Złoty lekko umocnił się

fot: Andrzej Bęben/ARC

Złoty się delikatnie wzmocnił

fot: Andrzej Bęben/ARC

W trakcie poniedziałkowej (8 czerwca) sesji obserwowaliśmy lekkie umocnienie złotego na większości zestawień, co traktować można było, jako odreagowanie piątkowych spadków na ograniczonym obrocie - ocenił analityk domu maklerskiego Banku Ochrony Środowiska Konrad Ryczko.

Ok. godz. 16.45 euro kosztowało 4,16 zł, dolar 3,71 zł, frank 3,97 zł.

- Złoty w dużej mierze zareagował na wzrosty na głównej parze walutowej EURO/USD, które przyniosły nam nieznacznie słabszego dolara. Powodem dla tego ruchu były m.in. niepotwierdzone informacje o tym, iż Barack Obama podczas szczytu G7 odniósł się do teoretycznie zbyt wysokiej wyceny USD. Równocześnie w dalszym ciągu obserwowaliśmy stosunkowo słaby dług, który stabilizował się blisko 3,20 proc. w przypadku rentowności na 10-latkach. Częściowo słabsze nastroje na rynku długu były oczywiście pochodną nierozwiązanego tematu Grecji oraz pogorszenia sentymentu wokół Turcji - wskazał Ryczko.

Analityk domu maklerskiego mBanku Szymon Zajkowski zaznaczył, że złoty w poniedziałek umocnił się wobec większości głównych walut, jednak nie w stosunku euro.

- Wspólna waluta zyskiwała na wartości i to pomimo raczej niekorzystnych informacji dotyczących Grecji, które znów wskazały, że do porozumienia jest wciąż bardzo daleko. Euro również po raz kolejny zostało wsparte przez rynek długu, gdzie od rana rosły rentowności obligacji państw strefy euro. Co więcej wobec braku zaniepokojenia Mario Draghiego wyższą zmiennością w notowaniach obligacji oraz rosnącą inflacją w strefie euro, na trwały powrót rentowności do spadków raczej nie ma, co liczyć. Tym samym w najbliższym czasie również nie powinniśmy doczekać się powrotu do spadków kursu EUR/PLN, a raczej kontynuacji wzrostów w okolice 4,19. Dziś natomiast notowania zwyżkowały do 4,16 - ocenił Zajkowski.

Jego zdaniem pomimo piątkowego bardzo dobrego raportu z amerykańskiego rynku pracy, dolar w środę stracił wobec wszystkich głównych walut, jak również wobec walut naszego regionu.

- Jednak po wspomnianych danych z rynku pracy, które podnoszą prawdopodobieństwo podwyżki stóp przez Fed, wydaje się, że dzisiejsze ruchy to jedynie korekta i odreagowanie piątkowego, silnego umocnienia USD. W kolejnych dniach powinniśmy, więc doczekać się powrotu siły dolara, zwłaszcza, jeżeli czwartkowy odczyt sprzedaży detalicznej również nie rozczaruje. USD/PLN dziś spadł do 3,71, jednak w kolejnych dniach prawdopodobny jest powrót w okolice 3,76 - zaznaczył analityk.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.