Złoty pod presją, wciąż więcej czynników przemawia za osłabieniem

Polska waluta znajduje się pod presją, wciąż więcej czynników przemawia za jej możliwym osłabieniem - ocenia ekonomista ING Banku Śląskiego Karol Pogorzelski. Jego zdaniem, krajowy rynek długu pozostaje pod wpływem niskiej podaży SPW oraz rynków bazowych.

- Generalnie złoty jest raczej pod presją - jest więcej ryzyk, które zagrażają, niż potencjalnych tematów, które mogłyby go umocnić. Do tych ryzyk należy m. in. druga fala pandemii Covid-19, ona będzie sprzyjać ucieczce od ryzykownych aktywów. Polska jest rynkiem wschodzącym, inwestorzy będą uciekać. To ryzyko rośnie. Pomijając USA, gdzie jest rozwój epidemii bardzo widoczny, to liczba zachorowań bardzo wzrosła również na Bałkanach, w Rumunii, Bułgarii - powiedział PAP Biznes ekonomista.

- Myślę, że w pewnym momencie rynki finansowe zaczną dyskontować to, że wraz ze wzrostem zachorowań mogą pojawić się nowe restrykcje gospodarcze, które wyhamują wzrost. To nie jest bardzo odległa perspektywa, np. w Izraelu - który geograficznie nie jest od nas tak bardzo daleko - takie restrykcje ponownie pojawiły się. W USA i Australii podobnie. W Europie jeszcze nie, ale ryzyko jest duże - dodał.

Pogorzelski zaznacza, że wciąż istnieje więcej czynników, które nie sprzyjają umocnieniu polskiej waluty.

- Program skupu aktywów przez NBP w Polsce ma większą skalę niż u naszych sąsiadów. To też rynki finansowe widzą i powinniśmy się osłabiać względem czeskiej korony czy też węgierskiego forinta - powiedział.

- Kolejny czynnik to kredyty frankowe, banki przegrywają procesy z kredytobiorcami. Te procesy wciąż się toczą, a po odmrożeniu pewnie jeszcze trochę przyspieszą. Banki będą musiały zawiązywać rezerwy na ten cel i będą musiały kupować franki, sprzedawać walutę, żeby dokonywać przewalutowania. To nie jest gwałtowny proces, to się będzie działo przez lata, ale jest to trzeci składnik, który dokłada się do słabości złotego - dodał.

- Krajowy rynek długu jest dosyć specyficzny, jest bardzo niska płynność, mamy mało podaży. Państwo finansuje się nie emisją papierów skarbowych, a obligacji BGK i PFR. Podaż obligacji skarbowych jest niska - przez cały III kw. ma wynieść ok. 5-12 mld zł, to sprzyja umocnieniu papierów - powiedział Pogorzelski.

- Dzisiejszy switch miał bardzo niski wolumen, nie wpłynął na kształt krzywej dochodowości. Więc cały czas żyjemy niskimi podażami, które sprzyjają umocnieniu i zawężeniu spreadu do niemieckiej krzywej oraz globalnymi newsami - dodał.

Na czwartkowym przetargu zamiany Ministerstwo Finansów sprzedało papiery OK0722, PS0425, WZ0525, WZ1129, DS1030 i WS0447 za 1.942,135 mln zł oraz odkupiło obligacje DS1020, WZ0121, PS0421 i OK0521 łącznie za 1.904,842 mln zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zakład produkujący dla górnictwa z olbrzymim wsparciem

Zakład Nitroerg w Bieruniu, spółka z Grupy KGHM, zainwestuje około 300 mln zł w Krupskim Młynie w produkcję materiałów wybuchowych. Nitroerg i Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna podpisały w poniedziałek 3 sierpnia umowę o wsparciu dla inwestycji związanej z budową linii do produkcji pentrytu i heksogenu. Jest to jeden z kluczowych projektów w sektorze obronności.

Wyniki produkcji przemysłowej pozostaną solidne przez całe lato

Wyniki produkcji przemysłowej pozostaną solidne przez cały okres letni, choć eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie mogłaby przejściowo zakłócić rozwój przemysłu - wynika z poniedziałkowego komentarza Erste Bank Polska do danych o PMI.

WIG20 przebił historyczne maksimum

Pierwsza w tym tygodniu sesja na GPW przyniosła wzrosty głównych indeksów i historyczne szczyty większości z nich. WIG20 przebił historyczne maksimum, pierwszy raz po ok. 19 latach, a mWIG40 i WIG poprawiły swoje rekordy z piątku. Motorami wzrostów są m.in. spółki energetyczne i największe banki.

Przybywa specjalistów, ale kształcenie nie jest dopasowane do potrzeb rynku pracy

Udział specjalistów w zatrudnieniu w Polsce jest wyższy od średniej UE, jednak przewaga absolwentów kierunków społecznych nad technicznymi i inżynieryjnymi wskazuje na niedopasowanie szkolnictwa wyższego do potrzeb nowoczesnej gospodarki - uważają analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.