Złoty wróci do osłabienia

Za czwartkowym, 1 kwietnia, spadkiem EUR/PLN do 4,60 stoją głównie czynniki globalne, jednak po świętach złoty będzie słabszy i wróci powyżej tego poziomu - powiedział PAP Biznes dyrektor departamentu analiz ekonomicznych w Santander BP, Piotr Bielski.

Globalna presja na wzrosty rentowności będzie się utrzymywać, jednak komunikat po PRR w przyszłym tygodniu może ją tłumić, przez co krajowe SPW pozostaną stabilne.

Wydaje się, że za trwającym umocnieniem złotego stoją głównie czynniki globalne. Jak spojrzymy na zachowanie pozostałych walut rynków wschodzących, nie tylko w naszym regionie, to widać podobną tendencję. Najprawdopodobniej stoi za tym osłabiający się dolar. Nie wiemy tego na pewno, ale nie wykluczone, że nałożyły się na to większe transakcje lokalne - powiedział Piotr Bielski.

Wyjaśnił, że często eksporterzy czekają z przewalutowaniem środków na PLN aż kurs będzie dla nich atrakcyjny. Ocenił, że być może firmy, które miały zgromadzone środki zdecydowały się wykorzystać ostatnie wzrosty EUR/PLN powyżej 4,65 i jeszcze przed świętami dokonać zakupu krajowej waluty. Tym razem skala umocnienia złotego jest bardziej widoczna, ze względu na obniżoną płynność rynku przed świętami.

W kolejnym tygodniu wydarzeniem, które może mieć znaczenie dla notowań, zarówno złotego jak i SPW, będzie środowe posiedzenie RPP i piątkowa konferencja prezesa Adama Glapińskiego. To, że nie będzie zmiany stóp procentowych chyba nie ulega wątpliwości. Rynek będzie jednak obserwował retorykę rady, gdyż od poprzedniego posiedzenia pojawiły się informacje, które mogłyby skłonić do jej zmiany, np. zmiany rentowności SPW, osłabienie złotego i wyższa inflacja w marcu - powiedział Bielski.

Spodziewam się, że ani komunikacja po radzie, ani wypowiedzi prezesa NBP nie dadzą żadnych sugestii, że podwyżki stóp procentowych miałyby się zbliżać. Będzie to raczej czynnik, osłabiający złotego, przez co EUR/PLN może w kwietniu pozostawać powyżej 4,60, albo nawet sięgać 4,70 zanim PLN zacznie się umacniać - dodał.

W czwartek złoty kontynuował umocnienie i zniżkując o 0,8 proc. wrócił do poziomu 4,60/EUR. Wobec dolara umacniał się o 1 proc., do 3,91. W tym czasie EUR/USD rósł o 0,25 proc. do 1,1760.

Rynek długu
Rentowności krajowych SPW pozostawały w czwartek bez większych zmian, poza długim końcem, który poszedł w górę o 3 pb.

Komunikat RPP może być czynnikiem obniżającym prawdopodobieństwo podwyżek stóp, a tym samym obniżającym rentowności. Podobnie oddziaływać będzie fakt, że na kwiecień zaplanowano dwa przetargi odkupu obligacji. Po weekendzie pojawi się także dużo danych i informacji z zagranicy, które to sygnały będą wywoływać presję na wzrosty rentowności. Będzie to jednak tłumione przez czynniki lokalne, przez co dochodowość krajowych SPW może się stabilizować - powiedział Piotr Bielski.

Na rynkach bazowych dochodowość amerykańskich 10-letnich obligacji skarbowych spada o 5,5 pb do 1,691 proc., a niemieckich zniżkuje o 2,9 pb do -0,326 proc.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zaslepka

PKP Intercity: mogą występować zakłócenia w sprzedaży biletów przez internet

PKP Intercity poinformowało o zakłóceniach w systemie sprzedaży biletów przez internet. Podróżni, którzy przez awarię nie mogli kupić biletów, mogą to zrobić już w pociągu, bez dodatkowej opłaty, lub w kasie na dworcu.

Inżynier pilnie poszukiwany, by skorzystać na boomie w branży półprzewodników

Światowa branża półprzewodników do 2030 r. będzie potrzebować ok. milion dodatkowych specjalistów, w tym ponad 100 tys. inżynierów w Europie - wynika z opublikowanego w piątek raportu ManpowerGroup. Polska powinna mocniej postawić na kształcenie takich pracowników - uważają eksperci firmy.

W kwietniu tempo wzrostu płac było najniższe od września 2023 r.

W kwietniu wynagrodzenia w ujęciu realnym nadal rosły, jednak tempo ich wzrostu było najniższe od września 2023 r. - napisali ekonomiści PKO BP w czwartkowym komentarzu do danych GUS.

Wzrost cen energii i surowców może ograniczyć skalę poprawy w przemyśle

Wyższe ceny energii i surowców, które zostały wywołane przez wojnę w Zatoce Perskiej, uderzą w branże energochłonne, co może ograniczać skalę poprawy w całym przemyśle - napisali ekonomiści banku PKO BP w komentarzu do danych GUS.