Złoty zyskał na wartości

fot: ARC

Republikanie wzywają do drastycznych cięć wydatków socjalnych, a zwłaszcza do reform federalnych funduszy emerytalnych i ubezpieczeniowych

fot: ARC

Podczas wtorkowego (10 września) handlu polska waluta zyskiwała na wartości i ok. godz. 16,45 euro kosztowało 4,24 zł, dolar 3,19 zł, a szwajcarski frank 3,42 zł. Analitycy wskazują, że to efekt dobrych danych makro z Chin oraz spadku prawdopodobieństwa ataku USA na Syrię.

- Władze Syrii przyjęły propozycję Rosji odnośnie oddania broni chemicznej pod nadzór inspektorów międzynarodowych. Natomiast rzecznik Białego Domu skomentował ten fakt, jako pozytywny i dający szansę na przełom. To zaś przełożyło się na wzrosty wartości większości ryzykownych aktywów, w tym także walut z naszego regionu oraz na spadki cen ropy, złota, par z jenem i frankiem - wskazali analitycy X-Trade Brokers.

Dyrektor Biura Analiz Admiral Markets Marcin Kiepas powiedział PAP, że wtorek jest trzecim z kolei dniem wyraźnego umocnienia złotego. "Obserwowana od trzech dni aprecjacja polskiej waluty idzie w parze ze wzrostami na giełdzie w Warszawie oraz spadkiem rentowności polskich obligacji. To sugeruje, że przynajmniej za część popytu na polskie aktywa odpowiadają inwestorzy zagraniczni, którzy jeszcze tydzień temu uciekali z naszego rynku" - ocenił.

- Za dzisiejszym umocnieniem złotego stoją przynajmniej trzy czynniki. Mianowicie odrabianie strat po przecenie wywołanej mocno emocjonalną reakcją inwestorów na rządową propozycję zmian w funkcjonowaniu OFE. Dwa inne to już czynniki globalne, które wpłynęły dziś na poprawę nastrojów. To lepsze od prognoz dane makroekonomiczne z Chin oraz oddalająca się perspektywa interwencji zbrojnej w Syrii - dodał.

We wtorek rano inwestorzy poznali dane o produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej w Państwie Środka, które okazały się lepsze niż przed miesiącem, a nawet od prognoz analityków. Produkcja przemysłowa urosła w sierpniu br. o 10,4 proc. rdr, po wzroście miesiąc wcześniej o 9,7 proc. Analitycy spodziewali się wzrostu o 9,9 proc. Z kolei sprzedaż w sierpniu zwiększyła się o 13,4 proc. rdr wobec spodziewanego wzrostu o 13,3 proc. W lipcu wzrost sprzedaży detalicznej wyniósł 13,2 proc.

- Skala aprecjacji złotego, jaka ma miejsce od piątku jest na tyle duża, że praktycznie wyklucza możliwość szybkiego powrotu notowań par euro/złoty i dolar/złoty powyżej maksimów z poprzedniego tygodnia. Nie oznacza to jednak jeszcze końca rozpoczętej przed miesiącem wzrostowej korekty i początku trwalszych spadków - powiedział Kiepas.

Dodał, że nad rynkiem w dalszym ciągu wisi jednak poważny czynnik ryzyka, jakim jest prawdopodobne ograniczenie przez Fed w przyszłym tygodniu programu skupu obligacji (QE3).

- W naszej opinii Fed ograniczy go z obecnych 85 mld dolarów obligacji kupowanych miesięcznie do 70 mld dolarów. Jako, że rynki globalne (zwłaszcza rynki długu) już od maja dyskontują ten fakt, więc o ile jeszcze sama decyzja może wywołać zwiększoną zmienność, to ostatecznie stanie się ona pretekstem do wygenerowania silnego odreagowania. Wówczas oczekujemy spadku rentowności długu, wzrostów na giełdach, umocnienia walut rynków wschodzących, w tym złotego oraz osłabienia dolara - stwierdził.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

ArcelorMittal Poland za blisko 60 mln zł zmodernizuje odpylanie w dąbrowskiej spiekalni

Modernizacja instalacji odpylania spiekalni huty ArcelorMittal Poland w Dąbrowie Górniczej rozpocznie się w 2026 r. Koszt inwestycji to prawie 60 mln zł - zapowiedział ArcelorMittal Poland w komunikacie.

Mają zachować gotowość. Gliwickie zakłady wzmocnią polską zbrojeniówkę

Zakłady Mechaniczne „Bumar-Łabędy” w Gliwicach znalazły się wśród podmiotów objętych systemem zabezpieczenia potrzeb Sił Zbrojnych RP.

PIT-RADWAR modernizuje zakład w Czernicy. Inwestycja warta blisko 90 mln zł

PIT-RADWAR S.A. rozpoczął modernizację swojego oddziału w Czernicy na Dolnym Śląsku. Pierwszy etap prac, obejmujący projektowanie i roboty budowlane w większości obiektów produkcyjnych, będzie kosztował niemal 21 mln zł netto.

Prof. Arkadiusz Kustra z AGH: Potrzebujemy inżynierów górników do nowoczesnych, korporacyjnych biznesów

Dzisiaj mówiąc o tym, że my potrzebujemy inżynierów górników, to owszem potrzebujemy, ale do takich nowoczesnych, korporacyjnych biznesów, w których będzie digitalizacja, innowacyjność, kwestie zrównoważonego rozwoju, cyrkularnej ekonomii i tak dalej – mówi w rozmowie z netTG.pl prof. Arkadiusz Kustra, dziekan Wydziału Inżynierii Lądowej i Gospodarki Zasobami (dawnego Wydziału Górniczego) Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.