Złoty trzyma się

fot: Andrzej Bęben/ARC

Według dilerów środowy komunikat RPP może oznaczać, że wciąż możliwe są dalsze obniżki stóp procentowych.

fot: Andrzej Bęben/ARC

Notowania złotego w najbliższym czasie będą uzależnione od informacji płynących ze Stanów Zjednoczonych - zarówno w kontekście budżetu, przyszłości programu QE, jak i danych makro. W tym tygodniu złoty powinien być stabilny, w przedziale 4,17-4,22 za euro. Także notowania na rynku długu tkwią w bezruchu, czekając na rozwiązanie kwestii budżetowej w USA.

- Główne czynniki, które będą sterowały rynkiem walutowym w najbliższym czasie to z pewnością wieści z USA. Po pierwsze, zobaczymy jak zostanie rozwiązany kryzys budżetowy. Istotne jest także jak dalej będzie rozwijała się sytuacja z programem QE. Kolejna kwestia to oczywiście dane makro, w tym opóźniony odczyt z rynku pracy - powiedział PAP Marcin Turkiewicz, diler PLN z BRE Banku. - Wydaje się, że obecnie pojawił się na globalnym rynku wzrost apetytu na ryzyko.

W pierwszy piątek miesiąca publikowane są dane z amerykańskiego rynku pracy, ale obecnie w związku z trwającym częściowym paraliżem prac federalnych instytucji nie zostały opublikowane.

W USA trwa od wtorku (1 października) częściowy paraliż prac rządu, ponieważ 30 września zakończył się rok budżetowy, a Kongres nie zdołał przyjąć nowej ustawy o wydatkach państwa. W konsekwencji około 800 tys. pracowników federalnych jest na bezpłatnych urlopach, a wiele świadczeń urzędów i instytucji federalnych, które nie mają kluczowego znaczenia dla funkcjonowania kraju, jest niedostępnych. Kością niezgody między Republikanami a Demokratami jest reforma systemu ochrony zdrowia, tzw. Obamacare.

Zdaniem Turkiewicza, w bieżącym tygodniu notowania złotego znajdować się będą w przedziale 4,17-4,22 za euro.

- Obecnie złoty jest w trendzie bocznym, do końca tygodnia handlowany powinien być w przedziale 4,17-4,22 wobec euro. Jeżeli z tego zakresu wyjdzie, to raczej w dół, czyli umocnienie złotego jest bardziej prawdopodobne - dodał.

Piotr Kołuda, diler SPW z banku BGŻ uważa, że do czasu rozwiązania spraw w USA krajowy rynek obligacji może trwać w marazmie.

- Z pewnością wszyscy wyczekują na zakończenie tego zawieszenia w USA. Na rynkach utrzymują się nastrój wyczekiwania, przez co zmiany rentowności są mocno ograniczone. W najgorszym scenariuszu taka sytuacja może utrzymać się do przyszłego tygodnia. Do czasu rozwiązania sprawy związanej z budżetem w USA nie należy spodziewać się ożywienia na rynku obligacji...

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Dynamika światowego PKB w 2026 r. wyniesie 2,9 proc.

Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) podniosła szacunki dynamiki wzrostu globalnego PKB w 2026 r. do 2,9 proc. wobec 2,8 proc. we wcześniejszej, czerwcowej projekcji - wynika z najnowszego raportu. W 2027 r. światowy PKB ma wzrosnąć o 3 proc., wobec 3,1 proc. w poprzednim raporcie.

Nowa mobilność to nie tylko samochody. To pytania o transformację regionu

W Katowicach rozpoczął się 23 września trzydniowy Kongres Nowej Mobilności. Do Międzynarodowego Centrum Kongresowego przyjechali przedstawiciele rządu, biznesu, nauki. Debatom i dyskusjom będą towarzyszyć pytania o transformację przemysłu, a także o to, jak rozwijać polską gospodarkę i regiony, by były jeszcze bardziej przyjazne mieszkańcom.

Giełdy w USA z małymi zmianami, Nasdaq ponownie najwyżej w historii

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się małymi zmianami głównych indeksów, a Nasdaq drugi dzień z rzędu znalazł się na najwyższym poziomie w historii. Piąty dzień tanieje ropa naftowa.

Na Wall Street spore wzrosty, Nasdaq najwyżej w historii

Poniedziałkowa sesja na Wall Street zakończyła się solidnymi wzrostami głównych indeksów w ślad za taniejącą ropą naftową. Nasdaq znalazł się na najwyższym poziomie w historii napędzany zwyżkami akcji spółek związanych ze sztuczną inteligencją.