Złoty lekko zyskiwał po poprawie nastroju na rynku

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zdaniem dr. Macieja Bukowskiego przedstawione w środę propozycje prowadzą do nacjonalizacji środków z OFE, a to w przypadku osób, które mają przed sobą 45 lat pracy oznacza emerytury niższe o ok. 15 proc.

fot: Andrzej Bęben/ARC

Podczas wtorkowej (28 czerwca) sesji złoty lekko odreagował ostatnie spadki związane z Brexitem. Analitycy walutowi podkreślają jednak, że może to być chwilowe, ponieważ inwestorzy nadal nie wiedzą, w jaki sposób Zjednoczone Królestwo opuści Wspólnotę.

Około godz. 16.35 euro kosztowało 4,42 zł, dolar - 4 zł, frank szwajcarski - 4,08 zł, a funt - 5,34 zł.

Analityk DM mBanku Rafał Sadoch ocenił, że korekta ostatnich spadków może być dość płytka. - We wtorek rozpoczyna się bowiem specjalny szczyt UE ws. wyników brytyjskiego referendum. Przedstawiciele UE opowiadają się za jak najszybszym wystąpieniem Zjednoczonego Królestwa, przeciwnego zdania są jednak Brytyjczycy, co może w dalszej części tygodnia przyczynić się do pogorszenia sytuacji na rynkach i ponownie stworzyć presję na notowania polskiej waluty - dodał.

Zdaniem eksperta Brexit oprócz wygenerowania dużej dawki niepewności na rynkach, która ciąży notowaniom złotego, bezpośrednio wpłynie na wyhamowanie dynamiki PKB.

- Największy tego efekt będzie widoczny prawdopodobnie dopiero w 2017 r., kiedy to rząd optymistycznie zakłada przyspieszenie dynamiki PKB do 3,9 proc. Uwzględniając nowe wydatki i wciąż niepewną perspektywę pozyskania dodatkowych źródeł dochodu, perspektywa utrzymania deficytu sektora finansów publicznych staje się coraz bardziej niepewna. W związku z czym ponownie objęcie procedurą nadmiernego deficytu oraz dalsze cięcia oceny wiarygodności kredytowej Polski są coraz bardziej prawdopodobne - zaznaczył Sadoch.

Analityk dodał, że jeśli komunikat płynący ze szczytu UE będzie wskazywał na daleko idący brak porozumienia pomiędzy Wspólnotą a Wielką Brytanią, to nastrój wokół polskiej waluty może ulec pogorszeniu, a euro może kosztować 4,45.

Ekspert DM BOŚ Konrad Ryczko zwrócił uwagę, że podczas wtorkowej sesji złoty zyskiwał ponad 1 proc. wobec franka szwajcarskiego oraz dolara. - Równie ciekawą sesję obserwowaliśmy na rynku długu, gdzie rentowności polskich papierów 10-letnich lokalnie przetestowały poziom 3,0 proc. Z punktu widzenia walutowego dzisiejsze wzrosty stanowią część odreagowania wcześniejszych dynamicznych spadków - dodał.

Ryczko uważa, że na razie trudno zakładać, by kurs euro spadł poniżej 4,40 zł. - Inwestorzy nie wiedzą jak do końca rozwiązana zostanie sprawa Brexitu oraz w jakiej formie scenariusz ten będzie realizowany. Ponadto ostatnie podbicie awersji do ryzyka na rynkach przyniosło tradycyjne wzrosty kursu CHF, co spowodowało powrót dyskusji nt. tzw. ustawy frankowej, która również stanowi czynnik ryzyka dla PLN - podkreślił analityk

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Unia Europejska chce chronić producentów stali

Unia Europejska wprowadza niższe limity bezcłowego importu stali. Po przekroczeniu dopuszczalnego wolumenu stawka celna będzie wynosić nie 25 proc., ale 50 proc. To rozwiązania z rozporządzenia zatwierdzonego w maju br. przez Parlament Europejski. Ich celem jest ochrona unijnego przemysłu stali, który zmaga się z wieloma trudnościami w związku z globalną nadwyżką podaży tego surowca. Nowe przepisy mogą wzmocnić również konkurencyjność polskiego sektora.

Konsolidacja w śląskiej zbrojeniówce. Bumar-Łabędy przejmuje Bumar-Mikulczyce

Śląska zbrojeniówka łączy siły. Gliwicki zakład Bumar-Łabędy przejmie Bumar-Mikulczyce z Zabrza. Ogłoszono już plan połączenia, który – jak zaznaczono – wpisuje się w długofalową strategię Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Obie spółki znalazły się także na liście kluczowych firm programu SAFE.

Państwowy gigant rozmawia z bankami o zasadach restrukturyzacji zadłużenia spółki

Grupa Azoty podpisała z kilkoma bankami wstępne kluczowe warunki restrukturyzacji zadłużenia spółki; m.in. wydłużono ostateczny termin spłaty finansowania do końca 2030 r. oraz ustalono karencję w spłacie rat do końca czerwca 2027 r. - poinformowała Grupa Azoty w komunikacie giełdowym.

Za oceanem giełdy wzrosły

Indeksy w USA zwyżkowały na koniec sesji w poniedziałek, a S&P 500 i Nasdaq ustanowiły nowe historyczne rekordy. Analitycy wskazują, że na obawami o geopolitykę przeważają oczekiwania dotyczące wzrostu spółek z sektora AI.