Złoty tracił wobec innych walut

Na wtorkowej (26 maja) sesji złoty tracił wobec zagranicznych walut wraz z powracającym na giełdę kapitałem zagranicznym - ocenił analityk domu maklerskiego Banku Ochrony Środowiska Konrad Ryczko. Ok. godz. 17.20 euro kosztowało 4,14 zł, dolar 3,80 zł, a frank 4,00zł.

- Lokalnie notowania CHF/PLN przekroczyły nawet zakres 4,00 PLN, co było pochodną zarówno globalnych jak i lokalnych czynników. W pierwszym przypadku rynek obawia się, iż Grecja nie będzie w stanie spłacić czerwcowej raty pożyczki Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu, co przyczyniło się do ponownej wyprzedaży tamtejszego długu. Co ciekawe greckie ministerstwo finansów w dalszym ciągu utrzymuje, iż spłata zobowiązań w terminie jest możliwa - wskazał Ryczko.

Jego zdaniem inwestorzy negatywnie odnieśli się także do porażki partii rządzącej w trakcie wyborów samorządowych w Hiszpanii.

- Spadek wyceny euro oraz wzrost notowań dolara tradycyjnie przełożyły się na gorsze nastroje wokół bardziej ryzykownych aktywów jak waluty CEE. W przypadku złotego dodatkowo byliśmy świadkami dyskontowania przez kapitał zagraniczny weekendowych wyborów prezydenckich. W opinii większości banków zagranicznych wybór kandydata PIS oznacza wzrost ryzyka politycznego dla Polski z uwagi na zbliżające się wybory parlamentarne, gdzie partia rządząca znajdzie się w defensywie, co może wpłynąć na krajową gospodarkę. Dodatkowo w trakcie sesji w dalszym ciągu widoczne było osłabienie krajowego długu, gdzie rentowności obligacji 10-letnich przekroczyły poziom 3,00 proc. - zaznaczył analityk.

Z kolei analityk domu maklerskiego mBanku Kamil Maliszewski ocenił wtorkowe notowania złotego jako "skomplikowane".

- Związane jest to z powrotem na polski rynek nieobecnych wczoraj z powodu świąt inwestorów zagranicznych. Wynik polskich wyborów prezydenckich odbił się na rynkach dość szerokim echem i doczekał wielu komentarzy. Z perspektywy inwestorów głównym zagrożeniem, o którym wspomniała dziś agencja Standard & Poor's może się okazać "drastyczne porzucenie dotychczasowej polityki konsolidacji finansów publicznych". Co w opinii S&P mogłoby stać się powodem do obniżki perspektywy polskiego ratingu z pozytywnej do neutralnej - zaznaczył Maliszewski.

Jak wskazał doprowadziło to do kolejnego wyraźnego wzrostu rentowności polskich obligacji, które w przypadku papierów 10-letnich znajdują się już wyraźnie powyżej 3 proc.

- Drugą niezwykle istotną kwestią są obietnice wyborcze dotyczące kwestii kredytów frankowych, które spowodowały solidną wyprzedaż akcji banków na warszawskim parkiecie. Dodając do tego niesprzyjające otoczenie, gdzie zdecydowanie rosną obawy o możliwe ogłoszenie niewypłacalności przez Grecję, nikogo nie powinno dziwić dzisiejsze osłabienie złotego o blisko 1 proc. w stosunku do euro. I 1,5 proc. w stosunku do dolara. Zdecydowanie bardziej zaskakujące wydawało się z tej perspektywy wczorajsze umocnienie złotego, które nie doczekało się dziś kontynuacji - podkreślił.

Według Maliszewskiego wpływ wyborów na rynek powinien w najbliższych dniach słabnąć, "o ile przedwyborcze zapowiedzi nie doczekają się szybkiego dookreślenia w postaci propozycji aktów ustawodawczych". Dodał, że ważniejsze dla walut z naszego regionu będą nastroje panujące na rynku europejskim, które uzależnione są od perspektyw wypłacalności Grecji.

- Doniesienia z frontu negocjacyjnego bywają w ostatnim czasie sprzeczne, napięcie wśród inwestorów będzie więc rosło, im bliżej będziemy znajdować się 5 czerwca, na kiedy zaplanowana jest kolejna płatność Grecji do Międzynarodowego Funduszu Walutowego. W takim otoczeniu EUR/PLN może kontynuować swój ruch wzrostowy nawet powyżej okolic 4,15, natomiast CHF/PLN może ponownie trwale wyjść powyżej poziomu 4 zł. Umocnienie USD/PLN, które na przestrzeni ostatnich dwóch tygodni wyniosło prawie 30 groszy, powinno zostać obecnie zatrzymane w okolicach 3,80, a ewentualna kontynuacja wzrostów będzie zależna od danych z USA, których cały szereg poznamy w przyszłym tygodniu - zaznaczył Maliszewski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.

Leszek Miętek powołany do rady nadzorczej spółki pracującej dla kopalń

Leszek Miętek został powołany do rady nadzorczej PKP Cargo, jako przedstawiciel pracowników - poinformowała spółka w piątek w komunikacie giełdowym. Miętek jest prezydentem Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Walcownia Blach Batory inwestuje 70 mln złotych

Nakładem 70 mln złotych Walcownia Blach Batory planuje wejść w segment produkcji blach o podwyższonej twardości. Będą produkowane w nowej technologii pomijającej obróbkę cieplną, co znacznie zmniejszy energochłonność procesu, a w konsekwencji zwiększy marże zakładu.  Inwestycja potrwa do końca 2027 r. 

Na Wall Street przewaga spadków, Dow tuż przy poziomie 52 tys. pkt

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków głównych indeksów, a inwestorzy przenosili się z sektora producentów układów scalonych do spółek cyklicznych w efekcie spadku cen ropy naftowej. Dow Jones w ciągu sesji po raz pierwszy w historii przekroczył na krótko poziom 52.000 punktów.