Złoty w czwartek był wyraźnie słabszy

fot: Andrzej Bęben/ARC

USD/PLN powinien powrócić w okolice poziomu 4,0

fot: Andrzej Bęben/ARC

Czwartkowa (21 kwietnia) sesja przyniosła wyraźne osłabienie złotego, co analitycy tłumaczyli gorszymi nastrojami na światowych rynkach i "nienajlepszym klimatem" wokół Polski. O godz. 17.30 euro kosztowało 4,31 zł, dolar - 3,81 zł, a frank szwajcarski - 3,92 zł.

Kamil Maliszewski z DM mBanku przyznał, że w czwartek złoty tracił bardzo wyraźnie w stosunku do wszystkich najważniejszych walut.

- Potwierdziły się więc nasze obawy, że siła PLN w ostatnich dniach wynikała głównie z dobrych nastrojów na globalnych rynkach i niestety w obliczu stosunkowo niewielkiej korekty kurs PLN znalazł się pod silną presją sprzedających - ocenił Maliszewski.

Jego zdaniem jednak trudno wskazać przyczyny, dla których złoty był w czwartek wyraźnie najsłabszą walutą w regionie.

W opinii analityka mBanku silna wyprzedaż złotego "wynikała z nienajlepszych nastrojów rynkowych, które zdecydowanie silniej uderzyły w giełdę w Warszawie niż w główne parkiety, które kończą dzisiejszą sesję na wysokich poziomach".

- Należy pamiętać, że klimat wokół Polski pozostaje nienajlepszy i w maju wielu inwestorów spodziewa się cięcia ratingu kraju - skomentował Maliszewski.

Zwrócił uwagę na silne spadki EUR/USD, które miały miejsce "także ze względu na bardzo dobre dane z rynku pracy w Stanach Zjednoczonych, gdzie liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych znalazła się na poziomie najniższym od dekad, co pomogło dolarowi".

- USD/PLN powrócił w tej sytuacji wyraźnie powyżej 3.80 i przed posiedzeniem Rezerwy Federalnej, które zaplanowane jest na przyszły tydzień, możemy być świadkami kontynuacji umacniania dolara, co powinno doprowadzić kurs w okolice 3.85 - zaznaczył Maliszewski.

W przypadku EUR/PLN - wskazał analityk mBanku - kurs 4,31 "otwiera potencjał do większego osłabienia polskiej waluty".

- Biorąc jednak pod uwagę brak istotnych doniesień z polskiej gospodarki i niekorzystny sentyment, który towarzyszył dziś złotemu nie spodziewamy się, aby w tym tygodniu sytuacja PLN mogła ulec poprawie i czeka nas najprawdopodobniej okres konsolidacji powyżej 4.30.

Z kolei w opinii Konrada Ryczki z DM BOŚ polskiej walucie nie pomogło czwartkowe posiedzenie EBC, "które poza podbiciem zmienności na wycenie głównej pary walutowej nie przyniosło istotniejszych zmian w stanowisko Mario Draghiego".

Jego zdaniem spadek złotego można też tłumaczyć "pogorszeniem nastrojów wokół większości walut EM, a częściowo ostatnimi słabszymi danymi makro z polskiej gospodarki, które podbijają scenariusz ewentualnych obniżek stóp w wykonaniu RPP".

- Warto jednak wspomnieć, iż pomimo dzisiejszej zniżki PLN oraz cen obligacji na rynku wtórnym MF zdołało przeprowadzić kolejną udaną aukcję długu, gdzie uplasowano papiery o wartości 8,25 mld PLN (+ 485 mln PLN na aukcji dodatkowej) - zaznaczył Ryczko.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zamienią węgiel na biomasę. Transformacja energetyczna polskiej chemii

Qemetica, międzynarodowa grupa przemysłowa z polskim kapitałem, rozpoczęła realizację kluczowej inwestycji w ramach transformacji energetycznej swojego zakładu sodowego w Inowrocławiu. Spółka podpisała umowę na konwersję kotła węglowego na biomasę o wartości prawie 300 mln zł z konsorcjum Mostostal Zabrze Realizacje Przemysłowe i Sumitomo SHI FW.

Trudniej będzie sprzedać auto? Są nowe przepisy

Weszło w życie unijne rozporządzenie dotyczące samochodów, które zostały wycofane z eksploatacji. Będziemy musieli udowodnić, że pojazd, który chcemy sprzedać lub przekazać jest sprawny.

Ponad 1,13 mln cudzoziemców pracuje w Polsce. Większość to Ukraińcy

Na koniec lutego 2026 r. w Polsce pracowało 1 132 400 cudzoziemców – wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS). To o 7,1 proc. (75 tys. osób) więcej niż rok wcześniej i o 1,2 proc. (13,4 tys.) więcej niż na koniec stycznia 2026 r.

Domański o danych GUS: Polska gospodarka rośnie coraz szybciej

Odblokowaliśmy inwestycje, środki europejskie i finansowanie samorządów - skomentował opublikowany w czwartek szybki szacunek wzrostu PKB minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Podkreślił, że polska gospodarka rośnie coraz szybciej.