Złoty ustabilizował się

Po ostatnich wzrostach w piątek (17 lipca) złoty ustabilizował się, choć w ciągu dnia wyraźnie zyskiwał na wartości. Około godz. 17 za euro trzeba było zapłacić 4,10 zł, za dolara 3,78 zł, a za franka szwajcarskiego 3,94 zł.

Analityk z DM mBanku Szymon Zajkowski zauważył, że w piątek ciągu dnia złoty zyskiwał już średnio 2 grosze wobec głównych walut, jednak ostatecznie piątek kończy się w okolicach poziomów z początku sesji.

- Nie zmienia to jednak faktu, że cały tydzień był udany dla złotego, który zyskał wobec euro 1,5 proc. i ponad 1 proc. w stosunku do franka. Po weekendzie możemy jednak spodziewać się korekcyjnego odreagowania siły złotego i lekkich wzrostów na parach EUR/PLN i CHF/PLN - uważa ekspert.

Według niego głównym powodem siły złotego pozostaje spadek obaw o Grecję i wzrost rynkowego apetytu na ryzyko. Naszej waluty nie wsparły natomiast lepsze od oczekiwań, ważne dane z rodzimej gospodarki: o sprzedaży detalicznej, produkcji przemysłowej i inflacji cen producentów za czerwiec. To dobitnie pokazuje, że kluczowy wpływ na notowania polskiej waluty obecnie mają nastroje na rynkach światowych, a nie doniesienia z Polski.

- Wydaje się jednak, że wobec schodzenia na drugi plan greckiego kryzysu, na pierwszy powinny powracać tematy, które dominowały w poprzednich miesiącach, czyli prowadzony przez ECB program skupu obligacji i zbliżający się moment podwyżki stóp w USA. To z kolei powinno stopniowo umacniać złotego wobec euro i franka, jednak osłabiać w stosunku do dolara - ocenił.

Jego zdaniem lekkie osłabienie złotego wobec dolara, to w sporej mierze pokłosie dobrych danych z USA. Wzrost bowiem odnotowała inflacja, a dane z rynku nieruchomości wypadły znacznie lepiej od oczekiwań.

- To oczywiście wpisuje się w obraz poprawy koniunktury w amerykańskiej gospodarce i nieco podnosi prawdopodobieństwo podwyżki stóp ze strony Fed. W przyszłym tygodniu nie poznamy wielu ważnych danych z USA, dlatego też umocnienie dolara powinno wyhamować - prognozuje analityk.

Także Konrad Ryczko z DM BOŚ ocenił, że w trakcie ostatniej sesji tego tygodnia złoty pozostawał stabilny nie notując większych zmian wobec zagranicznych dewiz.

- Stan ten miał miejsce, pomimo iż na rynek napłynęły lepsze dane dotyczące sprzedaży detalicznej oraz produkcji przemysłowej za czerwiec. Rynek dość neutralnie podszedł do tych wskazań zakładając, iż wyższe dynamiki są głównie pochodną czynników sezonowych - uważa Ryczko.

Wskazał, że w szerszym ujęciu złoty pozostawał blisko 2,5-miesięcznego maksimum wobec euro. Nasza waluta korzystała z lepszych nastrojów wokół bardziej ryzykownych aktywów, które są pokłosiem tymczasowego rozwiązania sprawy Grecji.

- Kolejne tygodnie mogą już jednak przynieść wyhamowanie wzrostu wyceny złotego, gdyż inwestorzy więcej uwagi poświęcać będą danym z USA oraz kwestii podwyżek stóp procentowych przez Fed - ocenił. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Będzie wsparcie dla branż energochłonnych

Polski przemysł ma mocne fundamenty, ale świat się zmienia, dlatego uruchamiamy wsparcie dla branż energochłonnych: dopłaty do cen energii i inwestycje w transformację energetyczną - poinformował w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Domański: Zmiana klasyfikacji Polski na rynek rozwinięty

Zmiana klasyfikacji Polski przez S&P DJI z rynku rozwijającego się na rynek rozwinięty to potwierdzenie rosnącej pozycji naszego kraju - ocenił w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Płace i zatrudnienie w lipcu 2026. GUS prezentuje nowe dane

Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w lipcu 2026 r. 9509,02 zł, co oznacza wzrost o 6,8% rok do roku i o 1,1% w porównaniu z czerwcem. Jednocześnie przeciętne zatrudnienie w tym sektorze wyniosło około 6,4 mln etatów (6,379 mln), rosnąc o 0,1% miesiąc do miesiąca, ale spadając o 0,8% w ujęciu rocznym – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Emisje gazów cieplarnianych w UE znów w górę. Napędza je sektor energetyczny

W pierwszym kwartale 2026 roku sezonowo skorygowane emisje gazów cieplarnianych w gospodarce Unii Europejskiej wzrosły o 0,3 proc. kwartał do kwartału, osiągając poziom 837 mln ton ekwiwalentu CO₂ – poinformował Eurostat. Wzrost ten nastąpił przy stabilnym PKB UE, podczas gdy w ujęciu rok do roku emisje spadły o 1,2 proc., a gospodarka rozrosła się o 0,8 proc.