Złoty odrobił straty ze świąt

fot: Andrzej Bęben/ARC

Złoty się delikatnie wzmocnił

fot: Andrzej Bęben/ARC

Złoty na rynku walutowym odrobił w poniedziałek (29 grudnia) straty ze świąt. Zdaniem analityków, osłabienie z zwszłego tygodnia było efektem spekulacji. Po godz. 16.30 za euro trzeba było zapłacić 4,30 zł, za dolara 3,53, a za franka szwajcarskiego - 3,58 zł.

W stosunku do euro złotówka odzyskała niemal 10 groszy, ponieważ drugiego dnia świąt Bożego Narodzenia kurs złotego spadł nawet do poziomu 4,40 za euro.

W okresie świątecznym rynek charakteryzował się niższą płynnością, co sprzyjało spekulacji - oceniłaAnna Wrzesińska z Noble Securities. Jej zdaniem, świąteczne ruchy na złotym miały właśnie charakter spekulacyjny, gdyż taka przecena nie miała odzwierciedlenia w czynnikach fundamentalnych, mimo obserwowanego ostatnio lekkiego odpływu kapitału związanego z napięciami na linii Ukraina-Rosja.

Podobnego zdania jest Jan Koprowski, diler walutowy z BNP Paribas. - Mieliśmy odreagowanie tego nienaturalnego osłabienia, które miało miejsce podczas zamknięcia rynku lokalnego. Był w tym duży pierwiastek spekulacji - powiedział PAP Koprowski.

Według niego, do końca roku, jak płynność będzie niska, ponowne osłabienie jest jak najbardziej możliwe. - Są siły, które chcą spekulacyjnie osłabić złotego. Fundamentalnie, w dłuższym horyzoncie, złoty powinien być mocniejszy. W krótkim - ciężko powiedzieć. Przy tak rozchwianym rynku w najbliższych dniach spodziewałbym się sporych wahań, szerokiego przedziału - dodał.

Koprowski podkreślił, że gdyby dynamika wahań złotego była zbyt duża, nie można wykluczyć interwencji NBP.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nasza gospodarka odporna na negatywne czynniki geopolityczne? Tak twierdzą analitycy

W II kwartale koniunktura w Polsce okazała się korzystna, a gospodarka odporna na negatywne czynniki geopolityczne - ocenili analitycy ING, podkreślając dynamiczny wzrost sprzedaży detalicznej. Ich zdaniem wzrost gospodarczy w tym roku sięgnie 3,4-proc., choć może być wyższy.

Szukasz pracy? Jelcz przyjmuje do fabryki w Raciborzu

Fabryka Jelcza, która powstaje na terenie po Rafako w Raciborzu, rekrutuje pracowników. Pracę znajdą osoby o różnych specjalizacjach.

FPE z Będzina z dużym kontraktem dla PSE. W grze setki milionów i tysiące kilometrów sieci

Fabryka Przewodów Energetycznych S.A. w Będzinie wchodzi w nowy etap rozwoju. Spółka należąca do Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP) podpisała umowę ramową z Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi S.A. na dostawy przewodów dla linii najwyższych napięć – poinformowała w środę, 22 lipca 2026 r., ARP. Kontrakt wpisuje się w największy w historii program inwestycyjny operatora systemu przesyłowego w Polsce.

Europa nie potrafi w upały. Zapłaci za to gospodarka

Rachunek dla Europy za upał dla gospodarki to setki miliardów euro strat. Jest najszybciej ocieplającym się kontynentem świata. Temperatury w regionie rosną około 2 razy szybciej niż średnia globalna i to zaczyna bezpośrednio uderzać w PKB, produktywność i stabilność finansów publicznych.