Złoty oparł się wpływom z USA

fot: ARC/Andrzej Bęben

Dziura budżetowa wymusza potrzebę oszczędzania

fot: ARC/Andrzej Bęben

Choć czwartek (3 października) to kolejny dzień z kolei, w którym amerykańscy Demokraci i Republikanie nie osiągnęli porozumienia w sprawie budżetu, nie miało to jednak większego wpływu na polski rynek. Kurs złotego był stabilny, a WIG 20 na zamknięciu zanotował wzrost o 0,32 proc.

30 września zakończył się w USA rok budżetowy, a Kongres nie zdołał przyjąć nowej ustawy o wydatkach państwa. W USA trwa od wtorku częściowy paraliż prac rządu. W konsekwencji około 800 tys. pracowników federalnych jest na bezpłatnych urlopach, a wiele świadczeń urzędów i instytucji federalnych, które nie mają kluczowego znaczenia dla funkcjonowania kraju, jest niedostępnych. Kością niezgody między Republikanami a Demokratami jest reforma systemu ochrony zdrowia, tzw. Obamacare.

Problemy fiskalne USA nie wpłynęły w czwartek na wycenę złotego - ok. godz. 18 euro kosztowało 4,21 zł, a dolar 3,09 zł. Tymczasem w środę ok. godz. 16.45 za euro płacono 4,21 zł, a za dolara 3,11 zł.

W czwartek na zielono dzień kończyły indeksy na warszawskim parkiecie. WIG20 na zamknięciu zanotował wzrost o 0,32 proc., WIG30 - o 0,26 proc., mWIG40 - o 0,55 proc., a sWIG80 - o 0,67 proc.

Zdaniem analityka DM Raiffeissen Sobiesława Kozłowskiego, czwartkowa sesja zasadniczo nie wpływa na zmianę obrazu rynku.

- WIG 20 nadal znajduje się w obrębie konsolidacji 2.350-2.450 pkt. lub lekko powyżej 2.400 pkt. w zależności od analizowanego okna czasowego. (...) Widać wyraźnie, że rynek oczekuje na jakiś impuls. To co w tej chwili hamuje potencjalne wzrosty to przede wszystkim niepewna sytuacja w Stanach Zjednoczonych. Dodatkowo inwestorzy czekają już na wyniki spółek za III kwartał. Myślę, że w krótkim terminie rynek nadal prawdopodobnie będzie się poruszał w obrębie wspomnianej przeze mnie wcześniej konsolidacji. Impulsem, który może to zmienić, to oczywiście rozwój sytuacji w USA, bądź nieoczekiwana informacja z którejś z dużych spółek, np. obniżenie prognoz przez KGHM.

Łukasz Bugaj z DM BOŚ SA podkreśla, że czwartkowa sesja przebiegała w tle już trzeciego dnia braku federalnego budżetu w USA.

- W przeszłości politycy przeważnie tego właśnie dnia dochodzili do porozumienia, ale nie tym razem. Zarówno Republikanie jak i Demokraci nie chcą bowiem uelastycznić swoich stanowisk. Inwestorzy jeszcze nie stracili swojej cierpliwości, szczególnie na GPW, gdzie amerykańska epopeja robi na inwestorach niewielkie wrażenie - podkreślił.

Jak dodał, w czwartek w sektorze dużych spółek dużym echem odbiła się informacja, że właściciel Pekao złożył wstępną ofertę kupna banku BGŻ. Akcje obu spółek zyskiwały. Sama transakcja, jeżeli dojdzie do skutku, będzie powieleniem zakupu Nordei przez PKO BP, która przez rynek została ciepło przyjęta" - powiedział.

Amerykańskie indeksy otworzyły sie w czwartek na minusie - ok. 18.00 czasu polskiego Nasdaq notuje stratę o 1,03 proc., S&P500 o 1,22 proc., a Dow Jones o 1,03 proc.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

JSW Koks podlicza trzy dekady certyfikowanych standardów zarządzania

W 2026 roku przypada 30-lecie certyfikacji Systemu Zarządzania Jakością w JSW Koks oraz 15-lecie certyfikacji Systemu Zarządzania Energią. Wieloletnie utrzymywanie certyfikowanych systemów zarządzania oraz ich regularna recertyfikacja potwierdzają zgodność funkcjonowania spółki z międzynarodowymi normami oraz zachowanie najwyższych standardów zarządzania - podkreśla JSW Koks.

Pracująca dla kopalń spółka planuje emisję akcji, by pozyskać środki na zaspokojenie wierzycieli

Zarząd PKP Cargo chce wyemitować w ofercie publicznej od 75 mln do 89,57 mln akcji o nominalnej wartości 1 zł każda, co ma zapewnić środki na spłatę zobowiązań firmy - poinformowała we wtorek wieczorem spółka. O tym, czy plany zostaną przyjęte, ma zdecydować piątkowe nadzwyczajne walne zgromadzenie.

Tusk: Realizacja parku technologicznego z Tajwanem oznacza miliardy dolarów inwestycji

Realizacja wspólnie z Tajwanem projektu wielkiego parku technologicznego w Miękini na Dolnym Śląsku oznacza miliardy dolarów inwestycji i tysiące miejsc pracy - zapowiedział premier Donald Tusk przed wtorkowym posiedzeniem rządu.

Wzrost wynagrodzeń powinien utrzymać się blisko 6 proc.

W kolejnych miesiącach średnioroczny wzrost wynagrodzeń powinien utrzymać się blisko 6 proc. - ocenili analitycy PKO BP w komentarzu do poniedziałkowych danych GUS o wynagrodzeniu i zatrudnieniu w maju. Dodali, że informacje te są dla Rady Polityki Pieniężnej "korzystnym zestawem danych".