Złoty zyskał po piątkowej interwencji NBP

fot: Andrzej Bęben/ARC

W wielu firmach za dodatkowe kwalifikacje płacą dodatkowe pieniądze

fot: Andrzej Bęben/ARC

Po piątkowej  (7 czerwca) interwencji NBP na rynku walutowym złoty zyskał na wartości i ok. godz. 17.20 euro kosztowało 4,22 zł, dolar 3,19 zł, a szwajcarski frank 3,41 zł. Analitycy wskazują, że przyszły tydzień powinien być spokojniejszy na rynku złotego.

Podczas piątkowego handlu euro kosztował nawet 4,31 zł, dolar 3,26 zł, a frank 3,51 zł.

Joanna Bachert z PKO BP wskazała, że w piątek rynki finansowe "zamarły" w oczekiwaniu na dane z USA w związku ze spekulacjami dotyczącymi ewentualnego rozpoczęcia ograniczania przez Rezerwę Federalną skupu obligacji "przy jednoczesnym utrzymywaniu bezprecedensowego stymulowania finansowego przez Bank Japonii".

- Majowe dane z rynku pracy w USA nie rozjaśniły obrazu. Co ciekawe, wyższa od oczekiwanych liczba nowych miejsc pracy w sektorze pozarolniczym (175 tys. wobec prognozy na poziomie 170 tys.) i wyższa od szacowanej stopa bezrobocia (7,6 proc. wobec prognozowanego 7,5 proc.) zostały dziś zinterpretowane na korzyść dolara, co może nieco dziwić - stwierdziła.

Zaznaczyła, że trudno powiedzieć, czy piątkowe dane z USA miały jakiś wpływ na złotego.

- Zaraz po ich publikacji nieoczekiwanie na rynek wkroczył NBP sprzedając euro/złotego. To trochę dziwi, biorąc pod uwagę zapewnienia prezesa NBP Marka Belki, iż słaba waluta nie zagraża eksporterom - wskazała.

Dodała, że w ostatnich dniach para euro/złoty znalazła się na poziomie najwyższym od roku, testując opór na 4,325.

Informację o interwencji na rynku walutowym potwierdził bank centralny w komunikacie.

"7 czerwca 2013 roku w godzinach popołudniowych NBP dokonał sprzedaży pewnej ilości walut obcych za złote" - podał bank.

Diler walutowy z BNP Paribas Jan Koprowski powiedział PAP, że w piątek "NBP zaatakował rynek".

- Na pewno dużą kwotą i w kilku falach" - dodał.

W jego opinii jeśli poziom 4,2250-4,2350 na parze euro/złoty zostanie przebity, to możliwe że złoty umocniłby się nawet do 4,20 zł za euro.

Analitycy ING BSK stwierdzili w komunikacie, że NBP i MF mogą chcieć ograniczyć zmienność na rynku walutowym w okresie, gdy wschodzące rynki walutowe i długu są pod presją na osłabienie, spowodowaną wyższymi rentownościami amerykańskich obligacji rządowych.

- Nie sądzimy, że NBP będzie walczył z ogólnym trendem na rynkach wschodzących. Jednak ich pojawienie się na rynku może wygładzić ścieżkę złotego, potencjalnie redukując znaczne ryzyko przekroczenia progu 55 proc. długu publicznego do PKB w tym roku - dodali.

Analityk X-Trade Brokers Mateusz Adamkiewicz stwierdził, że w przyszłym tygodniu na rynek napłyną dane m.in. dotyczące finalnego odczytu japońskiego PKB za pierwszy kwartał.

- Jeśli chodzi o dane z Europy, to przede wszystkim poznamy statystyki dotyczące produkcji przemysłowej ze strefy euro i Wielkiej Brytanii. Podobny odczyt dotyczący USA poznamy w czwartek, do tego dojdą piątkowe dane o produkcji przemysłowej. Na rodzimym rynku najważniejszym wydarzeniem będzie czwartkowy odczyt inflacji CPI - konsensus rynkowy zakłada inflację na poziomie 0,7 proc.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Będzie wsparcie dla branż energochłonnych

Polski przemysł ma mocne fundamenty, ale świat się zmienia, dlatego uruchamiamy wsparcie dla branż energochłonnych: dopłaty do cen energii i inwestycje w transformację energetyczną - poinformował w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Domański: Zmiana klasyfikacji Polski na rynek rozwinięty

Zmiana klasyfikacji Polski przez S&P DJI z rynku rozwijającego się na rynek rozwinięty to potwierdzenie rosnącej pozycji naszego kraju - ocenił w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Płace i zatrudnienie w lipcu 2026. GUS prezentuje nowe dane

Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w lipcu 2026 r. 9509,02 zł, co oznacza wzrost o 6,8% rok do roku i o 1,1% w porównaniu z czerwcem. Jednocześnie przeciętne zatrudnienie w tym sektorze wyniosło około 6,4 mln etatów (6,379 mln), rosnąc o 0,1% miesiąc do miesiąca, ale spadając o 0,8% w ujęciu rocznym – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Emisje gazów cieplarnianych w UE znów w górę. Napędza je sektor energetyczny

W pierwszym kwartale 2026 roku sezonowo skorygowane emisje gazów cieplarnianych w gospodarce Unii Europejskiej wzrosły o 0,3 proc. kwartał do kwartału, osiągając poziom 837 mln ton ekwiwalentu CO₂ – poinformował Eurostat. Wzrost ten nastąpił przy stabilnym PKB UE, podczas gdy w ujęciu rok do roku emisje spadły o 1,2 proc., a gospodarka rozrosła się o 0,8 proc.