Złoty trochę mocniejszy

Środowe (13 maja) lekkie umocnienie złotego analitycy tłumaczą m.in. rekomendacją Komisji Europejskiej w sprawie zdjęcia z Polski procedury nadmiernego deficytu. Ok godz. 17 za euro trzeba było zapłacić 4,09 zł, za dolara 3,60 zł, a za franka szwajcarskiego 3,92 zł.

Zdaniem Konrada Ryczko z DM BOŚ zaobserwowany w środę lekki wzrost wyceny polskiej waluty był pochodną m.in. wydarzeń z szerokiego rynku oraz decyzji KE w zakresie procedury nadmiernego deficytu wobec Polski.

- W pierwszym przypadku bardziej ryzykowne aktywa otrzymały po raz kolejny wsparcie ze strony słabszych danych z USA (tym razem sprzedaż detaliczna), które oddalają perspektywy podwyżek stóp przez FED. Lokalnie otrzymaliśmy potwierdzenie informacji, iż KE zdecydowała się odejść od procedury nadmiernego deficytu wobec Polski, ponieważ w 2014r. wypełnione zostały kryteria zawarte w Pakcie Stabilności i Wzrostu. W konsekwencji na rynku pojawiły się głosy, że decyzja ta może mieć pozytywny wpływ na perspektywę ratingu Polski - komentuje Ryczko.

Także Kamil Maliszewski z DM mBanku uważa, że środowa rekomendacja zdjęcia z Polski procedury nadmiernego deficytu ze strony Komisji Europejskiej, "jest ważnym sygnałem świadczącym o postępującej poprawie w polskiej gospodarce". Jego zdaniem jednak reakcja rynku na tę decyzję była ograniczona, bo rynek się tego spodziewał.

- Zdecydowanie istotniejsze okaże się w tym wypadku, na jakie kroki zdecyduje się w tej sytuacji rząd, nieskrępowany przez ograniczenia wynikające z kontroli wzrostu wydatków w ramach procedury nadmiernego deficytu. Jak na razie Minister Finansów Mateusz Szczurek nie zaprezentował żadnych konkretnych propozycji, które powinny pojawić się w kolejnych miesiącach, kiedy rekomendacja Komisji zostanie przyjęta przez Radę Unii Europejskiej - komentuje Maliszewski.

Zdaniem analityka środowa siła polskiej waluty związana była z uspokojeniem na rynku długu.

Maliszewski wskazuje też, że pozytywny nastrój zakłóciły w środę zdecydowanie słabsze od oczekiwań dane z gospodarki amerykańskiej, gdzie sprzedaż detaliczna pozostała na niezmienionym poziomie w stosunku m/m.

- Dane spowodowały, że perspektywa powrotu USD/PLN do trendu wzrostowego po raz kolejny się oddaliła i może czekać nas dłuższy czas pozostawania w okolicach 3.60, szczególnie, jeżeli EUR/USD wzrośnie powyżej poziomu 1.14 - komentuje analityk.

Także Paweł Ropiak z XTB zwraca uwagę na słabość amerykańskiego dolara, które pozwala jego zdaniem stawiać pytania o trwałość ożywienia USA. Generalnie w jego opinii mamy obecnie do czynienia z "brakiem spokoju na rynkach finansowych".

- Póki nie powrócimy do takich danych ze Stanów, jakie obserwowaliśmy w trzecim kwartale 2014, to potencjał do dalszego umocnienia dolara (pomimo słabości innych walut) będzie ograniczony - uważa też Ropiak. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Będzie wsparcie dla branż energochłonnych

Polski przemysł ma mocne fundamenty, ale świat się zmienia, dlatego uruchamiamy wsparcie dla branż energochłonnych: dopłaty do cen energii i inwestycje w transformację energetyczną - poinformował w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Domański: Zmiana klasyfikacji Polski na rynek rozwinięty

Zmiana klasyfikacji Polski przez S&P DJI z rynku rozwijającego się na rynek rozwinięty to potwierdzenie rosnącej pozycji naszego kraju - ocenił w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Płace i zatrudnienie w lipcu 2026. GUS prezentuje nowe dane

Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w lipcu 2026 r. 9509,02 zł, co oznacza wzrost o 6,8% rok do roku i o 1,1% w porównaniu z czerwcem. Jednocześnie przeciętne zatrudnienie w tym sektorze wyniosło około 6,4 mln etatów (6,379 mln), rosnąc o 0,1% miesiąc do miesiąca, ale spadając o 0,8% w ujęciu rocznym – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Emisje gazów cieplarnianych w UE znów w górę. Napędza je sektor energetyczny

W pierwszym kwartale 2026 roku sezonowo skorygowane emisje gazów cieplarnianych w gospodarce Unii Europejskiej wzrosły o 0,3 proc. kwartał do kwartału, osiągając poziom 837 mln ton ekwiwalentu CO₂ – poinformował Eurostat. Wzrost ten nastąpił przy stabilnym PKB UE, podczas gdy w ujęciu rok do roku emisje spadły o 1,2 proc., a gospodarka rozrosła się o 0,8 proc.