Złoty się trzyma

fot: Andrzej Bęben/ARC

Złoty nieznacznie umacnia się w relacji do dolara i funta...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Konsekwencją proponowanych zmian w systemie emerytalnym był kolejny dzień spadków na warszawskiej giełdzie. W czwartek (5 września) po godz. 14 indeks WIG20 obniżył się o ponad 6 proc. Mimo tego złoty nie tracił mocno na wartości, a według analityków niedługo może się umocnić.

Około godz. 17.15 za euro trzeba było zapłacić 4,28 zł, dolar kosztował 3,24, frank szwajcarski - 3,45, a funt brytyjski 5,06. Polska waluta umocniła się jedynie wobec franka.

- W przypadku złotego, najwyżej byliśmy dziś na poziomie 4,2925 za euro. Jest jednak silny opór na poziomie 4,2950. Później doszło do umocnienia po słowach szefa EBC. Euro-złoty obniżył się o figurę wobec tego najwyższego poziomu - powiedział w rozmowie z PAP diler walutowy z BNP Paribas Jan Koprowski.

Prezes Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi ocenił w czwartek, że dalsza poprawa w gospodarce strefy euro powinna być kontynuowana w kolejnych miesiącach tego roku. Draghi powiedział również, że EBC będzie utrzymywał politykę, której zadaniem jest wsparcie ożywienia gospodarczego i dodał, że EBC rozważał w czwartek obniżkę stóp proc.

- Myślę, że złoty ma szanse się umocnić. Nie ma potencjału na osłabienie złotego. Nie ma interesu, żeby osłabił się powyżej 4,30. Jutro mamy +payrolle+, które powinny zdjąć jakąś niepewność z rynku. Uważam, że ten obecny, negatywny sentyment, jaki panuje na giełdzie oraz na rynku obligacji się zmieni. Giełdy się odbudują, rynek obligacji też. Moim zdaniem złoty będzie się umacniał i w przyszłym tygodniu możemy zejść na 4,25 za euro - powiedział Koprowski.

Jak wskazał w przesłanym komentarzu Mateusz Adamkiewicz z X-Trade Brokers DM S.A., na kurs złotego wpłyną piątkowe dane miesięczne z rynku pracy w USA.

- To wszystko będzie miało wpływ na notowania dolara, a przez także polskiego złotego - zaznaczył.

Analityk dodał, że czwartkowa sesja na GPW, była najgorsza od początku wybuchu europejskiego kryzysy ponad 2 lata temu. "WIG20 spadał podczas dzisiejszej sesji wyraźnie ponad 6 proc. Dopiero ostatnie chwile przynoszą lekkie odbicie (...)" - zaznaczył.

WIG20 na zamknięciu czwartkowej sesji spadł o 4,63 proc. i wyniósł 2201,50 pkt.

Jak przypomniał Adamkiewicz, jest to konsekwencja zaprezentowanych w środę zmian w systemie emerytalnym. Rząd zaproponował przeniesienie części obligacyjnej OFE do ZUS. Przyszli emeryci będą mogli wybrać, czy chcą oszczędzać w OFE czy w ZUS. Otwarte Fundusze Emerytalne nie będą mogły inwestować w obligacje Skarbu Państwa bądź obligacje gwarantowane przez Skarb Państwa.

- Wczorajsza decyzja rządu oznacza demontaż OFE. Trudno przypuszczać, aby na przyszłych zasadach duży odsetek społeczeństwa zdecydował się na oszczędzanie w OFE. To będzie powodowało, że fundusze zamiast stanowić popyt na akcję, będą na warszawskiej giełdzie stanowić stronę podażową - zauważył Adamkiewicz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Będzie wsparcie dla branż energochłonnych

Polski przemysł ma mocne fundamenty, ale świat się zmienia, dlatego uruchamiamy wsparcie dla branż energochłonnych: dopłaty do cen energii i inwestycje w transformację energetyczną - poinformował w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Domański: Zmiana klasyfikacji Polski na rynek rozwinięty

Zmiana klasyfikacji Polski przez S&P DJI z rynku rozwijającego się na rynek rozwinięty to potwierdzenie rosnącej pozycji naszego kraju - ocenił w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Płace i zatrudnienie w lipcu 2026. GUS prezentuje nowe dane

Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w lipcu 2026 r. 9509,02 zł, co oznacza wzrost o 6,8% rok do roku i o 1,1% w porównaniu z czerwcem. Jednocześnie przeciętne zatrudnienie w tym sektorze wyniosło około 6,4 mln etatów (6,379 mln), rosnąc o 0,1% miesiąc do miesiąca, ale spadając o 0,8% w ujęciu rocznym – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Emisje gazów cieplarnianych w UE znów w górę. Napędza je sektor energetyczny

W pierwszym kwartale 2026 roku sezonowo skorygowane emisje gazów cieplarnianych w gospodarce Unii Europejskiej wzrosły o 0,3 proc. kwartał do kwartału, osiągając poziom 837 mln ton ekwiwalentu CO₂ – poinformował Eurostat. Wzrost ten nastąpił przy stabilnym PKB UE, podczas gdy w ujęciu rok do roku emisje spadły o 1,2 proc., a gospodarka rozrosła się o 0,8 proc.