W kwietniu tempo wzrostu płac było najniższe od września 2023 r.
W kwietniu wynagrodzenia w ujęciu realnym nadal rosły, jednak tempo ich wzrostu było najniższe od września 2023 r. - napisali ekonomiści PKO BP w czwartkowym komentarzu do danych GUS.
fot: materiał partnera
Jak praca takie zarobki? Niekoniecznie
fot: materiał partnera
W kwietniu wynagrodzenia w ujęciu realnym nadal rosły, jednak tempo ich wzrostu było najniższe od września 2023 r. - napisali ekonomiści PKO BP w czwartkowym komentarzu do danych GUS.
Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w kwietniu 2026 r. wzrosło o 5,4 proc. w ujęciu rocznym i spadło o 1,3 proc. w ujęciu miesięcznym - podał w czwartek Główny Urząd Statystyczny.
Jak napisali ekonomiści banku PKO BP, za spowolnienie dynamiki wynagrodzeń w dużym stopniu odpowiada górnictwo, w którym w kwietniu przeciętne wynagrodzenie było niższe o 11 proc. w ujęciu rocznym, wyhamowała także dynamika płac w energetyce.
"W przypadku pozostałych sektorów skala zmiany dynamiki płac była znacząco mniejsza, chociaż dla zdecydowanej większości kwiecień przyniósł schłodzenie tempa wzrostu. Wpisuje się ono w sygnały z badań koniunktury, wskazujące na relatywnie niskie natężenie presji płacowej i najniższe od ponad 10 lat plany przedsiębiorstw w zakresie skali podwyżek wynagrodzeń. Mimo hamowania nominalnej dynamiki płac i jednoczesnego wzrostu inflacji, w kwietniu w ujęciu realnym wynagrodzenia nadal rosły, o 2,1 proc. r/r, co jest jednak najniższą dynamiką od września 2023" - napisali ekonomiści PKO BP.
GUS podał także, że zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw w kwietniu spadło o 0,9 proc. w ujęciu rocznym, a w stosunku do marca nie zmieniło się. Jak wskazali ekonomiści PKO BP, redukcja liczby etatów widoczna była w górnictwie oraz przetwórstwie i wytwarzaniu energii i gazu. Z kolei wzrost zatrudnienia widoczny był w części sektorów usługowych, np. w zakwaterowaniu i gastronomii.
"Struktura zmian zatrudnienia jest zbliżona do zmian obserwowanych w 2025. Także badania koniunktury pokazują, że plany przedsiębiorstw odnośnie do zatrudnienia są silnie zróżnicowane branżowo, jednak na poziomie ogółu gospodarki odsetek przedsiębiorstw planujących redukcje jest zbliżony do odsetka tych firm, które zwiększają zatrudnienie" - napisali ekonomiści banku.
Dodali, że na zatrudnienie wpływają też zmiany strukturalne na rynku pracy, m.in. w zakresie formy zatrudnienia. Ocenili, że mimo utrzymującego się spadku liczby etatów w sektorze przedsiębiorstw, "stopa bezrobocia i szersze miary zatrudnienia w gospodarce są stabilne".
"Dane z rynku pracy pokazują, że nie będzie on sprzyjał rozlewaniu się impulsu inflacyjnego wygenerowanego przez szok naftowy. Jednocześnie, silniejsze od prognoz hamowanie wynagrodzeń przy wyższej inflacji generuje ryzyko wyhamowania konsumpcji, chociaż - zwłaszcza krótkoterminowo - jej wygładzaniu może sprzyjać rosnąca dotychczas stopa oszczędności" - napisali ekonomiści PKO BP.