Złożono oferty na budowę bloku energetycznego w Elektrowni Kozienice

Spółki: PBG w konsorcjum z Alstom Power i Polimex-Mostostal wspólnie z Hitachi złożyły oferty w przetargu na budowę bloku energetycznego Elektrowni Kozienice, którego wartość szacowana jest na 5,3-5,5 mld zł - poinformowali we wtorek przedstawiciele spółek.

 

- Złożyliśmy naszą ofertę na blok w Kozienicach wspólnie z Hitachi. Nasz udział w konsorcjum wynosi 35 proc. - powiedział we wtorek Paweł Szymaniak, rzecznik Polimeksu-Mostostalu.

 

Złożenie oferty przez PBG wspólnie w Konsorcjum z Alstom Power potwierdził Jacek Krzyżaniak, rzecznik budowlanej grupy.

 

Dodał on, że udział PBG w konsorcjum to około 35 proc.

 

We wtorek przedstawiciele Enei nie potwierdzili, ile ofert w przetargu wpłynęło, ani kto je złożył.

 

- Sprawdzamy dokumenty pod względem formalnym, w najbliższym czasie postaramy się poinformować, ile ofert złożono - powiedział  Paweł Oboda, rzecznik prasowy Enei.

 

Enea poinformowała, że planowany termin kwalifikacji wykonawców do przetargu to lipiec/sierpień tego roku.

 

Enea, do której należy Elektrownia Kozienice, informowała wcześniej, że planuje zakończenie przetargu na budowę 1000 MW bloku w Kozienicach jeszcze w tym roku.

 

Uruchomienie bloku planowane jest na 2015 rok.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.