Miasta nie chcą już autobusów wodorowych. Kosztują za dużo

Samorządy wycofują się z zakupu autobusów wodorowych. O powodach czytamy w raporcie CEE Bankwatch Network / Polskiej Zielonej Sieci. 

fot: Maciej Dorosiński

Miasta zmieniają plany w kwestii autobusów wodorowych.

fot: Maciej Dorosiński

Samorządy wycofują się z zakupu autobusów wodorowych. O powodach czytamy w raporcie CEE Bankwatch Network / Polskiej Zielonej Sieci. 

Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że wodór będzie paliwem, które przyspieszy dekarbonizację polskiego transportu publicznego. Również Polska Strategia Wodorowa zakładała, że po polskich miastach do 2030 roku będzie jeździć nawet tysiąc wodorowców. Jak tymczasem czytamy w raporcie CEE Bankwatch Network / Polskiej Zielonej Sieci, samorządy coraz częściej rezygnują z tego typu pojazdów. Tłumaczą to głównie kosztami, choć nie tylko.

Unijne programy oferowały do 100 proc. refundacji na zakup autobusów wodorowych, podczas gdy na elektryki zwykle 60-80 proc. Dzięki temu kilkanaście polskich miast, w tym m.in. Poznań, Rzeszów, Wałbrzych czy Rybnik, kupiło ok. tego typu 150 pojazdów. Za tymi zakupami nie poszedł rozwój infrastruktury. Do 2026 roku w Polsce działało zaledwie kilkanaście publicznych stacji tankowania wodoru. Dla porównania, punktów ładowania elektryków jest w kraju ponad 12,5 tys. Do tego dochodzą koszty stacji ładowania wodorowców. 

– W praktyce buduje się stacje tankowania wodoru warte miliony złotych po to, by obsługiwały kilka lub kilkanaście autobusów. Rekordowym przykładem jest Wejherowo, gdzie stacja za 12,9 mln zł ma służyć sześciu pojazdom miejskiej spółki - mówi Diana Maciąga z Polskiej Zielonej Sieci.  

Zbyt drogo i nieekologicznie? 

Samorządowców zniechęcają jednak przede wszystkim koszty eksploatacji. Ceny wodoru (55–85 zł/kg) sprawiają, że przejazd 100 km kosztuje od 460 do ponad 1000 zł. Przykładowo, w Rybniku eksploatacja była 3 razy droższa niż diesli, a w Rzeszowie paliwo na 15 lat miało kosztować więcej niż zakup floty. Dlatego samorządy zaapelowały do rządu o 150–500 mln zł rocznie na dopłaty do paliwa. Wiceminister klimatu i środowiska Krzysztof Bolesta odpowiedział jednak, że resort umawiał się z samorządowcami na dotację do zakupu autobusów, a nie paliw.

Raport podkreśla, że wodorowce nie okazały się też dużym krokiem w kierunku ekologicznego transportu.

Około 70 proc. autobusów wodorowych w Polsce jeździ na wysokoemisyjnym paliwie, a ponad 97 proc. krajowej produkcji wodoru powstaje z gazu kopalnego – czytamy w opracowaniu.

To przełożyło się na decyzje miast. Wrocław zrezygnował z zakupów autobusów wodorowych, a kilka innych okroiło swoje plany względem tych pojazdów, uznając za bardziej opłacalne inwestycje np. w autobusy elektryczne. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.