Złoty umocnił się wobec euro

We wtorek (24 maja) złoty umocnił się wobec euro, ale zdaniem analityków nie jest to trwałe. O godz. 18 za euro trzeba było zapłacić 4,42 zł, za dolara 3,97 zł, za franka 3,99 zł, a za funta 5,80 zł.

Kamil Maliszewski z DM mBanku podkreślił, że po porannym osłabieniu złotego "poprawa nastrojów na globalnych rynkach pomogła odrobić straty i polska waluta kończy dzień nieznacznym umocnieniem wobec euro".

- Może to być zapowiedzią pewnej korekty ostatniego ruchu, nie widać jednak szans na zmianę trendu, który jest widoczny na rynku w ostatnich tygodniach. Silne wzrosty na europejskich giełdach nie miały dziś swojego podłoża w danych gospodarczych, wydaje się więc, że ich głównym powodem jest spadek napięcia związanego z Brexitem oraz obaw związanych ze wzrostem siły ugrupowań eurosceptycznych po zwycięstwie kandydata niezależnego lewicowego kandydata w wyborach prezydenckich w Austrii - komentował.

Analityk mBanku dodał, że "większego wpływu na złotego nie miały doniesienia polityczne, gdyż PLN nie wyróżnił się na tle regionu pomimo pozytywnych sygnałów po wizycie komisarza Fransa Timmermansa w Warszawie".

Zwrócił uwagę, że kurs EUR/PLN spadł do okolic 4.4250 co "teoretycznie otwiera drogę do większego cofnięcia w stronę 4.40", jeśli jednak nastroje na giełdzie w Warszawie oraz głównych europejskich parkietach ponownie się pogorszą, "umocnienie PLN najprawdopodobniej się nie utrzyma".

Ocenił, że "dobre dane z rynku nieruchomości w USA pozwoliły na solidne umocnienie dolara, który zbliżał się do granicy 4 złotych, która w najbliższych dniach może zostać przekroczona".

- Bardzo silne wzrosty zobaczyliśmy na GBPLN ze względu na kolejne pozytywne sondaże w sprawie Brexitu - dodał Maliszewski.

Konrad Ryczko z DM BOŚ także zwrócił uwagę, że "wtorkowy handel przyniósł wyhamowanie spadków na polskiej walucie, która po porannych zniżkach w dalszej części sesji odrobiła większość strat".

- W dalszym ciągu jednak możemy mówić o utrzymaniu presji na PLN oraz na inne waluty rynków wschodzących z uwagi na niedawne sygnały z FED'u. W przypadku krajowych czynników publikacja opinii KE została wstępnie przełożona na środę, jednak już słychać głosy, iż z uwagi na konieczność odbycia spotkań ze stronami data ta może ulec zmianie. Równocześnie wydaje się, iż po dzisiejszych informacjach ze strony F. Timmermansa oraz B. Szydło, czynnik ten stracił na znaczeniu - komentował Ryczko. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.