Złoty znowu pod kreską

W piątek rano złoty wyraźnie stracił wobec głównych walut, ale potem ustabilizował kurs na niskim poziomie. Przyczyny słabości złotego analitycy upatrują w mocnym dolarze. Około godz. 17.30 euro wyceniano na 4,30 zł, dolara na 3,58. Tyle samo kosztował frank.

- Polska waluta w czasie dzisiejszej sesji słabła zarówno w stosunku do dolara jak i do euro. Zmienność na EURPLN w dalszym ciągu jest spora i kurs ponownie znalazł się powyżej 4,30 zł. Ruch wzrostowy na USDPLN wynika przede wszystkim z silnego umocnienia amerykańskiej waluty, co doprowadziło notowania do poziomu 3,58 zł - zauważył Łukasz Banach z Domu Maklerskiego X-Trade Brokers.

Podczas piątkowej sesji widać było siłę dolara, a para EURUSD dotarła blisko poziomu 1,20, jednak po gorszym od oczekiwań odczycie indeksu ISM obrazującego aktywność przemysłu dolar zaczął tracić. Cały indeks spadł do 55,5 pkt. w grudniu z 58,7 pkt. w listopadzie. Pośród najistotniejszych subindeksów w dół mocno poszedł subindeks dla nowych zamówień (minus 8,7 pkt.) i subindeks produkcji (minus 5,6 pkt.). Wzrósł zaś subindeks zatrudnienia (o 1,9 pkt.) co może dawać nadzieję na kolejny bardzo dobry odczyt zmiany zatrudnienia. Mocno w dół spadł sunbindeks cen (minus 6 pkt.) co jest efektem spadku cen paliw.

- Amerykańska waluta zyskiwała również w związku ze słabością euro. Europejskiej walucie ciążyły przede wszystkim słowa Mario Draghiego, który w wywiadzie udzielonym jednej z gazet powiedział, że stopy procentowe zostaną utrzymane na obecnych poziomach przez dłuższy okres czasu, ale aby europejska gospodarka w pełni powróciła na ścieżkę wzrostu konieczne są reformy strukturalne - zauważył Banach.

Analityk dodał, że Draghi nie odniósł się zbyt mocno do możliwego skupu obligacji rządowych przez EBC, który może zostać uruchomiony w obecnym kwartale. Jednak słowa głównego ekonomisty EBC z końcówki 2014 roku sugerują, że bank dosyć mocno rozważa wprowadzenie kolejnego programu.

Według głównego analityka walutowego Dom Maklerskiego BOŚ Marka Rogalskiego słabszy wynik indeksu ISM wpisuje się w serię gorszych danych, które napłynęły ostatnio.

- Tym samym inwestorzy na rynku dolara powinni zachować większą czujność w kontekście przyszłotygodniowych publikacji - tutaj wybijają się dwie. Pierwsza to zapiski z grudniowego posiedzenia FED, na którym doszło do zmian w oficjalnym komunikacie. Druga to dane Departamentu Pracy USA - zauważył Rogalski.

Jego zdaniem poziom dla pary EURUSD poziom 1,20 to raczej psychologiczna bariera, a nie poziom wsparcia.

- Rynek nastawia się już na program QE (skup rządowych obligacji - PAP) w wydaniu ECB, chociaż jak zwykle +diabeł może tkwić w szczegółach+. (...) Ważnym technicznie poziomem były okolice 1,2042, które zostały naruszone - bazowały one na minimum z wakacji 2012 r. - ocenił analityk. Według niego w poniedziałek rynek będzie pasjonował się szacunkami dotyczącymi inflacji w Niemczech za grudzień, która może być zaskakująco niska.

Istotnych ruchów na złotym nie spodziewa się na początku przyszłego tygodnia analityk z BGŻ Paweł Radwański.

- Otwarcie roku było wyraźnie słabsze. To kontynuacja presji na osłabienie złotego w okresie świątecznym. Potem już działo się niewiele, a kurs wrócił do ok. 4,30 za euro - powiedział. - Nie sądzę, by coś wielkiego miało się wydarzyć - dodał.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Emisje gazów cieplarnianych w UE znów w górę. Napędza je sektor energetyczny

W pierwszym kwartale 2026 roku sezonowo skorygowane emisje gazów cieplarnianych w gospodarce Unii Europejskiej wzrosły o 0,3 proc. kwartał do kwartału, osiągając poziom 837 mln ton ekwiwalentu CO₂ – poinformował Eurostat. Wzrost ten nastąpił przy stabilnym PKB UE, podczas gdy w ujęciu rok do roku emisje spadły o 1,2 proc., a gospodarka rozrosła się o 0,8 proc.

Zetki nie czekają na lepsze czasy. Chcą zawalczyć o wyższe zarobki

Niemal co druga osoba z pokolenia Z dobrze ocenia swoją sytuację na rynku pracy, ale młodzi z dużym realizmem patrzą w przyszłość. Tylko 15 proc. spodziewa się, że w kolejnym roku ich pozycja zawodowa się poprawi. Nie oznacza to jednak braku ambicji. Z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service wynika, że więcej niż co trzeci młody Polak planuje zmianę pracy, a niemal siedmiu na dziesięciu chce zawalczyć o wyższe zarobki. 

Mniej nowych firm, stabilna liczba upadłości. Co mówią dane GUS za II kwartał 2026 r.?

W drugim kwartale 2026 roku Polacy zarejestrowali 80 566 nowych przedsiębiorstw – to o 9,2% mniej niż rok wcześniej. Jednocześnie sądy ogłosiły 94 upadłości firm, czyli o cztery więcej niż w analogicznym okresie 2025 r. – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS).

Tusk: Przyspieszymy realizację kluczowych inwestycji infrastrukturalnych

Radykalne przyspieszenie przygotowania i realizacji strategicznych inwestycji infrastrukturalnych, które mają znaczenie dla obronności, bezpieczeństwa i gospodarki Polski - zapowiedział we wtorek przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk.