Wzrost cen energii i surowców może ograniczyć skalę poprawy w przemyśle
Wyższe ceny energii i surowców, które zostały wywołane przez wojnę w Zatoce Perskiej, uderzą w branże energochłonne, co może ograniczać skalę poprawy w całym przemyśle - napisali ekonomiści banku PKO BP w komentarzu do danych GUS.
fot: Adam Rostecki/Instytut Korfantego
Wyniki przemysłu w dół
fot: Adam Rostecki/Instytut Korfantego
Wyższe ceny energii i surowców, które zostały wywołane przez wojnę w Zatoce Perskiej, uderzą w branże energochłonne, co może ograniczać skalę poprawy w całym przemyśle - napisali ekonomiści banku PKO BP w komentarzu do danych GUS.
Produkcja przemysłowa w kwietniu 2026 r. wzrosła o 3,1 proc. w ujęciu rocznym, a w porównaniu z poprzednim miesiącem spadła o 7,4 proc. - podał w czwartek Główny Urząd Statystyczny. Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym, w kwietniu produkcja sprzedana przemysłu ukształtowała się na poziomie o 2,5 proc. wyższym niż w analogicznym miesiącu ub. roku i o 2,6 proc. niższym niż w marcu br.
"Wzrost produkcji odnotowano w 18 z 34 działów przemysłu, odpowiadających za 51,4 proc. produkcji sektora" - napisali ekonomiści PKO BP w komentarzu do danych GUS. "Wyniki sektora pokazują słabość popytu zagranicznego - produkcja kurczyła się w branżach zorientowanych eksportowo" - napisali.
GUS podał także, że w kwietniu produkcja budowlano-montażowa wzrosła o 4,5 proc. w ujęciu rocznym, a miesiąc do miesiąca wzrosła o 9,7 proc. Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym produkcja budowlano-montażowa w kwietniu br. była o 3,1 proc. wyższa niż w analogicznym miesiącu ub. roku oraz o 3,4 proc. wyższa niż w marcu br.
"Ożywienie w budownictwie ma szeroki charakter. Wzrosty pojawiły się we wszystkich segmentach: budynki +5,2 proc. r/r, roboty specjalistyczne +4,4 proc. r/r, infrastruktura +3,9 proc. r/r. Struktura wskazuje jednak na nierównowagę. Silnie rosną roboty inwestycyjne (+13 proc. r/r), podczas gdy remonty pozostają pod presją (-15,4 proc. r/r)" - czytamy w komentarzu PKO BP.
Ekonomiści PKO BP ocenili, że kwietniowe dane "wpisują się w obraz selektywnego ożywienia". Wskazali, że zyskują sektory związane z inwestycjami, energetyką i automatyzacją, a pozostałe branże mocniej odczuwają szok podażowy, wyższe ceny surowców oraz presję w szeroko rozumianym sektorze produkcji żywności.
"W dalszej części roku wsparciem pozostaną inwestycje publiczne, których beneficjentami będą budownictwo, energetyka oraz część przetwórstwa, co stopniowo powinno wspierać także producentów dóbr pośrednich. Istotnym ryzykiem dla sektora pozostaje wojna na Bliskim Wschodzie. Wyższe ceny energii i surowców najmocniej uderzą w branże energochłonne i mogą ograniczać skalę poprawy w całym przemyśle" - napisali ekonomiści PKO BP.