Złoty zyskiwał wobec głównych walut

Podczas piątkowej sesji złoty zyskiwał wobec głównych walut. Ok. 17.30 za euro trzeba było zapłacić 4,25 zł, za dolara 3,85 zł, a za franka 3,90 zł. Zdaniem analityków wynika to m.in. z obniżenia się napięcia wyborczego.

Kamil Maliszewski z DM mBanku zwrócił uwagę, że "największe umocnienie zobaczyliśmy wobec amerykańskiego dolara, jednak także w przypadku EUR/PLN i CHF/PLN spadki wyniosły po kilka groszy". "Powyborczy tydzień kończymy więc mniej więcej tam gdzie się on rozpoczął i jak na razie nie widać, aby inwestorzy w większym stopniu sprzedawali polską walutę" - skomentował.

Zdaniem analityka z mBanku jest jeszcze za wcześnie, aby cieszyć się z tego faktu, bo "jak na razie jednym z najczęściej podawanych powodów umocnienia złotego jest brak wiary w realizację przedwyborczych obietnic przez nowy rząd PiS".

"Więcej konkretnych informacji w tym kontekście poznamy w listopadzie i wydaje się, że do tego czasu kurs EUR/PLN może jeszcze próbować wyjść powyżej okolic 4.30. Należy też pamiętać, że kombinacja luźniejszej polityki monetarnej oraz fiskalnej może spowodować wzrost sceptycyzmu wśród inwestorów zagranicznych, którzy jak na razie wycofywali swoje aktywa jedynie z warszawskiej giełdy, zachowując jednak pozytywne nastawienie do polskich obligacji" - uważa analityk.

Jego zdaniem najtrudniej wytłumaczyć spadek dolara, bo "odczyty z USA okazały się nieznacznie gorsze od oczekiwań to z punktu widzenia przyszłych decyzji Rezerwy Federalnej pozostawały one jednak całkowicie neutralne". Maliszewski podtrzymał jednak opinię, że "cofnięcie na USD/PLN nie powinno przekroczyć trwale okolic 3.85, a w perspektywie kolejnych tygodni rynek będzie zmierzał w stronę 4 złotych".

"CHF/PLN powrócił dziś w okolice 3.90 i jeżeli sentyment do ryzykownych aktywów w Europie nadal będzie ulegał poprawie, to akurat w przypadku tej pary możemy oczekiwać kontynuacji spadków, których skala nie będzie jednak imponująca" - zaznaczył.

"Dzisiaj widać, że wybory są już za nami" - komentował z kolei Marek Rogalski z DM BOŚ. Jego zdaniem wzrost notowań złotego wynika właśnie z tego, że "rynek zaczął kasować oczekiwaną premię za ryzyko wyborcze".

Zdaniem Rogalskiego kolejne zmiany notowań złotego mogą pojawić się po podaniu składu rządu i wiarygodnych informacji w sprawie planów nowelizacji budżetu. Na lekkie umocnienie się polskiej waluty mogą, jego zdaniem, wpłynąć także poniedziałkowe dane PMI dla Polski, jeśli będą dobre. Nie będzie natomiast miało na to wpływu przyszłotygodniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, która nie zmieni stóp procentowych - ocenił analityk.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W górnictwie wyraźny spadek. Nakłady inwestycyjne przedsiębiorstw w I półroczu wzrosły do 100,2 mld zł.

Nakłady inwestycyjne przedsiębiorstw w I półroczu wzrosły o 13,7 proc. rdr i wyniosły 100,2 mld zł - podał w poniedziałek GUS.

Będzie wsparcie dla branż energochłonnych

Polski przemysł ma mocne fundamenty, ale świat się zmienia, dlatego uruchamiamy wsparcie dla branż energochłonnych: dopłaty do cen energii i inwestycje w transformację energetyczną - poinformował w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Domański: Zmiana klasyfikacji Polski na rynek rozwinięty

Zmiana klasyfikacji Polski przez S&P DJI z rynku rozwijającego się na rynek rozwinięty to potwierdzenie rosnącej pozycji naszego kraju - ocenił w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Płace i zatrudnienie w lipcu 2026. GUS prezentuje nowe dane

Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w lipcu 2026 r. 9509,02 zł, co oznacza wzrost o 6,8% rok do roku i o 1,1% w porównaniu z czerwcem. Jednocześnie przeciętne zatrudnienie w tym sektorze wyniosło około 6,4 mln etatów (6,379 mln), rosnąc o 0,1% miesiąc do miesiąca, ale spadając o 0,8% w ujęciu rocznym – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.