Złoty skandal w Australii

fot: ARC

Większość osób decyduje się oczywiście na inwestowanie w złoto. Nie należy jednak obawiać się również innych kruszców

fot: ARC

Ten skandal jest bulwersujący z kilku powodów. Pierwszym z nich jest fakt, że doszło do niego w ogólnie szanowanej instytucji, jaką jest rządowa mennica Perth Min Australii, a drugim, że sprawę próbowano zatuszować.

Mennica dostarcza na giełdę w Szanghaju (Shanghai Gold Exchange - SGE) kilogramowe sztabki o zawartości 99,99 proc. złota. Dostawa była zgodna z tym wymogiem. Jednak giełda wymagała, aby ten dopuszczalny margines zawartości w złocie srebra był mniejszy jeszcze o połowę, czyli chodziło o 0,005 proc. Dla pojedynczych sztabek wartość całkowicie marginalna i zgodna z certyfikatem wybitym na każdej sztabce.

Największa na świecie australijska mennica, słynęła dotąd z jakości sprzedawanego złota, który był zgodny wszystkimi zasadami. Tymczasem doszło w niej do procesu w zawodowym żargonie nazywanego „dopingowaniem złota”. Według wewnętrznego raportu, który wydostał się do mediów, historyczna mennica Perth Mint stoi w obliczu potencjalnego zagrożenia wycofaniem sztabek złota o wartości 9 miliardów dolarów po sprzedaży „domieszkowanego” złota do Chin, a następnie zatuszowaniu tego faktu.

Po odkryciu afery mennica próbowała nie dopuścić do podania informacji na jej temat do publicznej wiadomości. Giełda też nie była tym zainteresowana ze względu na rozmiar tego procederu, który dotyczył jednego z jej najważniejszych klientów.

Zarówno australijskie, jak i globalne media nie kryją swego oburzenia w stosunku do instytucji, która dotąd cieszyła się powszechnym szacunkiem biznesu (ABC News - Perth Mint sold diluted gold to China, got caught, and tried to cover it up, 6.03.2023). Mennica ta jest największym na świecie przetwórcą świeżo wydobytego złota, jedną z największych atrakcji turystycznych Perth i dobrze znaną z produkcji pamiątkowych monet upamiętniających wszystko, od królewskich ślubów po nowy film o Jamesie Bondzie.

Tylko w 2022 roku sprzedano złoto za 20,3 miliarda dolarów. Jako jedyna mennica na świecie posiada gwarancję rządową. Zaczęła dopingować swoje złoto jako środek oszczędnościowy w 2018 roku, uzyskując oszczędności do 620 000 dolarów rocznie, co stanowi niewielki ułamek rocznej sprzedaży. Po raz pierwszy na program dopingowy zwrócono uwagę we wrześniu 2021 r., kiedy Shanghai Gold Exchange stwierdził, że dwie sztabki zawierały zbyt dużo srebra.

Obawiając się poważnego uszczerbku na reputacji firmy, tego samego dnia, w którym otrzymano skargę, zarządzono wewnętrzne dochodzenie. Okazało się, że kiedy mennica sprawdziła dwie złote sztabki zaskarżone przez klienta, jedna z nich została oznaczona już w produkcji „czerwoną flagą”, jako nie spełniającą wymagań, a mimo to została sprzedana. W raporcie stwierdzono, że na podstawie średniej oceny sprzedanych wolumenów możliwe jest wycofanie do 100 ton złota z giełdy w Szanghaju. Przy dzisiejszych cenach złota odkupienie takiej ilości złota kosztowałoby 8,7 miliarda dolarów.

Następnie trzeba byłoby go przetransportować z powrotem do Perth i przerobić, zanim będzie można go ponownie sprzedać. Sfinansowanie wycofania tej skali byłoby również trudne dla mennicy i prawdopodobnie wymagałoby wsparcia ze strony rządu. Mennica, po tym jak wstydliwe fakty wyszły na jaw, zaprzestała programu dopingowania złota.

Pozostała jeszcze sprawa giełdy, która znając wyniki dochodzenia, nie ujawniała ich, nie chcąc zaszkodzić swojemu najważniejszemu klientowi. Innym problemem dla mennicy jest trwające dochodzenie prowadzone przez regulatora ds. przestępczości finansowej, AUSTRAC, w sprawie przestrzegania przez nią australijskich przepisów dotyczących przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy. Za tego rodzaju przestępstwa może grozić wysoka grzywna, potencjalnie sięgająca setek milionów dolarów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.