Złoty pod koniec tygodnia lekko osłabił się

fot: Andrzej Bęben/ARC

Złoty nieznacznie umacnia się w relacji do dolara i funta...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Ostatnia sesja tego tygodnia przyniosła lekki spadek wyceny złotego wobec zagranicznych dewiz, jedynie kurs wobec euro był względnie stabilny - zauważają analitycy. Ok. godz. 18 w piątek euro kosztowało 4,35 zł, dolar - 3,95 zł, a frank szwajcarski - 3,98 zł.

Według analityka mBanku Kamila Maliszewskiego, "końcówka tygodnia nie okazała się najlepsza dla złotego, który osłabił się pomimo sprzyjających nastrojów na najważniejszych rynkach. O ile kurs EUR/PLN pozostawał względnie stabilny poniżej 4,37, to USD/PLN powrócił do okolic 4 złotych".

Dobre dane z gospodarki USA spowodowały, że inwestorzy kupowali dolara. Dodatkowo danym tym towarzyszyła słabość euro po deflacyjnych wskazaniach tempa wzrostu cen z Niemiec, które zwiększają prawdopodobieństwo poluzowania polityki monetarnej przez Europejski Bank Centralny na marcowym posiedzeniu.

Zarówno dane na temat wzrostu cen konsumenckich w USA, jak i rewizja w górę odczytu PKB, okazały się lepsze od oczekiwań inwestorów, co powoduje, że ciągle nie widać żadnych sygnałów do niepokoju w danych z gospodarki realnej Stanów Zjednoczonych. W tej sytuacji warto zaczekać do danych z rynku pracy, które poznamy w kolejny piątek. Jeżeli jednak okażą się one silne, to należy liczyć się z trwałym pokonaniem bariery 4 złotych przez USD/PLN - zaznaczył Maliszewski.

Jego zdaniem choć w piątek nastąpiło pewne odbicie kursu brytyjskiego funta, to wydaje się, że "spadki GBP jeszcze się nie zakończyły i należy liczyć się z ponownym zejściem do poziomu 5,50". Z kolei w przypadku franka szwajcarskiego, jeżeli dobre nastroje na głównych rynkach akcyjnych utrzymają się także w przyszłym tygodniu, możemy liczyć na ponowne zejście CHF/PLN poniżej poziomu 4 złotych.

Na najważniejszej parze czyli EUR/PLN nie widać w ostatnich tygodniach jasnego kierunku i jak na razie nie widać czynników, które mogłyby tę sytuację zmienić - zaznaczył Maliszewski.

Jak zauważył analityk BOŚ Banku Konrad Ryczko, ostatnia sesja tego tygodnia przyniosła lekki spadek wyceny złotego wobec zagranicznych dewiz. Z jednej strony piątkowy ruch traktować można jako korektę umocnienia złotego (PLN) z dni wcześniejszych. Przede wszystkim jednak osłabienie walut rynków wschodzących wynikało z umocnienia amerykańskiego dolara, który "skorzystał na lepszych danych fundamentalnych".

- W szerszym kontekście piątek przyniósł wyhamowanie wzrostu PLN wobec HUF, co nie zmienia jednak założenia o relatywnej atrakcyjności PLN na tle koszyka CEE. W dalszym ciągu perspektywy polityki monetarnej oraz fundamenty przemawiają za inwestycją w PLN wobec węgierskiego forinta czy korony czeskiej. Na szerokim rynku inwestorzy czekają obecnie na doniesienia ze szczytu G20 oraz na marcowe posiedzenie EBC - skomentował sesję Ryczko.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zamienią węgiel na biomasę. Transformacja energetyczna polskiej chemii

Qemetica, międzynarodowa grupa przemysłowa z polskim kapitałem, rozpoczęła realizację kluczowej inwestycji w ramach transformacji energetycznej swojego zakładu sodowego w Inowrocławiu. Spółka podpisała umowę na konwersję kotła węglowego na biomasę o wartości prawie 300 mln zł z konsorcjum Mostostal Zabrze Realizacje Przemysłowe i Sumitomo SHI FW.

Trudniej będzie sprzedać auto? Są nowe przepisy

Weszło w życie unijne rozporządzenie dotyczące samochodów, które zostały wycofane z eksploatacji. Będziemy musieli udowodnić, że pojazd, który chcemy sprzedać lub przekazać jest sprawny.

Ponad 1,13 mln cudzoziemców pracuje w Polsce. Większość to Ukraińcy

Na koniec lutego 2026 r. w Polsce pracowało 1 132 400 cudzoziemców – wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS). To o 7,1 proc. (75 tys. osób) więcej niż rok wcześniej i o 1,2 proc. (13,4 tys.) więcej niż na koniec stycznia 2026 r.

Domański o danych GUS: Polska gospodarka rośnie coraz szybciej

Odblokowaliśmy inwestycje, środki europejskie i finansowanie samorządów - skomentował opublikowany w czwartek szybki szacunek wzrostu PKB minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Podkreślił, że polska gospodarka rośnie coraz szybciej.