Złoty osłabił się wobec euro

Wtorek był kolejnym dniem osłabienia złotego, a kurs EUR/PLN coraz bardziej zbliżał się do szczytów z sierpnia oraz początków października tego roku, w okolicach 4,260/4,2650 - ocenił analityk Domu Maklerskiego mBanku Kamil Maliszewski.

Ok. godz. 17.30 euro kosztowało 4,25 zł, dolar 3,75 zł, a frank 3,93 zł.

"O ile jeszcze kilka tygodni temu uważaliśmy, że poziom ten nie powinien zostać przekroczony, złoty wydawał się silny na tle paniki, która dotknęła niektórych rynków wschodzących, to w obecnej sytuacji przy dość sprzyjającym otoczeniu na globalnym rynku słabość polskiej waluty wygląda bardziej niepokojąco. W ostatnich dniach opublikowano kilka raportów ze strony największych globalnych instytucji finansowych mówiących o rosnącym ryzyku dla tempa wzrostu gospodarczego i stabilności finansów publicznych w Polsce, które może wiązać się ze zbliżającymi wyborami" - zaznaczył Maliszewski.

Jak wskazał analityk, para USD/PLN po osłabieniu z pierwszej połowy sesji odrobiła większość strat i ponownie skończyła dzień w okolicach 3,75. "Wtorkowe odczyty z rynku nieruchomości w USA można uznać za pozytywne i ciągle wskazujące na dobrą kondycję branży deweloperskiej. Oczekujemy, że w tym tygodniu wahania USD/PLN będą odbywały się głównie za sprawą złotego, gdyż nie poznamy już wielu istotnych odczytów z amerykańskiej gospodarki, które mogłyby zmienić sytuację na rynku dolara" - dodał.

Według Maliszewskiego słabość złotego odbija się też dalszymi wzrostami CHF/PLN. Kurs franka dotarł we wtorek w okolice 3,93. "Lepszy od oczekiwań wynik bilansu handlowego Szwajcarii także nie pomógł dziś sprzedającym i w tej sytuacji coraz bardziej prawdopodobne wydaje się podejście do 3,95. Nie spodziewamy się jednak, aby wzrosty dotarły w tym tygodniu do poziomu 4 zł" - zaznaczył Maliszewski.

Zdaniem analityka Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska Konrada Ryczki wtorkowa sesja przyniosła utrzymanie słabości PLN wobec zagranicznych walut, a najmocniejszy ruch można było zaobserwować wobec CHF oraz EUR (odpowiednio 0,35 proc. oraz 0,24 proc.).

"Złoty był jedną z najsłabszych walut (...), co należy powiązać z narastającym ryzykiem politycznym. Dodatkowo w trakcie wtorkowej sesji na rynku pojawiło się ryzyko, iż liderująca w sondażach partia zakłada dalsze poluzowanie polityki monetarnej w Polsce. Inwestorzy zagraniczni zwyczajowo dość nerwowo reagują na wzrost ryzyka politycznego wokół rynków wschodzących, a zapowiedź ewentualnego luzowania tylko ten fakt pogarsza" - wskazał Ryczko.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Co czwarty Polak przeżyłby za oszczędności najwyżej przez trzy miesiące

Co czwarty Polak mógłby utrzymać się z oszczędności najwyżej przez trzy miesiące po utracie głównego źródła dochodu, a 14 proc. nie posiada żadnych rezerw finansowych - wynika z badania Santander Consumer Banku.

W maju codzienne zakupy zdrożały średnio o 3,4 proc.

Analiza blisko 90 tys. cen detalicznych wykazała, że w maju br. codzienne zakupy w sklepach zdrożały średnio o 3,4 proc. - podano w raporcie, autorstwa UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. W kwietniu ten wzrost wynosił 3,7 proc., a w marcu - 3,8 proc.

Przy rejestracji używanego auta nie trzeba już pokazywać tablic w urzędzie

W środę weszły w życie przepisy, dzięki którym przy rejestracji używanego auta nie trzeba już zdejmować tablic rejestracyjnych, po to, by pokazać je w urzędzie - poinformował minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Zamiast tego, od tej pory wystarczy złożyć oświadczenie o tym, że tablice są w dobrym stanie.

Koncesjonariusz autostrady A4 Katowice-Kraków zamierza dalej działać po wygaśnięciu koncesji

Spółka Stalexport Autostrady, czyli właściciel koncesjonariusza autostrady A4 Katowice - Kraków, zamierza dalej działać po wygaśnięciu koncesji w przyszłym roku. Chce bazować na dotychczasowym doświadczeniu w zarządzaniu infrastrukturą - wynika z wtorkowej informacji.