Złoty w czwartek rano umacnia się do dolara

W czwartek rano złoty umacnia się do dolara, za którego trzeba zapłacić 4,48 zł, traci zaś do euro wycenianego na 4,67 zł i franka szwajcarskiego kosztującego 4,74 zł.

W czwartek po godz. 7.00 złoty umacnia się w stosunku do dolara o 0,17 proc., do 4,48 zł. Osłabia się natomiast do euro o 0,01 proc., do 4,67 zł, traci też do franka szwajcarskiego 0,13 proc. i jest wyceniany na 4,74 zł.

Złoty w środę po godzinie 17.20 osłabiał się do euro o ok. 0,1 proc. Za jedno euro po południu trzeba było zapłacić 4,67 zł. Polska waluta niewiele traciła także do dolara (0,1 proc.), który kosztował 4,53 zł. Najbardziej złoty tracił do franka szwajcarskiego, bo ponad 0,6 proc. Za franka po południu trzeba było zapłacić 4,77 zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zakład produkujący dla górnictwa z olbrzymim wsparciem

Zakład Nitroerg w Bieruniu, spółka z Grupy KGHM, zainwestuje około 300 mln zł w Krupskim Młynie w produkcję materiałów wybuchowych. Nitroerg i Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna podpisały w poniedziałek 3 sierpnia umowę o wsparciu dla inwestycji związanej z budową linii do produkcji pentrytu i heksogenu. Jest to jeden z kluczowych projektów w sektorze obronności.

Wyniki produkcji przemysłowej pozostaną solidne przez całe lato

Wyniki produkcji przemysłowej pozostaną solidne przez cały okres letni, choć eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie mogłaby przejściowo zakłócić rozwój przemysłu - wynika z poniedziałkowego komentarza Erste Bank Polska do danych o PMI.

WIG20 przebił historyczne maksimum

Pierwsza w tym tygodniu sesja na GPW przyniosła wzrosty głównych indeksów i historyczne szczyty większości z nich. WIG20 przebił historyczne maksimum, pierwszy raz po ok. 19 latach, a mWIG40 i WIG poprawiły swoje rekordy z piątku. Motorami wzrostów są m.in. spółki energetyczne i największe banki.

Przybywa specjalistów, ale kształcenie nie jest dopasowane do potrzeb rynku pracy

Udział specjalistów w zatrudnieniu w Polsce jest wyższy od średniej UE, jednak przewaga absolwentów kierunków społecznych nad technicznymi i inżynieryjnymi wskazuje na niedopasowanie szkolnictwa wyższego do potrzeb nowoczesnej gospodarki - uważają analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.