Złoty kontynuował spadki

We wtorek (14 czerwca) złoty kontynuował spadki, podobnie jak inne waluty naszego regionu. Analitycy są zgodni, że to efekt reakcji rynku finansowego na niepewność związaną z nadchodzącym referendum w Wielkiej Brytanii. Euro w ciągu dnia kosztowało ponad 4,44 zł, a frank niemal 4,11 zł.

Około godz. 18.40 euro wyceniano na 4,43 zł, dolar kosztował 3,95 zł, frank - 4,10 zł, a funt - 5,59 zł.

Analityk z DM BOŚ Konrad Ryczko zauważył, że we wtorek mieliśmy do czynienia z kontynuacją przeceny złotego wobec zagranicznych walut.

- Zgodnie z tendencjami na szerokim rynku złoty najmocniej tracił wobec dolara i franka, czyli walut powszechnie uważanych za +bezpieczne+. W dalszym ciągu podstawowym czynnikiem kreujących handel na rynkach jest zbliżające się referendum (23 czerwca - PAP) w Wielkiej Brytanii. Inwestorzy dość późno rozpoczęli pozycjonowanie się pod potencjalny Brexit, niemniej obserwujemy skokowy transfer kapitałów w kierunku bardziej bezpiecznych aktywów - wyjaśnił Ryczko.

Wskazał, że konsekwencją tego jest widoczna presja podażowa na walutach rynków wschodzących, w tym na złotym.

- Ograniczenie potencjalnej ekspozycji (na te waluty - PAP) wydaje się obecnie kluczowe, gdyż prawdopodobieństwo wystąpienia Wielkiej Brytanii ze struktur unijnych wzrosło do ok. 40 proc. z 30 proc. przed weekendem - dodał Ryczko.

Według analityka z DM mBanku Rafała Sadocha polska waluta była we wtorek jedną z najsłabszych wśród krajów rozwijających się. Mocniej tracił tylko rumuński lej, węgierski forint i rosyjski rubel.

- Zapoczątkowana w minionym tygodniu wyprzedaż ryzykownych aktywów trwa w najlepsze. Główne europejskie indeksy straciły dziś ok. 1 proc. Dodatkowo w kierunku odpływu kapitału z rynków wschodzących oddziaływały dane o sprzedaży detalicznej w USA, które okazały się lepsze od prognoz wspierając tym samym dolara amerykańskiego. Jeśli wydźwięk jutrzejszego komunikatu FED okaże się jastrzębi, skala przeceny złotego może się jeszcze nasilić - zauważył Sadoch.

Jego zdaniem opublikowane we wtorek dane o inflacji bazowej oraz podaży pieniądza M3 nie miały wpływu na notowania złotego. Analityk uważa, że złoty co najmniej do przyszłego tygodnia pozostawać będzie pod presją wydarzeń w Wielkiej Brytanii, gdzie w siłę rosną zwolennicy wyjścia Zjednoczonego Królestwa z Unii Europejskiej.

- W dniu dzisiejszym rząd zajmował się założeniami do budżetu na 2017 r., który będzie trudniejszy niż ten na 2016 r. Przyjęty przez rząd wzrost PKB oraz inflacji może okazać się niższy, co przy planowanym deficycie na poziomie nieco poniżej 3 proc. PKB może wywierać presję na złotego w dalszej części roku. Zarówno czynniki krajowe jak i rynkowe nie sprzyjają polskiej walucie. Osiągnięcie tegorocznych maksimów ze stycznia, gdy euro kosztowało 4,50 staje się coraz bardziej prawdopodobne - dodał Sadoch. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ćwiczenia w spółce Rosomak: Jest gotowość na sytuacje kryzysowe

Na terenie firmy Rosomak odbyły się ćwiczenia obejmujące symulację incydentu z udziałem drona, którego scenariusz zakładał uderzenie w teren i budynek zakładu. Wzięli w nim udział przedstawiciele kilku jednostek zajmujących się na co dzień m.in. sytuacjami kryzysowymi.

Nowa era odstraszania. Polska uruchomi produkcję autonomicznych pocisków Barracuda

Autonomiczne rakietowe pociski manewrujące dalekiego zasięgu Barracuda-500M będą montowane i produkowane w Polsce. Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. (PGZ S.A.), Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 (WZL 2) oraz amerykańska firma Anduril Industries w poniedziałek, 6 lipca 2026 r., podpisały porozumienie w tej sprawie.

Będą zwolnienia grupowe w Walcowni Metali Dziedzice. Mają objąć prawie połowę załogi

Właściciel Walcowni Metali Dziedzice planuje zwolnienia grupowe w zakładzie. Mają dotyczyć 200 osób.

Hutnictwo zyska oddech? Unia ogranicza napływ stali spoza Europy

Od 1 lipca 2026 r. w Unii Europejskiej obowiązują przepisy, które mają chronić europejski przemysł stalowy. Nowy unijny mechanizm zakłada zmniejszenie o niemal połowę bezcłowych limitów importu stali. - Te przepisy to w znacznej mierze realizacja postulatów hutniczych związków zawodowych – podkreślają w Śląsko-Dąbrowskiej „Solidarności”.