Zmarł wiceprezes Rafako

Zarząd spółki Rafako zawiadomił w poniedziałek z głębokim żalem, że 9 maja zmarł wiceprezes zarządu spółki Roman Czerwiński.

Roman Czerwiński urodził się w 1956 roku był absolwentem Wydziału Mechanicznego Energetyki i Lotnictwa Politechniki Warszawskiej, skończył też podyplomowe studium zarządzania przedsiębiorstwem. Pracował m.in. jako konstruktor w Instytucie Lotnictwa i WSK PZL Warszawa-Okęcie. W 1990 roku został dyrektorem naczelnym Instytutu Lotnictwa. W latach 90. był podsekretarzem stanu w Ministerstwie Przemysłu i Handlu, wiceprezesem Agencji Rezerw Materiałowych. W 2003 roku został prezesem zarządu Zespołu Elektrowni Ostrołęka, w latach 2007-2008 pełnił obowiązki prezesa Elektrowni Kozienice. We własnej firmie RC Konsulting prowadził doradztwo w zakresie produkcji biomasy na potrzeby energetyki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.