Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 157.31 USD (-0.02%)

Srebro

84.98 USD (-0.46%)

Ropa naftowa

100.71 USD (+3.95%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.65%)

Miedź

5.84 USD (-0.79%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 157.31 USD (-0.02%)

Srebro

84.98 USD (-0.46%)

Ropa naftowa

100.71 USD (+3.95%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.65%)

Miedź

5.84 USD (-0.79%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Złoty skandal w Australii

fot: Materiał partnera

Jeżeli złoto będzie zbyt tanie, to kopalnie przestaną wydobywać rudę złota

fot: Materiał partnera

Ten skandal jest bulwersujący z kilku powodów. Pierwszym z nich jest fakt, że doszło do niego w ogólnie szanowanej instytucji, jaką jest rządowa mennica Perth Min Australii, a drugim, że sprawę próbowano zatuszować.

Mennica dostarcza na giełdę w Szanghaju (Shanghai Gold Exchange - SGE) kilogramowe sztabki o zawartości 99,99 proc. złota. Dostawa była zgodna z tym wymogiem. Jednak giełda wymagała, aby ten dopuszczalny margines zawartości w złocie srebra był mniejszy jeszcze o połowę, czyli chodziło o 0,005 proc. Dla pojedynczych sztabek wartość całkowicie marginalna i zgodna z certyfikatem wybitym na każdej sztabce.

Największa na świecie australijska mennica, słynęła dotąd z jakości sprzedawanego złota, który był zgodny wszystkimi zasadami. Tymczasem doszło w niej do procesu w zawodowym żargonie nazywanego „dopingowaniem złota”. Według wewnętrznego raportu, który wydostał się do mediów, historyczna mennica Perth Mint stoi w obliczu potencjalnego zagrożenia wycofaniem sztabek złota o wartości 9 miliardów dolarów po sprzedaży „domieszkowanego” złota do Chin, a następnie zatuszowaniu tego faktu.

Po odkryciu afery mennica próbowała nie dopuścić do podania informacji na jej temat do publicznej wiadomości. Giełda też nie była tym zainteresowana ze względu na rozmiar tego procederu, który dotyczył jednego z jej najważniejszych klientów.

Zarówno australijskie, jak i globalne media nie kryją swego oburzenia w stosunku do instytucji, która dotąd cieszyła się powszechnym szacunkiem biznesu (ABC News - Perth Mint sold diluted gold to China, got caught, and tried to cover it up, 6.03.2023). Mennica ta jest największym na świecie przetwórcą świeżo wydobytego złota, jedną z największych atrakcji turystycznych Perth i dobrze znaną z produkcji pamiątkowych monet upamiętniających wszystko, od królewskich ślubów po nowy film o Jamesie Bondzie.

Tylko w 2022 roku sprzedano złoto za 20,3 miliarda dolarów. Jako jedyna mennica na świecie posiada gwarancję rządową. Zaczęła dopingować swoje złoto jako środek oszczędnościowy w 2018 roku, uzyskując oszczędności do 620 000 dolarów rocznie, co stanowi niewielki ułamek rocznej sprzedaży. Po raz pierwszy na program dopingowy zwrócono uwagę we wrześniu 2021 r., kiedy Shanghai Gold Exchange stwierdził, że dwie sztabki zawierały zbyt dużo srebra.

Obawiając się poważnego uszczerbku na reputacji firmy, tego samego dnia, w którym otrzymano skargę, zarządzono wewnętrzne dochodzenie. Okazało się, że kiedy mennica sprawdziła dwie złote sztabki zaskarżone przez klienta, jedna z nich została oznaczona już w produkcji „czerwoną flagą”, jako nie spełniającą wymagań, a mimo to została sprzedana. W raporcie stwierdzono, że na podstawie średniej oceny sprzedanych wolumenów możliwe jest wycofanie do 100 ton złota z giełdy w Szanghaju. Przy dzisiejszych cenach złota odkupienie takiej ilości złota kosztowałoby 8,7 miliarda dolarów.

Następnie trzeba byłoby go przetransportować z powrotem do Perth i przerobić, zanim będzie można go ponownie sprzedać. Sfinansowanie wycofania tej skali byłoby również trudne dla mennicy i prawdopodobnie wymagałoby wsparcia ze strony rządu. Mennica, po tym jak wstydliwe fakty wyszły na jaw, zaprzestała programu dopingowania złota.

Pozostała jeszcze sprawa giełdy, która znając wyniki dochodzenia, nie ujawniała ich, nie chcąc zaszkodzić swojemu najważniejszemu klientowi. Innym problemem dla mennicy jest trwające dochodzenie prowadzone przez regulatora ds. przestępczości finansowej, AUSTRAC, w sprawie przestrzegania przez nią australijskich przepisów dotyczących przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy. Za tego rodzaju przestępstwa może grozić wysoka grzywna, potencjalnie sięgająca setek milionów dolarów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.