Bolesta: Polska organizuje koalicję w UE w sprawie dobrowolności ETS2

Jeszcze w tym tygodniu Polska zaprezentuje kolejny list dużej grupy państw nawołujący do pragmatycznej rewizji EU ETS i powrotu do rozmowy o zasadności ETS2 - przekazał PAP Biznes wiceminister klimatu i środowiska Krzysztof Bolesta.

fot: MKiŚ

Wiceminister Krzysztof Bolesta

fot: MKiŚ

Jeszcze w tym tygodniu Polska zaprezentuje kolejny list dużej grupy państw nawołujący do pragmatycznej rewizji EU ETS i powrotu do rozmowy o zasadności ETS2 - przekazał PAP Biznes wiceminister klimatu i środowiska Krzysztof Bolesta.

Wiceszef MKiŚ dodał, że według nieoficjalnych sygnałów w piątkowej propozycji KE mają znaleźć się m.in. polskie postulaty dot. benchmarków dla przemysłu i przedłużenia Funduszu Modernizacyjnego.

- To jest dla Komisji bardzo trudne ćwiczenie, żeby zrównoważyć wszystkie interesy, bo ETS to system cap™, czyli na samym jego początku umówiliśmy się, że wielkość emisji jest określona i można z niej tylko schodzić szybciej lub wolniej. My oczywiście chcemy wolniej - powiedział wiceminister.

Dodał, że podczas poprzedniej rewizji systemu ETS państwa członkowskie zgodziły się, że pula emisji będzie wyczerpywana w takim tempie, że pozwoleń na emisję wystarczy do 2039 r. przy rocznej stopie redukcji na poziomie 4,4 proc.

- I teraz my mówimy, że przemysł nie dźwignie takiego tempa transformacji i że potrzebujemy więcej czasu, że sektory obciążone ETS-em muszą mieć więcej swobody, żeby się transformować - zaznaczył Bolesta.

Chodzi o wolniejszą redukcję

Jak zastrzegł, Polsce chodzi o wolniejszą redukcję puli wszystkich uprawnień na rynku ETS, w tym tych darmowych dla przemysłu.

- Polska mówi, że to tempo powinno spaść do nieco ponad 2 proc. i wtedy uprawnienia się wyczerpią dopiero w okolicach 2050 r., a nie przed 2040 r. Takie tempo pozwoli też na lepsze dostosowanie systemu do naszych realiów. Redukcja CO2 w Polsce za ostatni rok wyniosła ok. 3 proc. Jeśli tempo "kurczenia się" ETS będzie wolniejsze niż redukcje w Polsce, to nasz przemysł będzie mógł złapać głębszy oddech - dodał, odnosząc się do szykowanej przez Komisję Europejską propozycji reformy system ETS, która ma być zaprezentowana 17 lipca.

Zaznaczył, że dopiero opublikowanie tej propozycji zapoczątkuje rzeczywiste negocjacje reformy ETS na forum UE.

- To będzie oczywiście punkt wyjścia. Oficjalnie dopiero wtedy jest początek negocjacji tego dokumentu, też w Radzie UE. Nie mam absolutnie żadnych wątpliwości, że propozycja KE będzie wymagała od nas sporego wysiłku, który będzie też obejmował budowanie wszelakich koalicji. Będzie to praca nakierowana głównie na wpuszczenie do ETS więcej priorytetów polityki przemysłowej i bezpieczeństwa energetycznego - powiedział wiceszef MKiŚ.

Jak poinformował Polska regularnie organizuje spotkania grupy kilkunastu państw ws. zmian w systemie ETS i wspólnych postulatów w tej kwestii.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od 13 do 17 sierpnia dodatkowe wagony w najpopularniejszych pociągach

Od 13 do 17 sierpnia PKP Intercity doczepi dodatkowe wagony do swoich najpopularniejszych 46 pociągów; chodzi m.in o połączenia z południa nad morze - przekazała w poniedziałek spółka. Jednocześnie w związku z upałami firma przedłużyła do 16 sierpnia możliwość bezpłatnego zwrotu biletu.

Zarabiasz tyle? GUS podał najnowsze dane o przeciętnym wynagrodzeniu

Przeciętne wynagrodzenie w Polsce wzrosło o 5,5 proc. w ujęciu rocznym i w drugim kwartale wyniosło 9 233,13 zł – wynika z danych przedstawionych przez Główny Urząd Statystyczny.

Polska coraz bliżej pełnej sieci autostrad. Ile brakuje?

Sieć autostrad w Polsce liczy obecnie 1950 km, a do osiągnięcia docelowej długości brakuje ok. 150 km – wynika z informacji przekazanej przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. W najbliższych latach powstaną kolejne odcinki A2 i A50, a rozbudowane zostaną m.in. A2 i A4.

Trzeci moduł największego doku w tej części Europy zwodowany. Konstrukcja powstaje w Szczecinie

Dziobowy moduł doku dla Morskiej Stoczni Remontowej „Gryfia” został w sobotę zwodowany na Odrze. Operacja zsunięcia i zanurzenia konstrukcji o masie 4 tys. ton trwała kilkanaście godzin. We wrześniu rozpocznie się scalanie trzech części 240-metrowego doku na wodzie.