Złoty względnie stabilny

Podczas czwartkowej (5 listopada) sesji złoty nieco tracił wobec dolara, a zyskiwał wobec franka szwajcarskiego. Ok. godz. 17 za euro trzeba było zapłacić 4,24 zł, za dolara 3,90 zł, a za franka szwajcarskiego 3,91 zł.

Kamil Maliszewski z Domu Maklerskiego mBanku zwrócił uwagę, że czwartkowa sesja nie okazała się już tak dobra dla złotego, jak poprzednie, bo złotówka zyskiwała jedynie w stosunku do funta oraz franka szwajcarskiego.

- Wydaje się, że próba spadków poniżej poziomu 4,24 na EUR/PLN zakończyła się niepowodzeniem i w tej sytuacji można oczekiwać ponownego podejścia w stronę 4.30. Dziś nie były publikowane żadne istotne informacje z polskiej gospodarki. Poznaliśmy natomiast prognozy Komisji Europejskiej wzrostu PKB dla Polski, która zakłada, że wyniesie on 3,5 proc., oraz EBOiR wskazującego, że będzie to 3,3 proc. Prognozy te były raczej pozytywne, a negatywny wpływ na złotego mogła mieć sytuacja na GPW, gdzie byliśmy świadkami wyprzedaży pomimo całkiem dobrej sytuacji na głównych europejskich parkietach - skomentował analityk.

- Złoty stracił dziś także w stosunku do dolara, który ponownie kosztuje powyżej 3.90. Jednak w przypadku tej pary najważniejszym wydarzeniem powinny okazać się jutrzejsze dane z rynku pracy w USA. W przypadku dobrych odczytów dość szybko możemy dotrzeć do poziomu 4 złotych, natomiast rozczarowujące dane mogą zatrzymać wzrosty dolara z ostatnich tygodniu i spowodować korektę do 3,80. My skłaniamy się raczej ku pierwszemu scenariuszowi, oczekując, że po dwóch słabszych odczytach tym razem zobaczymy odbicie na liczby nowoutworzonych miejsc pracy - dodał Maliszewski.

Podkreślił, że frank szwajcarski tracił w czwartek po kolejnych odczytach inflacji CPI, choć - w jego opinii - niebezpieczeństwo luzowania polityki monetarnej przez Bank Szwajcarii może pojawić się "dopiero w sytuacji kolejnej fali aprecjacji CHF wobec euro po przedłużeniu programu luzowania ilościowego przez ECB".

- Najbliższe tygodnie przyniosą więc raczej konsolidację CHF/PLN w okolicach 3.90-3.95 - zaznaczył analityk mBanku.

Z kolei Marek Rogalski z DM BOŚ zwrócił uwagę, że środowe "relatywnie jastrzębie" wypowiedzi przedstawicieli FED, zwiększające prawdopodobieństwo zacieśnienia polityki w USA na posiedzeniu Rezerwy Federalnej 16 grudnia, nie zaszkodziły nadmiernie złotemu.

Zdaniem Rogalskiego "po dość jastrzębim komunikacie po posiedzeniu FED w zeszłym tygodniu nasza waluta zdyskontowała ten scenariusz, a sam fakt podwyżki stóp uznano za pozytywny sygnał, który świadczy o tym, że zagrożenie ze strony Chin i generalnie rynków wschodzących można w nieodległej przyszłości ocenić jako mierzalne".

Kluczowe dane - dodał - pojawią się w piątek: poda je Departament Pracy USA. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Będzie wsparcie dla branż energochłonnych

Polski przemysł ma mocne fundamenty, ale świat się zmienia, dlatego uruchamiamy wsparcie dla branż energochłonnych: dopłaty do cen energii i inwestycje w transformację energetyczną - poinformował w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Domański: Zmiana klasyfikacji Polski na rynek rozwinięty

Zmiana klasyfikacji Polski przez S&P DJI z rynku rozwijającego się na rynek rozwinięty to potwierdzenie rosnącej pozycji naszego kraju - ocenił w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Płace i zatrudnienie w lipcu 2026. GUS prezentuje nowe dane

Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w lipcu 2026 r. 9509,02 zł, co oznacza wzrost o 6,8% rok do roku i o 1,1% w porównaniu z czerwcem. Jednocześnie przeciętne zatrudnienie w tym sektorze wyniosło około 6,4 mln etatów (6,379 mln), rosnąc o 0,1% miesiąc do miesiąca, ale spadając o 0,8% w ujęciu rocznym – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Emisje gazów cieplarnianych w UE znów w górę. Napędza je sektor energetyczny

W pierwszym kwartale 2026 roku sezonowo skorygowane emisje gazów cieplarnianych w gospodarce Unii Europejskiej wzrosły o 0,3 proc. kwartał do kwartału, osiągając poziom 837 mln ton ekwiwalentu CO₂ – poinformował Eurostat. Wzrost ten nastąpił przy stabilnym PKB UE, podczas gdy w ujęciu rok do roku emisje spadły o 1,2 proc., a gospodarka rozrosła się o 0,8 proc.