych analiz w tym zakresie - powiedział nettg.pl Paweł Gniadek, dyrektor Departamentu Komunikacji Rynkowej i
PR w Tauron Polska Energia.

Gniadek zwraca natomiast uwagę na inne zjawiska.
- Większy wpływ na wielkość konsumpcji energii ma pora roku i pogoda, w tym zwłaszcza temperatura. Gdy słupek rtęci w termometrach spada o kilka stopni poniżej zera, a szczególnie kiedy taki stan utrzymuje się przez kilka dni, zużycie energii - przede wszystkim ciepła - znacznie rośnie. Co interesujące, od kilku lat zauważamy również wzrost zapotrzebowania na prąd w upalne dni lata.

Zapewne łączy się to z rosnącą zamożnością Polaków, z których coraz więcej instaluje w domach urządzenia klimatyzacyjne. Standardem stają się już w biurach firm - wyjaśnia Paweł Gniadek.
- Nie prowadzimy analiz pod kątem wpływu zmiany czasu na pracę sieci. Nie ma ona odczuwalnego znaczenia dla systemu i nie stwarza jakichkolwiek zakłóceń. Nasza sieć przesyłowa jest częścią europejskiego systemu UCTE. Zmiana czasu dotyczy wszystkich europejskich operatorów - powiedział Dariusz Chomka, rzecznik prasowy spółki Polskie Sieci Elektroenergetyczne Operator.

Przeprowadzana dwa razy w roku w Polsce zmiana czasu jest natomiast skomplikowana i kosztowna m. in. w komunikacji kolejowej. Jest również kłopotliwa w systemach informatycznych. Niejednoznacznie wypada też ocena walorów tej operacji w świecie. Na przykład w Nowej Zelandii zużycie prądu w pierwszym tygodniu po zmianie zmniejszyło się o 5 proc. Badania w USA wykazały mniejsze zużycie o 1 proc każdego dnia. Już jednak badania, przeprowadzone w stanie Indiana mogą sugerować, że zmiana czasu powoduje więcej strat niż zysków.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Inżynier pilnie poszukiwany, by skorzystać na boomie w branży półprzewodników

Światowa branża półprzewodników do 2030 r. będzie potrzebować ok. milion dodatkowych specjalistów, w tym ponad 100 tys. inżynierów w Europie - wynika z opublikowanego w piątek raportu ManpowerGroup. Polska powinna mocniej postawić na kształcenie takich pracowników - uważają eksperci firmy.

W kwietniu tempo wzrostu płac było najniższe od września 2023 r.

W kwietniu wynagrodzenia w ujęciu realnym nadal rosły, jednak tempo ich wzrostu było najniższe od września 2023 r. - napisali ekonomiści PKO BP w czwartkowym komentarzu do danych GUS.

Wzrost cen energii i surowców może ograniczyć skalę poprawy w przemyśle

Wyższe ceny energii i surowców, które zostały wywołane przez wojnę w Zatoce Perskiej, uderzą w branże energochłonne, co może ograniczać skalę poprawy w całym przemyśle - napisali ekonomiści banku PKO BP w komentarzu do danych GUS.

Balczun: Grupa Azoty może w tym roku dostać wsparcie w formie dokapitalizowania

Grupa Azoty może otrzymać wsparcie w formie dokapitalizowania z Funduszu Inwestycji Kapitałowych - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. Według niego ogłoszenie przez Komisję Europejską planu działań dla branży nawozowej poprawia warunki dla grupy.