Złoty w czwartek stracił wobec euro i franka szwajcarskiego

fot: Andrzej Bęben/ARC

Kwadrans po 17. w środę za euro płacono 4,12 zł, za dolara 3,90 zł, a za szwajcarskiego franka 3,87 zł

fot: Andrzej Bęben/ARC

Czwartkowa (17 września) sesja przyniosła osłabienie złotego, który tracił wobec euro oraz franka szwajcarskiego - ocenił analityk domu maklerskiego mBanku Kamil Maliszewski. Ok. godz. 17 za euro trzeba było zapłacić 4,20 zł, za dolara 3,71 zł, a za franka szwajcarskiego 3,83 zł.

- Słabszy pozostawał dziś także dolar, który osłabiał się praktycznie do wszystkich walut, ze względu na oczekiwania przed dzisiejszym posiedzeniem Fed, który powinien pozostawić stopy procentowe bez zmian, co pozwoliło na utrzymanie się kursu US/PLN w okolicach 3,72 - wskazał Maliszewski.

Jego zdaniem pewien wpływ na słabość polskiej waluty mogły mieć opublikowane w czwartek dane dotyczące polskiej gospodarki, które "przyniosły dość spore rozczarowania".

- Produkcja przemysłowa spadła wyraźnie w stosunku do lipca i choć można częściowo za to zachowanie obwiniać bardzo wysokie temperatury i przerwy w dostawie energii, wydaje się, że pozytywne tendencje z ostatnich kwartałów dotyczące produkcji, zaczynają wyhamowywać. Silne tąpnięcie widać było w cenach producentów, które spadły o 2,7 proc. r/r - wskazał analityk.

Maliszewski podkreślił, że bardzo duże znaczenie dla inwestorów będzie miał czwartkowy Fed oraz konferencja prasowa po posiedzeniu, która może doprowadzić do silnej zmienności pod koniec sesji amerykańskiej.

- Należy więc przygotować się, że w piątek szczególnie w przypadku USD/PLN możemy znajdować się już na zupełnie różnych niż obecnie poziomach. Tak jak pisaliśmy w poprzednich dniach, jastrzębie komunikaty ze strony Rezerwy Federalnej mogą spowodować pewne osłabienie złotego nie tylko wobec dolara, ale także CHF oraz EUR. Podtrzymujemy jednak nasze oczekiwania na zejście EUR/PLN poniżej 4,20 i CHF/PLN poniżej 3,80 w kolejnych tygodniach - zaznaczył.

Również analityk domu maklerskiego Banku Ochrony Środowiska Konrad Ryczko oceniał, że w trakcie czwartkowej sesji złoty nieznacznie osłabiał się wobec zagranicznych walut.

- PLN tracił ok. 0,2 proc. w relacji do euro oraz 0,15 proc. wobec innych walut również z uwagi na krajowe, słabsze dane makroekonomiczne. Zarówno produkcja przemysłowa jak i sprzedaż detaliczna za sierpień okazały się być słabsze od oczekiwań (odczyty na poziomie 5,3 proc. r/r oraz -0,3 proc. r/r).(...) W szerszym ujęciu wskazania te nie zmieniają jednak perspektyw dla polskiej gospodarki oraz scenariusza utrzymania stóp przez Radę Polityki Pieniężnej. Z rynkowego punktu widzenia dzisiejsza zmienność na rynku PLN pozostaje jednak ograniczona w oczekiwaniu na wieczorny FED - zaznaczył Ryczko.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Będzie wsparcie dla branż energochłonnych

Polski przemysł ma mocne fundamenty, ale świat się zmienia, dlatego uruchamiamy wsparcie dla branż energochłonnych: dopłaty do cen energii i inwestycje w transformację energetyczną - poinformował w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Domański: Zmiana klasyfikacji Polski na rynek rozwinięty

Zmiana klasyfikacji Polski przez S&P DJI z rynku rozwijającego się na rynek rozwinięty to potwierdzenie rosnącej pozycji naszego kraju - ocenił w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Płace i zatrudnienie w lipcu 2026. GUS prezentuje nowe dane

Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w lipcu 2026 r. 9509,02 zł, co oznacza wzrost o 6,8% rok do roku i o 1,1% w porównaniu z czerwcem. Jednocześnie przeciętne zatrudnienie w tym sektorze wyniosło około 6,4 mln etatów (6,379 mln), rosnąc o 0,1% miesiąc do miesiąca, ale spadając o 0,8% w ujęciu rocznym – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Emisje gazów cieplarnianych w UE znów w górę. Napędza je sektor energetyczny

W pierwszym kwartale 2026 roku sezonowo skorygowane emisje gazów cieplarnianych w gospodarce Unii Europejskiej wzrosły o 0,3 proc. kwartał do kwartału, osiągając poziom 837 mln ton ekwiwalentu CO₂ – poinformował Eurostat. Wzrost ten nastąpił przy stabilnym PKB UE, podczas gdy w ujęciu rok do roku emisje spadły o 1,2 proc., a gospodarka rozrosła się o 0,8 proc.