Złoty zyskał we wtorek na wartości

fot: Andrzej Bęben/ARC

Złoty się delikatnie wzmocnił

fot: Andrzej Bęben/ARC

We wtorek (7 maja) polska waluta zyskała na wartości i ok. godz. 18 euro kosztowało 4,13 zł, dolar 3,16 zł, a szwajcarski frank 3,36 zł. Analitycy wskazują, że dla złotego w tym tygodniu kluczowa będzie decyzja Rady Polityki Pieniężnej dotycząca poziomu stóp procentowych.

We wtorek rano euro wyceniano na 4,15 zł, dolara na 3,18 zł, a szwajcarskiego franka na 3,39 zł.

-Dziś polskiej walucie pomagają ogólnie dobre nastroje rynkowe, które nie były jeszcze tak widoczne na początku dnia, jak po godzinie 12. To właśnie wtedy poznaliśmy lepsze od oczekiwań dane z niemieckiej gospodarki o zamówieniach w przemyśle. Okazało się, że w marcu zamówienia wzrosły o 2,2 proc. w relacji miesięcznej, wobec konsensusu na poziomie minus 0,5 proc. Tak duża rozbieżność pomiędzy wartością oczekiwaną przez rynek, a finalnym odczytem zachęciła inwestorów do podejmowania większego ryzyka - wskazał analityk X-Trade Brokers Daniel Kostecki.

Dodał, że dzięki pozytywnemu odczytowi można było obserwować kolejną wzrostową sesją na niemieckiej giełdzie, a ponadto euro umocniło się do dolara, pokonując poziom 1,3100.

- To z kolei pozytywnie wpłynęło na złotego, zwłaszcza w relacji do amerykańskiej waluty i franka, który jest szeroko wyprzedawany w momencie pojawienia się dobrych nastrojów na rynku - stwierdził.

Kostecki podkreślił, że kluczowym wydarzeniem dla złotego jest w tym tygodniu decyzja RPP w sprawie stóp procentowych.

Podobnego zdania jest diler walutowy z Banku BPH Marek Cherubin.

- Większość uczestników rynku jest zdania, że Rada nic nie zrobi w maju, ale część graczy sądzi, że może być niespodzianka, wtedy obserwowalibyśmy jakieś osłabienie złotego - uważa diler. - Jeśli RPP pozostawi stopy procentowe bez zmian, to prawdopodobne jest lekkie i przejściowe umocnienie złotego do 4,12-4,13 za euro. Później sądzę jednak, że powrócimy do poziomów w okolicy 4,15 zł za euro - dodał.

RPP ogłosi w środę decyzję odnośnie stóp procentowych. Obecnie stopa referencyjna wynosi 3,25 proc. Większość ankietowanych przez PAP ekonomistów (17 z 24) nie spodziewa się jej zmiany w środę, ale 5 ekonomistów dopuszcza redukcję o 25 pkt bazowych, pozostałych dwóch oczekuje cięcia nawet mocniejszego - o 50 pb.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nasza gospodarka odporna na negatywne czynniki geopolityczne? Tak twierdzą analitycy

W II kwartale koniunktura w Polsce okazała się korzystna, a gospodarka odporna na negatywne czynniki geopolityczne - ocenili analitycy ING, podkreślając dynamiczny wzrost sprzedaży detalicznej. Ich zdaniem wzrost gospodarczy w tym roku sięgnie 3,4-proc., choć może być wyższy.

Szukasz pracy? Jelcz przyjmuje do fabryki w Raciborzu

Fabryka Jelcza, która powstaje na terenie po Rafako w Raciborzu, rekrutuje pracowników. Pracę znajdą osoby o różnych specjalizacjach.

FPE z Będzina z dużym kontraktem dla PSE. W grze setki milionów i tysiące kilometrów sieci

Fabryka Przewodów Energetycznych S.A. w Będzinie wchodzi w nowy etap rozwoju. Spółka należąca do Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP) podpisała umowę ramową z Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi S.A. na dostawy przewodów dla linii najwyższych napięć – poinformowała w środę, 22 lipca 2026 r., ARP. Kontrakt wpisuje się w największy w historii program inwestycyjny operatora systemu przesyłowego w Polsce.

Europa nie potrafi w upały. Zapłaci za to gospodarka

Rachunek dla Europy za upał dla gospodarki to setki miliardów euro strat. Jest najszybciej ocieplającym się kontynentem świata. Temperatury w regionie rosną około 2 razy szybciej niż średnia globalna i to zaczyna bezpośrednio uderzać w PKB, produktywność i stabilność finansów publicznych.