Złoty: w oczekiwaniu na decyzję Moody's

fot: Andrzej Bęben/ARC

Jak na razie większość Polaków opowiada się za pozostaniem przy narodowej walucie...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Podczas piątkowej (13 maja) sesji polska waluta pozostawała nieznacznie mocniejsza mimo relatywnie złych danych z krajowej gospodarki - ocenili analitycy zaznaczając, że inwestorzy czekają na decyzję agencji Moody's dotyczącą ratingu Polski, co wpłynie na wycenę złotówki.

O godz. 17.20 euro kosztowało 4,41 zł, dolar - 3,90 zł, frank szwajcarski - 4 zł.

Ekspert DM BOŚ Konrad Ryczko zwrócił uwagę, że przez większą część sesji złoty pozostawał nieznacznie mocniejszy, pomimo relatywnie złych danych z krajowej gospodarki.

- Najpierw szybki szacunek PKB za pierwszy kwartał wykazał jedynie 3 proc. wobec oczekiwanych 3,4 proc., a następnie dane dot. bilansu płatniczego przyniosły publikację deficytu na poziomie 103 mln EUR, podczas gdy rynek spodziewał się nadwyżki o wartości 334 mln EUR - przypomniał.

Zdaniem Ryczki ciekawe było to, że rynek przyjął publikacje GUS dość neutralnie, a sam złoty zaczął wytracać zwyżki dopiero w popołudniowej części handlu wraz ze zbliżaniem się do końca sesji na parkiecie w Warszawie.

Mateusz Sutowicz, analityk rynków finansowych z Banku Millennium zauważył, że reakcji na decyzję agencji Moody's i słabszego od oczekiwań odczytu PKB możemy spodziewać się w poniedziałek.

- Jeżeli potwierdzi się obniżenie perspektywy i ratingu, to w naszej ocenie taki bieg wydarzeń wydaje się wkalkulowany w wycenę złotego. Dane o PKB są dużo słabsze od oczekiwań i mogą one wpływać na osłabienie się złotego - ocenił analityk.

Dodał, że gdyby obniżona została tylko perspektywa (agencja poza ratingiem publikuje też tzw. perspektywę - PAP), to euro/złoty powinien zejść poniżej poziomu 4,40.

- Większego umocnienia się nie spodziewam, ponieważ dalej ciąży złotemu restrukturyzacja kredytów FX i dopiero rozwiązanie tej kwestii pozwoli na większą aprecjację polskiej waluty - dodał.

Zwrócił zarazem uwagę, że w trakcie piątkowej sesji "miało miejsce przejściowe umocnienie złotego i zejście poniżej poziomu 4,40 za euro, co może wydawać się lekko zaskakujące w kontekście słabych danych dotyczących polskiego PKB".

- Od rana rynek spekulował, że agencja Moody's podejmie decyzję o obniżeniu perspektywy i temu przypisujemy poranny optymizm - ocenił. - Druga połowa dnia przyniosła zanegowanie porannego ruchu. Przyczynił się do tego minister Henryk Kowalczyk, który w wywiadzie telewizyjnym tłumaczył, że ewentualna obniżka ratingu przez agencję Moody's powinna zostać przypisana opozycji. Rynek zakładając, że minister Kowalczyk wie, jaka jest decyzja Moody's, wywnioskował, że do obniżki doszło. Ta wypowiedź wpłynęła na notowania eurozłotego i najprawdopodobniej doprowadziła do odwrotu inwestorów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Przemysł motoryzacyjny w Polsce zmniejszył zatrudnienie

W I półroczu br. zatrudnienie w przemyśle motoryzacyjnym w Polsce spadło do poziomu sprzed 9 lat - wynika z raportu AutomotiveSuppliers.pl. Do spadku przyczyniły się przede wszystkim redukcje w branży komponentów i akcesoriów.

Mamy to! Rząd przyjął projekt ustawy o 4,8 mld zł wsparcia dla przedsiębiorstw energochłonnych

Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy, wprowadzającej wart 4,8 mld zł system wsparcia w formie dopłat do kosztów energii dla przedsiębiorstw energochłonnych na lata 2027-2030 - podało we wtorek Ministerstwo Rozwoju i Technologii.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 72 - Piotr Masłowski - Wiceminister Energii. Czy polski samochód elektryczny odniesie sukces?

Piotr Masłowski, nowy wiceminiter energii, był gościem studia netTG.pl na Future Mining Expo & Forum. Rozmawialiśmy m. in. o przyszłości fabryki samochodów elektrycznych w Jaworznie i możliwościach przekwalifikowania pracowników górnictwa. 

Wilgoć na składowisku to nie pogoda - to koszt

Polskie Hale Wielofunkcyjne Arbena pomagają w optymalizacji parametrów składowanego węgla oraz kruszyw.