Złoty Cietrzew dla WFOŚiGW

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach został wyróżniony nagrodą „Złotego Cietrzewia” . Został ona przyznana za wspieranie inicjatyw proekologicznych. Jej wręczenie odbyło się w czasie Pierwszego Rodzinnego Pikniku Łowieckiego – Leśnego „Cietrzewisko 2010”, który odobył się pod konic lipca – dowiedział się portal nettg.pl z informacji przekazanych przez fundusz.

 

Kształt i nazwa nagrody nie jest przypadkowa bowiem Cietrzew jest jednym z najbardziej zagrożonych wyginięciem gatunków ptaków w Polsce. Statuetkę z rąk przewodniczącej kapituły prof. Krystyny Doktorowicz odebrał Andrzej Pilot – zastępca prezesa zarządu WFOŚiGW.

 

Zorganizowana w Gminnym Ośrodku Sportu i Rekreacji w Koszęcinie przez Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” plenerowa impreza przyciągnęła wyjątkowo liczną publiczność. Całymi rodzinami uczestniczono w wielu koncertach zespołów bluesowo-rockowych, zawodach sprawnościowych drwali i myśliwych, a także w konkursach oraz happeningach ekologicznych.

 

Głównym celem pikniku było kształtowanie postaw prośrodowiskowych oraz spopularyzowanie umiejętności mądrego współżycia z przyrodą.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.